Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

wtorek, 2 lutego 2016

W poszukiwaniu wiosny

Wczoraj znów prawie cały dzień spędziłem za kierownicą. Musiałem pojechać na południowy zachód kraju. Przed południem wyjazd, wieczorem powrót. Totalny brak czasu na cokolwiek. Do tego jeszcze przez całą drogę powrotną padał deszcz. Ale nie ma co narzekać. Dziś nadrobiłem zaległości i postanowiłem poszukać oznak odległej jeszcze ale powoli już zbliżającej się wiosny. Pogoda w mojej okolicy bardziej przypominała dziś kwiecień niż początek lutego. Najpierw rzęsiście padał deszcz, potem świeciło słońce. Na termometrze prawie 13 stopni. A czy to już faktycznie oznaki przedwiośnia? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Mamy w końcu początek lutego, środek zimy i pogoda może nas jeszcze zaskoczyć. Prześledziłem ostatnio prognozy długoterminowe. Koniec tego tygodnia może przynieść lekkie ochłodzenie, ale po niedzieli znów wrócą temperatury w okolicy +10 stopni w ciągu dnia. Po 11 lutego ma znów się ochłodzić. W ciągu dnia temperatura lekko powyżej zera, nocą trochę poniżej. Ale czy taka prognoza się sprawdzi? Zobaczymy już wkrótce. Póki co zapraszam do ogrodu. Obejrzymy zdjęcia roślin oczekujących na wiosnę. 

Mahonia ostrolistna to roślina, która w krajach o cieplejszym klimacie kwitnie nawet już w listopadzie czy grudniu.


Podobnie zachowują się aukuby japońskie. W Wielkiej Brytanii czy krajach Beneluxu rośliny te można często spotkać w formie żywopłotów. W Brukseli często już w styczniu na krzewach pojawiają się drobne i niepozorne kwiaty. W Polsce ich uprawa najbardziej uda się w cieplejszych rejonach kraju. Ale jak widać również w centrum całkiem nieźle sobie radzą.


Odmiana Crotonifolia też ma spore pąki.


Wśród wielu "japończyków" rosnących w moim ogrodzie spore pąki ma skimia. 


Pąki jesienią tworzy też pieris japoński. Gdy tylko zrobi się cieplej krzew cały pokryje się białymi wonnymi kwiatami nieco przypominającymi wyglądem konwalie.


Różaneczniki zawiązują pąki już późnym latem. 


Podobnie jak ich siostrzane azalie wielokwiatowe. Należą one do roślin wrzosowatych a ich łacińska nazwa to Rhododendron. Już wkrótce na blogu szerzej opiszę te rośliny.


W grudniu z powodu ciepłej aury zaczęły kiełkować wiosenne kwiaty cebulowe takie jak narcyzy, krokusy, tulipany czy hiacynty.  Przed nadejściem mrozów przysypałem je warstwą ziemi. Ale kwiaty dalej rosną, czemu sprzyja mokra i ciepła pogoda.


W innym miejscu wykiełkowały tulipany botaniczne. Muszę je koniecznie przesadzić do kącika wiosennego. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga! Już jutro poszukamy symptomów wiosny w ogrodzie mojej mamy!

8 komentarzy:

  1. Współczuję jazdy w deszczu. Nie cierpię tego.
    Dzisiaj w powietrzu wyraźnie czuło się wiosnę a na rabatkach z ziemi wychodzą krokusy, tulipany botaniczne, przebiśniegi..
    Zauważyłeś u siebie w ogrodzie wiosenne ożywienie ptaków? one tak radośnie ćwierkają.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie też ptaki radośnie ćwierkają. I nawet Dyzio im w tym nie przeszkadza. W powietrzu czuć wiosnę. To taki zapach nie do opisania. Pachnie deszczem, świeżością... Ale jeszcze zima może trochę postraszyć. Serdeczności Lusiu!

      Usuń
  2. Piękna mamy pogodę jak na tę porę roku:) coraz bliżej wiosna, aż człowiek się cieszy gdy słoneczko świeci, ptaszki cwierkaja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, z przyjemnością wychodzę do ogrodu. Chociaż dziś troszkę u mnie wiało i czasami padał deszcz. Ale najważniejsze, że wiosna coraz bliżej! Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Dobry wieczór. Jeżeli prognozy do połowy lutego nie pokazują dużych mrozów to jest dobrze i to oznacza, że największe mrozy już za nami:) A jak się mają u Pana liście ogników szkarłatnych? U mnie młody krzew po ostatniej drugiej fali mrozów ma wszystkie liście brązowe. Nie mam doświadczenia jeszcze, ale pewnie opadną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie. Mam nadzieję, że już nie będzie dużych mrozów. W zasadzie tak jak Pan napisał nie powinno już być. Rośliny już puszczają listki i większy mróz mógłby im zaszkodzić. A co do ogników... One tak niestety mają. Ich liście nie są niestety w pełni odporne na mrozy. U mnie tez troszkę zbrązowiały. Ale na pewno na wiosnę szybko urosną nowe. Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Jeśli ufać prognozom, tegoroczna zima już za nami. Znów nie nacieszyliśmy się śniegiem, ale przynajmniej nie będziemy zbyt długo czekać na wiosnę : ) Gratuluję i trochę zazdroszczę zadbanego ogrodu z tak różnorodnymi roślinami. Nasz jest dopiero w fazie projektowania (samodzielnego) i wciąż powstają nowe pomysły na jego zaaranżowanie. Wiem jedno, ma być baaardzo zielono i kolorowo, a że na razie ogrodniczka ze mnie marna, póki co szukam informacji na ciekawych blogach takich jak Pański, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Jeśli będziecie mieć Państwo jakiekolwiek pytania dotyczące roślin czy ogrodu chętnie na nie odpowiem :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń