Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 25 lipca 2013

Karpacz - zimozielone miasto

Po dwóch dniach od wyjazdu z domu dotarłem do Karpacza. Jako człowiek dosyć dobrze zorganizowany i ułożony zawsze wcześniej rezerwowałem sobie kwatery, hotele czy też inne miejsca do spędzenia godziwie czasu wolnego podczas wyjazdów. Tym razem zachowałem się jak na mnie dosyć spontanicznie. Pojechałem w ciemno. Zupełnie jak 22-23 lata temu, kiedy jako dorosły już, ale jeszcze młodzieniec jeździłem autostopem do Jastarni. Wtedy też zawsze jeździłem w ciemno. Zresztą to były inne czasy, nie było telefonów komórkowych, internetu, wyszukiwarek itp. Kiedyś wystarczył mi namiot i nawet dzwony bijące rankiem w kościele przy polu namiotowym w Jastarni zupełnie mi nie przeszkadzały. teraz muszę mieć łazienkę, prysznic, TV, fajnie jakby był balkon i widok na góry czy morze. Wracając jednak do tematu... Pojechałem w ciemno. Po 30 minutach szukania udało mi się znaleźć wspaniały pokój z oczekiwanymi przeze mnie wygodami i widokami. Mieścił się on w "Chacie na skale" (http://www.chatanaskale.pl/), gdzie właściciele zadbali o każdy detal, nie tylko w domu ale i w ogrodzie. Mój wzrok od razu przykuły laurowiśnie.


Zauważyłem również piękny klon palmowy.


"Chata na skale" jest położona w samym centrum Karpacza ale wystarczająco daleko od głównej drogi, co zapewnia spokój i ciszę. Do deptaku idzie się ok. 3 minut. W okolicy są sklepy i restauracje. Ale uwaga! nie polecam żadnej restauracji na deptaku. To gastronomiczna masakra. Za to niedaleko "Chaty na skale" w odległości ok. 4 minut spacerem jest hotel Karat, na parterze którego funkcjonuje restauracja "Wiszące tarasy" (z tyłu za budynkiem). Świetne jedzenie w przystępnych cenach, zestawy obiadowe za 18 PLN (z zupą). Pyszne pierogi (wszystkie) oraz cudowny barszcz czerwony! Uwaga! Trzeba płacić gotówką! Kart nie akceptują. Za to lokalizacja pozwala na spokojne jedzenie, gdzie nikt nie zagląda człowiekowi w talerz, nie trzeba też wraz z posiłkiem wdychać spalin przejeżdżających główną drogą samochodów.

Co do widoków z okna... Taki miałem przed sobą obrazek. Po prawej stronie od szczytów była Śnieżka, ale widać ją było tylko z ogrodu lub z okien od południowej strony.


Po wyjściu z kwatery wystarczyło wejść dosłownie parę schodków w górę i już się było w centrum. W ogródku piwnym też zauważyłem piękne rośliny zimozielone. Podejrzałem juki Gloriosa Variegata (w doniczkach) oraz sośnicę japońską. To wspaniały krzew!



Rosną tu również trzmieliny pnące oraz trzmieliny japońskie (w donicach). Te drugie sąbardziej wrażliwe na mróz i śnieg oraz na suszę zimową. 



Karpacz to idealne miejsce na wypad w Karkonosze. Blisko jest stąd do Jeleniej Góry, Szklarskiej Poręby czy Kowarów. Przede wszystkim to idealne miejsce do wyprawy na Śnieżkę, o czym już niedługo napiszę. 

Jeszcze raz serdecznie polecam "Chatę na skale" oraz restaurację "Wiszące tarasy". Nie jest to reklama lecz podzielenie się z Państwem sprawdzonymi przez dosyć wymagającego człowieka miejscami!
 
A jutro zapraszam na spacer po Dolinie pałaców i parków!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz