Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

sobota, 6 lutego 2016

Słoneczny piątek

Właśnie zaczęła się druga połowa zimy. Od początku najzimniejszej pory roku dzień robi się coraz dłuższy. Po ponad 6 tygodniach wyraźnie widać już różnicę! Jest to dla mnie bardzo optymistyczne. Bo oznacza, że wielkimi krokami zbliża się wiosna. A jak dopisuje pogoda to już w ogóle jest fantastycznie. Co prawda jestem trochę przeziębiony, ale na szczęście nie na tyle żebym nie mógł pospacerować po ogrodzie i poobserwować rośliny. Codziennie rano mnóstwo ptaków swoim śpiewem ogłasza, że zima już nie wróci. Oby się nie myliły! Ptasie trele słychać w całej okolicy. To bardzo przyjemna "ptasia muzyka". Wczoraj było dość chłodno. Termometry w najcieplejszym momencie dnia wskazywały niecałe +5 stopni. Ale za to świeciło słońce. I jak co dzień sprawdzałem co dzieje się w ogrodzie.


W ogrodzie nie dzieje się jeszcze zbyt wiele. Ale można już zaobserwować zmiany, które powoli następują. Coraz większe są np. kwiaty cebulowe. Za kilka dni pokażę Państwu jak bardzo urosły w ciągu ledwie kilku dni. Niestety są też zmiany negatywne. Na trawniku jest coraz więcej mchu. W poniedziałek lub wtorek muszę rozsypać wapno. Wiosną na pewno czekać mnie będzie wertykulacja murawy i dosianie nowych nasion. Tak niestety to już jest z trawnikiem, który rośnie w cieniu.


Spacerując po ogrodzie lubię przyglądać się moim liściastym roślinom zimozielonym. Ich soczysty kolor, nawet zimą powoduje, że ogród nie jest szary, smutny i przytłaczający! Poniżej w tle na skarpie widać dwie odmiany trzmieliny pnącej: Emerald Gaiety i Sunspot. Po lewej stronie zdjęcia są dwa bluszcze kolchidzkie: ciemnozielony to odmiana Dentata, a ten zielono-kremowy to Dentata Variegata. W centralnej części zdjęcia znajdą Państwo mahonię ostrolistną, a po jej prawej stronie malutki jeszcze ostrokrzew japoński. 


A to już mój ulubiony bluszcz krzewiasty. Z roku na rok jest coraz większy! Po jego lewej stronie rośnie bukszpan.


Laurowiśnia wschodnia Herbergii troszkę odczuła falę silnych mrozów jaka przetoczyła się przez moją okolicę na początku stycznia. Ale ogólnie rzecz biorąc roślina jest w bardzo dobrym stanie. Niestety, podobnie jak u laurowiśni Caucasica przemarzły jej pąki kwiatowe. Być może wiosną puści nowe.


Magiczne i symboliczne, bo zimozielone wejście do głównej części ogrodu. Bluszcz tu rosnący pochodzi z moich własnych sadzonek. Ma ogromne liście i jest moją dumą. Wkrótce szerzej opiszę bluszcze pospolite rosnące w moim ogrodzie. A mam całkiem sporo różnych odmian!


W oczku wodnym pięknie odbija się błękit nieba oraz bezlistne o tej porze roku korony drzew. 

 
Przy oczku na wietrze niewinnie buja się gniazdo nasienne pałki wodnej i uschnięte kwiatostany wodnych traw. 


Leszczyna Concorta ma już spore pąki. Swego czasu myślałem o przesadzeniu tego małego drzewka w inne miejsce, ale raczej zrezygnuję z tego pomysłu. Leszczyna rośnie w tym miejscu od 8 lat i pewnie ma bardzo rozwinięty system korzeniowy. Przesadzenie raczej nie wpłynęłoby dobrze na jej kondycję. No i wiązałoby się to z kolejną dużą ingerencją w kształt egzotycznego zakątka. A tego raczej nie chcę.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

2 komentarze:

  1. Ogród wygląda swietnie:) u nas dziś wiosennie więc trochę porządków w ogrodzie trzeba zrobić :) Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) U mnie dziś do południa były chmury, potem się wypogodziło. Pewnie w poniedziałek wezmę się za porządki bo ma być pogodnie :) Pozdrowienia!

      Usuń