Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 30 stycznia 2013

Odwilż

Od ponad dwóch dni mamy odwilż. Jeszcze w niedzielę był mróz, a teraz temperatura w południowo zachodnich okolicach Warszawy dochodzi do +7 stopni. Pada deszcz. Wyszedłem dziś z aparatem fotograficznym do ogrodu zobaczyć, jak krzewy przeżyły ostatnie mrozy. Tu muszę dodać, że nie miałem możliwości zabezpieczenia agrowłókniną niektórych krzewów bo było zbyt wiele śniegu! Dlatego te bardziej wrażliwe przysypałem jeszcze bardziej śniegiem, tak aby były nim w całości zakryte. Śnieg jest doskonałym izolatorem.

Śniegiem zostały przysypane następujące rośliny:

- laurowiśnia wschodnia Otto Luyken,
- trzmieliona japońska,
- osmanthus goshiki,
- skimie japońskie,
- jeden z pierisów japońskich,
- aukuby japońskie.

Wydaje si, że nic im się nie stało i mrozy ich nie uszkodziły. 

Zapraszam zatem na foto spacer po ogrodzie.

Tak wygląda osmanthus po zdjęciu z niego niewielkiej warstwy śniegu.


Kolejne rośliny to moje ulubione aukuby. Pomimo tego, że w czasie sezonu zimowego temperatury na wysokości 2 metrów kilkakrotnie spadły poniżej -15 stopni (a przy gruncie pewnie było jeszcze zimniej) aukuby doskonale to zniosły. Ostatnie kilka dni były całe pod śniegiem.



Również skimie japońskie wydają się nienaruszone.




Palma była okryta agrowłókniną i padający śnieg w całości ją przykrył i niestety trochę pokiereszował przez to jej liście. Pod ciężarem śniegu niektóre się trochę połamały, ale na roślinie nie widać póki co uszkodzeń mrozowych.


Pieris japoński wygląda doskonale! Ale te krzewy powinny wytrzymywać znacznie niższe spadki temperatur niż te, które były ostatnio.


Laurowiśnia Otto Luyken nic sobie nie robiła z mrozów. Wygląda teraz przepięknie.



Również trzmielina japońska wydaje się nienaruszona.



No i na koniec moja ulubiona laurowiśnia Caucasica. Póki co wygląda świetnie, mimo tego, że niczym nie była osłonięta. Oczywiście dolna część krzewu była pod śniegiem ale większość rośliny, z uwagi na jej wysokość, wystawała pona warstwę białego puchu. Na liściach nie ma śladów uszkodzeń. Jeśli przetrwa zimę to chyba zdecyduję się na posadzenie większej ilości tych krzewów jako żywopłot.


Oczywiście dopiero na wiosnę będzie można w 100 procentach powiedzieć, które z roślin przetrwały zimę bez szkód. Jestem jednak dobrej myśli. Na bieżąco będę pisać o ich stanie i wyglądzie.

Zapraszam również do głosowania na mój blog w konkursie "Blog Roku 2012". Startuję w kategorii "Pasje i zainteresowania". 

Każdy głos się liczy! Została już niecała doba na głosowanie.

A głos można oddać wysyłając SMS o treści G00951 (po G są dwa zera) na numer 7122. Koszt takiego SMS-a to jedynie 1,23 PLN z VAT. 

Będę wdzięczny za każdy głos!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz