Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

niedziela, 10 lipca 2016

Sobotnie porządki

Dziś prawie cały dzień spędziłem najpierw w Nieborowie potem w Arkadii, by zakończyć krótką podróż w Łowiczu. Już wkrótce na blogu będzie relacje z tego wypadu. Po powrocie do domu był grill a potem typowe niedzielne leniuchowanie i oglądanie Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce. Nasi górą! Wczoraj jednak wszystko wyglądało zupełnie inaczej. 

Sobota to na ogół dzień kiedy robimy porządki, sprzątamy, odpoczywamy czy bawimy się. Wczoraj rano dzień zapowiadał się całkiem przyjemnie. Świeciło słońce i nic nie wskazywało na to, że pogoda pokrzyżuje mi troszkę plany. A było ich sporo. Zakupy, koszenie trawnika, sprzątanie w ogrodzie  i w domu... Niestety po 09.00 zachmurzyło się i z nieba lunęły strugi wody!


Trochę się przestraszyłem, ponieważ wszystko wskazywało na to, że znów będzie taki potop jak kilkanaście dni temu. Na szczęście deszcz najpierw zelżał, a po kilku minutach w ogóle przestał padać. 


Przed 10.00 znów wyszło słońce. Niestety pogoda trochę pokrzyżowała mi plany, a w zasadzie kolejność ich wykonania. Po o powrocie z zakupów musiałem zabrać się za sprzątanie domu. W ogrodzie było zbyt mokro żeby cokolwiek tam robić. 


Ciepła pogoda i lekki wiatr dosyć szybko osuszyły trawnik. O 16.00 był już gotowy do koszenia. Ponieważ ostatnio kosiłem trawę w poniedziałek, wczoraj dosyć szybko poradziłem sobie z doprowadzeniem murawy do porządku.


Skosiłem też trawnik za ogrodzeniem. Zrobiłem również kilka zdjęć ogrodu z ulicy. Tak widzą go spacerowicze i osoby spieszące do pracy czy na zakupy. 



Wczoraj wymieniłem część kwiatów na schodach. Małe goździki przekwitły. Niestety nie zawiązały nowych pąków i nie wyglądały zbyt ładnie. Zamiast nich w doniczkach posadziłem różowe niecierpki. A żeby było jeszcze bardziej różowo, na jednym ze schodów pojawiły się pelargonie w tym właśnie kolorze.


W kąciku egzotycznym pojawiła się wczoraj nowa juka. To Gloriosa Variegata. Tak mnie zainspirowało pisanie artykułu do wrześniowej Magnolii, że postanowiłem zakupić tę piękną roślinę i posadzić ją w ogrodzie. Nie jest zbyt odporna na mrozy, ale rośnie na wyniesieniu więc woda nie powinna zimą zalać korzeni. Poza tym przed nadejściem siarczystych mrozów na pewno osłonię ją agrowłókniną. 


Dookoła sośnicy japońskiej wyrosło trochę zielska. Wczoraj je usunąłem.  A sośnica zasilana nawozem rośnie jak na swoje warunki jak na drożdżach. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

4 komentarze:

  1. Wyjątkowo uporzadkowane rabaty, jak zawsze u Ciebie :-) ciekawa jestem jak będzie rosła ta juka, u mnie kiedyś nie przezimowała :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :-) Yucca Gloriosa Variegata powinna wytrzymywać spadki temperatur do ok. -18 stopni. Ale nie przez długi czas. Zobaczymy... Może się uda... :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Wreszcie nornalny pod względem temperatury weekend, w przeciwieństwie do dwoch poprzefnich kiedy bylo zbyt goraco. Mozna bylo normalnie popracowac jak i odpocząć przed tygodniem pracy :-) Juka super! Stawiam na to , że da radę :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nareszcie nie było zwariowanej duchoty i upału. A juka... Mam nadzieję, że da radę :-) Pozdrowienia, miłego tygodnia!

      Usuń