Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

niedziela, 3 lipca 2016

Kalina Henryi

Kalina Henryi to jedna z 2 zimozielonych kalin rosnących w moim ogrodzie. Trafiłem na ten rarytas w zeszłym roku i jak dotąd trudno mi ocenić jak przetrwa długą i mroźną zimę. Tegoroczne mrozy z początku stycznia połączone z brakiem śniegu nie uszkodziły rośliny. Co prawda część liści przemarzła i wiosną opadła ale sam krzew jest w dobrej kondycji.


Koniec czerwca lub początek lipca to okres jej kwitnienia. Mimo tego, że to bardzo młoda i niewielka jeszcze roślina zachwyciła mnie ilość pąków i finalnie kwiatów, które pojawiły się na krzewie. Zebrane w wiechy białe kwiaty delikatnie aczkolwiek bardzo ładnie pachną. 


Liście tej odmiany kaliny są skórzaste, wąskie i lancetowate. Przybierają ciemnozielony kolor. Osiągają do ok. 10-13 cm długości.


Różne strony internetowe podają, że wytrzymuje ona spadki temperatur do ok. -20 stopni. U mnie przeżyła niższą temperaturę ale mrozy nie trwały długo. Na pewno na zachodzie Polski, szczególnie na obszarze nadmorskim (strefy 7a i 7b) można spokojnie pokusić się o jej uprawę. jak będzie rosnąć w strefie 6b w centrum kraju? Czas pokaże. Na pewno napiszę o tym na blogu. 


Warto dodać, że odmiana ta pochodzi z Chin. Ale na przestrzeni lat zdobyła dużą popularność w USA oraz na zachodzie Europy. W sprzyjających warunkach kalina Henryi może osiągać nawet ponad 3 metry wysokości. W naszym klimacie lepiej posadzić ją w miejscach osłoniętych od mroźnych i wysuszających wiatrów. Nie wolno też narażać rośliny na zimowe czy wczesno wiosenne słońce. 

Mimo dosyć słabej odporności na mrozy warto pokusić się o urawę tej pięknej i niezwykle ciekawej rośłiny.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

4 komentarze:

  1. A ciekawa! Zimowanie tych kalin, które nie tracą liści jest trudne, oby Twoja dała radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby sztywnolistna i Pragense zimują w moim rejonie (Podkowa) bez problemów. W Parku Ujazdowskim są też wielkie i stare sztywnolistne... A co będzie z Henryi... No cóż, zobaczymy :-) Serdeczności :-)

      Usuń
  2. Kibicuję Panu w uprawie Henryi :-) Sam się nie zdecyduję na nią. Sztywnolistną i pragense zacznę uprawiać w tym roku. Piękne i odporne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem ostatnio ładne i duże kaliny Pragense w szkółce PNOS w Al. Krakowskiej przy 17-go stycznia. Niestety były zbyt duże żeby zabrać je do samochodu osobowego :-( A szkoda bo nie były drogie, duże krzewy ok. 1,2 wysokości i szerokości (bez doniczki) i niedrogie - po 60 PLN. Pozdrowienia!

      Usuń