Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

środa, 2 marca 2016

Początek marca w latach 2012 - 2016

Wczoraj rozpoczęła się meteorologiczna wiosna. Każdy z nas wypatruje już tej prawdziwej - termicznej. I chociaż takiej prawdziwej zimy nie było prawie wcale, to na pachnącą, kolorową i żywą wiosnę przyjdzie nam niestety jeszcze troszkę poczekać. Za oknami przedwiośnie miesza się z zimą. Raz jest nadzwyczaj ciepło, czasami spadnie śnieg. Ale o tej porze roku to normalne. Od wczorajszego wieczora w mojej okolicy sypał biały puch. Co prawda temperatura nie spadła poniżej 0 stopni C i śnieg nie miał szans na przetrwanie, ale spadło go na tyle dużo, że rano w mojej okolicy było biało. A jak wyglądał początek marca w latach ubiegłych? Czy też sypnęło śniegiem? A może wręcz przeciwnie? Może czuć już było wiosnę w powietrzu? Zapraszam na foto relację z lat 2012 - 2016!

Sezon zimowy 2011/2012 przyniósł typową polską zimę. Czasami było mroźno i śnieżnie, czasami padał deszcz i było na plusie. Najgorsze, że w grudniu 2011 i styczniu 2012 pojawiły się duże mrozy (poniżej -25 stopni), a śniegu albo nie było wcale albo było go bardzo niewiele. Miało to fatalne skutki dla niektórych moich roślin. Końcówka lutego jeszcze była "biała" ale początek marca przyniósł ocieplenie i słoneczną aurę. W ogrodzie można było już robić pierwsze wiosenne porządki, a na drzewach szalały ptaki. Udało mi się wtedy sfotografować pięknego i rzadko spotykanego czarnego dzięcioła. Ależ to wielki ptak!


Kolejna zima sezonu 2012/2013 dała się we znaki. Zaczęła się już w grudniu. Co ciekawe na Boże Narodzenie przyszła odwilż. Ale potem znów złapał tęgi mróz, któremu na szczęście towarzyszyły dosyć obfite opady śniegu. Początek marca przyniósł nadzieję na nadejście tak długo wyczekiwanej wiosny. Przed Dniem Kobiet posadziłem bratki w ogrodzie. Niestety, radość nie trwała długo. 09 marca powróciła zima, spadł śnieg i złapał mróz. Dopiero 12 kwietnia, już po Wielkanocy, stopniały ostatnie resztki śniegu.


Początek marca 2014 to piękna, słoneczna i wiosenna pogoda. Bardzo krótka zima i ciepłe przedwiośnie sprawiły, że rośliny wyjątkowo wcześnie zaczęły puszczać pąki.


W ubiegłym roku w zasadzie zimy nie było. Co prawda pojawiał się czasami śnieg i mróz, ale ten ostatni był jak na nasze warunki naprawdę niewielki. Dlatego też i wiosna przyszła dosyć szybko. Na początku marca ogród był już posprzątany i przygotowany do wiosny.


A w tym roku? Jak jest każdy widzi. Po srogich mrozach z początku stycznia, połączonych niestety z brakiem śniegu nie ma już śladu. Luty przyniósł iście wiosenną pogodę, dlatego też już 10 wygrabiłem trawnik i uporządkowałem ogród. Niestety potem przyszła zmiana aury, padał deszcz, potem śnieg. Do tego wiatr. I znów w ogrodzie można porządkować. Jak już wspomniałem od wczoraj znów śnieżyło. Jeszcze przed południem w ogrodzie było trochę śniegu. Teraz już praktycznie cały stopniał.


Dziś chwilami zza chmur nawet wyglądało słońce. Już jutro temperatura ma podskoczyć do +7 stopni. Potem w ciągu dnia słupki rtęci powinny ustabilizować się na poziomie ok. +8 stopni. Nocami nie powinno już być przymrozków. Tak przynajmniej pokazują prognozy pogody dla Warszawy i okolic sporządzone na najbliższe dwa tygodnie. Czy tak będzie? Czy w ogrodzie pojawią się wkrótce wiosenne kwiaty? Proszę śledzić bloga. Na pewno o tym napiszę!

4 komentarze:

  1. Ostatnie dni są bardzo kapryśne. Kupiłam 20 szt bratków miniaturowych i jest zbyt zimno by je posadzić. W tamtym roku wspaniale kwitły wiosenne kwiaty. A teraz? Brrr jest nieprzyjemnie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mam bratków. Ale mam straszną ochotę już posadzić kwiaty. Dziś u nas wiosennie, 9 stopni i momentami nawet słoneczko świeci. Oby tylko zdrowie jak najszybciej wróciło do normy :) Serdeczności!

      Usuń
  2. Andrzeju, Pięknie u Ciebie, ale ja nie o tym ;) Wiesz, że u nas do dzisiaj śnieg nie stopniał? Wczoraj sypało cały dzień i całą noc. Co prawda zaczęły już placki trawy wyglądać spod śniegu, ale głównie w miejscach, gdzie postawiłam wczoraj nogę jak chodziłam po ogrodzie, by strząsać śnieg z iglaków! Przez całą zimę tego nie robiłam! Wczoraj było prawie 3 stopnie powyżej zera, dzisiaj prawie 4, a śnieg nadal leży! I to niby tylko 140 km od Warszawy. W dodatku na zachód!
    Pozdrawiam cieplutko mimo śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Z pogodą tak bywa. W ubiegły piątek w mojej okolicy nie było śniegu. A jak dojechałem pociągiem w okolice Kutna to krajobraz był zabielony :) Pozdrowienia!

      Usuń