Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

piątek, 7 czerwca 2013

Palma mrozoodporna i egzotyczny zakatek - początek zmian

W środę późnym popołudniem pokazało się słońce. Nareszcie! I tak jest do dziś! Wreszcie jest ładnie i ciepło! Dziś słupek rtęci w najcieplejszym momencie dnia podskoczył do prawie 27 stopni. Ależ to miłe po kilkunastu dniach deszczu, burz i wiatrów. Nareszcie można zrobić coś w ogrodzie! Wczoraj zabrałem się za zmiany w moim egzotycznym zakątku. Przeczytacie o nim w starszych postach. Dziś zapraszam do obejrzenia zdjęć już nowego zakątka. Co się zmieniło? Przesadziłem juki. Ale tylko gloriosy i baccatę. No i posadziłem nową palmę.


Wiem, wiem. Część czytelników pomyśli sobie, że palmę to mam raczej w głowie. Ale moi stali goście wiedzą, że jestem niepoprawnym optymistą oraz, że lubię ogrodowe eksperymenty. O palmie za chwilę, teraz skupię się na jukach. Otóż juki karolińskie (yucca filamentosa) pozostały na swoich miejscach. Ponieważ jednak mocno się rozrastają musiałem przesadzić dwie gloriosy i baccatę. 

Yucca gloriosa widoczna jest po prawej stronie zdjęcia, po lewej natomiast rośnie yucca gloriosa variegata. Rosną teraz bardziej wysunięte przed juki karolińskie.


Yucca baccata w ogóle zmieniła miejsce i "wyszła" trochę poza egzotyczny zakątek. Rośnie teraz po jego lewej stronie.


Przedłużeniem egzotycznego zakątka jest mini kaktusiarnia, gdzie rosną opuncje. mają już spore przyrosty, ale obawiam się, że z powody zbyt małej ilości słońca raczej nie zakwitną. I chociaż tam gdzie rosną i tak jest najwięcej słońca, to jednak mój zacieniony ogród daje go im za mało.


Wróćmy jednak do palmy. Poprzednio w zakątku rósł Trachycarpus Naini Tal. Palma była okryta na zimę agrowłókniną. Przeżyła grudzień, potem styczeń i luty. W lutym była w świetnej kondycji. W czasie odwilży odkrywałem ją żeby trochę pooddychała. Niestety na początku marca popełniłem błąd. Zbyt długo była odkryta i najprawdopodobniej deszcz i śnieg dostały się do stożka wzrostu, który po prostu zgnił. Moja wina. 

Ale nie ma co biadolić, kupiłem nową palmę. Tym razem jest to Trachycarpus Wagnerianus. Z lektury zagranicznych stron internetowych wiem, że starsze okazy wytrzymują bez okrycia krótkotrwałe spadki temperatur do -25 stopni. Młode rośliny należy jednak na zimę zabezpieczyć. Tak tez na pewno zrobię. A ponieważ jak już pisałem, lubię eksperymenty w ogrodzie zobaczymy czy tym razem się uda. Póki co palma wygląda pięknie.


Tak cały zakątek wygląda dziś. Po prawej stronie widać kawałeczek kaktusiarni, a powyżej zakątka, białą "wysepkę" z kamieni, gdzie rośnie yucca baccata.


To jednak nie koniec zmian. mam już nowe opuncje. Trochę inną odmianę niż ta, która rośnie u mnie już od kilku lat. Będę budował drugą kaktusiarnię, którą chcę zintegrować z egzotycznym zakątkiem. Już wkrótce o tym napiszę!

4 komentarze:

  1. Pięknie to wygląda Andrzejku, śliczny zakątek. Uwielbiam zmiany. Ostatnio też mnie bardzo "nosi" i wczoraj przy okazji podeszczowego sprzątania zaczęłam robić prawdziwą rewolucję na rabatach. Niektóre miejsca trzeba czasem odmłodzić i odświeżyć. Dziś też nie pada więc lecę do ogrodu. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! To prawda, czasami trzeba przyciąć to i owo, albo coś przesadzić. U nas póki co piękna pogoda, ale podobno popołudniu ma padać. Pozdrowienia.

      Usuń
  2. Witaj Andrzeju. Zdrowo i pięknie wyglądają Twoje zimozielone, a postępowanie z Egzotykami" trochę mnie przeraża. Ja swoje opuncje trzymam w michach. Mam jukę taką w paski też w p0jemniku bo boję się żeby mi zimą nie skapiała , oraz jukę"torreyi ". Ta pierwsza jeszcze nie kwitła, a ta druga nie miała takich kwiatków jak w opisie katalogowym. Niezawodne za to są juki karolińskie .Ładnie to wszystko aranżujesz, a zmiany odnawiają opatrzone widoki. Są potrzebne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Stasiu! Bardzo dziękuję za komentarz! Moje opuncje mają niestety za mało słońca, żeby zakwitnąć. Ale cóż. Taki to urok mieszkania praktycznie w lesie, a więc i w cieniu. Dziękuję za miłe słowa. Masz rację. Opatrzone widoki są po prostu nudne, a tak przynajmniej jakieś maleńkie, ale zawsze zmiany. Szczerze mówiąc uwielbiam takie małe zamieszanie w ogrodzie :) Pozdrowienia. Miłej niedzieli!

      Usuń