Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 10 stycznia 2013

Ogród botaniczny we Wrocławiu jesienią 4

W ogrodzie dziś odwilż. Pod Warszawą od rana pada deszcz i jest okropnie! Chciałbym, żeby była już wiosna! Jednak również pora roku, która bezpowrotnie minęła czyli jesień ma też swoje piękne barwy. Dlatego też dziś zapraszam Państwa na 4 i ostatnią już odsłonę spaceru po wrocławskim Ogrodzie botanicznym. 

W tym miejscu można znaleźć bardzo wiele liściastych roślin zimozielonych i dziś pokażę kilka z nich. Inne możecie Państwo obejrzeć na moim blogu w poprzednich częściach spaceru.

Pierwsza z nich to araukaria chilijska. To żywy relikt, który na ziemi rośnie od milionów lat.Jest to najbardziej mrozoodporna odmiana araukarii i wytrzymuje spadki temperatur do -20 stopni C. Potrzebuje jednak miejsca osłoniętego o raz słońca. Ważne jest również to, żeby mrozy nie utrzymywały się długo, a nawet jesli w nocy jest bardzo zimno to żeby w dzień temperatura znacząco wzrosła.


Kolejna roślina to dąb kolczasty. Ma on zupełnie inne liście niż znane nam odmiany dębów. Bardziej przypominają berberys Julianna niż dąb. Drzewo to rośnie głównie w krajach o klimacie śródziemnomorskim. Muszę spróbować z tym dębem u siebie. 


Bardzo pięknie wygląda pieris japoński odmiana Fuga. Ten zimozielony krzew ma bardzo gęsty pokrój. Jest dosyć mrozoodporny ale w chłodniejszych rejonach kraju może przemarzać i wymaga osłonięcia na zimę.


Zachwycił mnie berberys Julianny. Wspaniały i dorodny krzew o pięknie przebarwiających się jesienią liściach. W mojej okolicy w kilku miejscach widziałem piękne żywopłoty zrobione z tej zimozielonej odmiany berberysu. Należy jednak uważać na jego bardzo ostre i długie kolce. jeśli mamy małe dzieci to trzymajmy je od tego berberysu z daleka!


A na sam koniec jedna z moich ulubionych roślin czyli bluszcz. Jak Państwo widzicie potrafi on naprawdę wspaniale zasłonić ściany budynków czy płoty oraz brzydkie szopy, komórki czy stare mury! Ten akurat to bluszcz pospolity Woerneri.


To już ostatnia część spaceru po listopadowym Ogrodzie botanicznym we Wrocławiu. Zapraszam jednak Państwa do lektury kolejnych postów, w których będę opisywać na bieżąco mój ogród oraz różne inne ogrody i parki w Polsce i w Europie.

4 komentarze:

  1. u mnie dziś deszcz ze śniegiem na całego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Andrzeju. U nas raczej przewaga śniegu, chociaż temperatura lekko na plusie. Jest pochmurno i nieprzyjemnie. Przepiękny jest ten berbery Julianny. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewo! U mnie wczoraj wieczorem złapał lekki mróz i w nocy spadło troszeczkę śniegu. Dziś za to do 13 było słonecznie i pięknie! Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń