Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 20 czerwca 2013

Kwiaty ogrodowe w doniczkach

Wczoraj byłem na targu w Grodzisku Mazowieckim. Celem mojej wyprawy był zakup truskawek na dżem. Przepis znajdziecie Państwo na moim drugim blogu www.gotujacyfacet.blogspot.com Cóż to jednak byłaby za wizyta na targu bez kupna kwiatów? Zakupiłem więc 4 łubianki truskawek, zostawiłem je u sympatycznego sprzedawcy i pognałem co sił do części targowiska, gdzie można znaleźć kwiatki. Wybór wspaniały! Kolory, zapachy... Pięknie. No i oczywiście nie wytrzymałem i po krótkiej rozmowie z przemiłą Panią nabyłem kilka nowych sztuk kwiatów. 

Jak co roku także i teraz sadzę kwiaty w doniczkach, które potem stawiam na schodach. W ogrodzie mam dużo cienia. Poza tym regularne kształty trawnika i krzewów oraz sposób ich sadzenia nie mają po drodze z klombami kwiatowymi. A może mają ale jeszcze tego nie odkryłem? Nic to, będzie powód do kolejnych zmian w ogrodzie w przyszłym roku. Póki co jednak całkiem nieźle funkcjonuje system doniczkowania. 

Oto moje nowe nabytki! Pierwsza jest dalia miniaturowa. W tym roku wybrałem czerwoną ponieważ ładnie wygląda na tle jasno brązowych schodów oraz świetnie kontrastuje z żółtymi ścianami domu.


Pojawiły się również niecierpki. Dla odmiany wybrałem różowe. A co! Niech będzie kolorowo i tęczowo.


Nie mogło zabraknąć begonii. Uwielbiam te kwiaty! Mam tylko nadzieję, że nie będzie powtórki z ostatnich ulew i deszcze oraz grad nie zniszczą tych pięknych ale delikatnych kwiatów.


Schody skąpane są teraz w zieleni. Trzmieliny rosnące po ich obu stronach zarosły już prawie całe skarpy. Moje założenie ogrodowe powoli się realizuje. Na schodach jest kolorowo i pięknie. Poza nowymi kwiatami wciąż rosną tam stokrotki oraz prymulki, które po okresie przestoju znów zaczynają kwitnąć.W tle, po prawej stronie widać paprocie, które zasłaniają kącik roboczy. A przy samym domu (po lewo) stoi szeflera, która zimuje w mieszkaniu.


A już wkrótce zapraszam do lektury posta porównującego kolejne krzewy w moim ogrodzie. O części z nich pisałem wczoraj. Niedługo będzie kontynuacja. Serdecznie zapraszam do odwiedzania bloga i pozostawiania komentarzy i uwag.

2 komentarze: