Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

sobota, 26 stycznia 2013

Zimozielony i egzotyczny Londyn

Czasami dzieli się ludzi na tych, co wolą Londyn i na tych, którzy wolą Paryż. Wielokrotnie byłem w obu tych metropoliach. W Paryżu urzekła mnie architektura, atmosfera i zbiory muzealne. Przeraził mnie brud na ulicach i smród panujący w bocznych uliczkach. W Londynie czuć, że była to stolica imperium, nad którym słońce nigdy nie zachodziło. Dziś to miasto tętni życiem, czuć tu wielki biznes i wyspiarskie podejście do wszystkiego. Ja to lubię! W Londynie panuje porządek i wszystko ma swoje miejsce. Śniadania są pyszne. Zdecydowanie tosty, jajko sadzone, fasolka w sosie pomidorowym i bekon górują nad jakimś kieskim croissant'em. No i łatwiej mi się porozumieć w Londynie. Mój angielski jest o niebo lepszy od kulejącego i raczkującego francuskiego. Ale do rzeczy.

Wielka Brytania, pomimo tego, że leży na podobnej szerokości geograficznej co Polska ma znacznie łagodniejszy klimat niż Polska. Jest to spowodowane zbawiennym Prądem Zatokowym zwanym Golfsztromem (Gulf Stream). Dzięki temu mogą tu rosnąć rośliny, o których my możemy tylko pomarzyć.


Wspaniałe juki, magnolie wielkokwiatowe, przeróżne bluszczem których u nas się nie spotyka czy aukuby japońskie, które osiągają tu znacznie większe rozmiary niż u nas.



W otoczeniu twierdzy Tower są pięknie zaprojektowane i utrzymane rabaty i trawniki. Z tych drugich zresztą słynie ten kraj. Łagodny i wilgotny klimat wyraźnie sprzyja trawie.



W Londynie jest sporo terenów zielonych. W centrum można odpocząć w parkach i na trawnikach. Za mną na zdjęciu widać fragment Hyde Park-u.


W słynnej dzielnicy Greenwich, gdzie przebiega południk zerowy jest mnóstwo miejsca do piknikowania na trawce. I londyńczycy z tego korzystają! Przy wejściu do tunelu pod Tamizą rosną palmy. Kiedyś kończyła się tu linia DLR (Docklands Ligh Railway), ale teraz można już nią dojechać na drugą stronę rzeki w głąb dzielnicy. Mimo to spacer tunelem pod Tamizą jest nie lada atrakcją. 


Wracając do dyskusji, które miasto jest lepsze, należy stwierdzić, że nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Każdy znajdzie i w jednym i w drugim coś dla siebie. Dlatego już jutro zapraszam na spacer po zimozielonym i równie egzotycznym jak Londyn Paryżu.

A jeszcze dziś chciałbym Państwa prosić o oddanie głosu na mój blog. Startuję w konkursie "Blog Roku 2012" w kategorii "Pasje i zainteresowania". Aby zagłosować na mój blog należy wysłać SMS o treści G00951 (po lirze G są dwie cyfry zero) na numer 7122. Koszt to 1,23 PLN z VAT. Głosować można tylko raz. Termin głosowania upływa o godzinie 12.00 w dniu 31 stycznia 2013. Z góry dziękuję za głosowanie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz