Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

niedziela, 3 kwietnia 2016

Wiosenna wertykulacja trawnika

Wszyscy czekaliśmy na ciepły i słoneczny weekend. Marzenia jak widać się spełniają. Mamy wreszcie upragnioną prawdziwą wiosnę. A podobno po weekendzie ma być jeszcze cieplej! W tak piękną pogodę nie sposób jest wysiedzieć w domu. Wczoraj już od rana buszowałem w ogrodzie. Przyciąłem część roślin, ale przede mną jeszcze sporo pracy z cięciem. Najważniejsze jednak, że udało mi się zrealizować najpilniejsze zadanie jakim była wertykulacja trawnika. W trawniku, jak co roku pojawił się mech. Nie było go aż tak dużo jak rok temu, ale żeby pozbyć się przynajmniej jego części musiałem sięgnąć po wertykulator. Samo zimowe wapnowanie na pewno trochę pomogło, ale to za mało.


Celem wertykulacji, oprócz walki z mchem jest przecięcie górnej warstwy korzeni traw oraz usunięcie zeschniętych źdźbeł trawy. Dzięki temu zabiegowi trawa się wzmocni, gdyż do jej korzeni dotrze większa ilość wody i składników mineralnych z gleby i nawozów. Po wertykulacji i zgrabieniu mchu i resztek trawy od razu zasiałem zakupione w piątek nasiona traw i nawóz bogaty w azot.


Po wysiewie nasion i nawozu nadszedł czas na wałowanie. Dzięki temu murawa się wyrównała. Na koniec jeszcze porządne podlewanie. Przez kilka najbliższych dni raczej nie będzie padać deszcz więc czeka mnie praktycznie codzienne nawadnianie murawy.


Po wertykulacji trawnik nie wygląda najlepiej. Ale zabieg ten jest niezbędny jeśli chcemy mieć w sezonie piękną, zieloną murawę. 

W ogrodzie jest coraz więcej wiosny. Rośliny obudziły się już do życia. A za sprawą niektórych z nich robi się kolorowo. O wiosennym życiu ogrodu napiszę już jutro. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

14 komentarzy:

  1. Mój mąż też wczoraj walczył z trawnikami, zobaczymy jaki będzie efekt. Podobno w środę ma padać. Ziemia jest dość sucha, wczoraj podlewaliśmy azalie i rododendrony. Dziś pięknie i słonecznie - zapowiada się cudna niedziela.
    Przesyłam uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wutaj Ewuniu! Trawnik na pewno będzie piękny :-) U mnie zimą i na początku wiosny na szczęście sporo padało. Ale deszcz jest teraz bardzo potrzebny. W mojej okolicy dopiero we czwartek ma padać więc będę musiał podlewać trawnik :-) Miłej niedzieli! Serdeczności!

      Usuń
  2. Tyle czytałam o wertykulacji, że w tym czasie wywertykulowałabym mój trawnik wszerz i wzdłuż. A mech rośnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... Tak bywa. Może to wina podłoża? A może jest zbyt dużo cienia (tak jak u mnie)? A czy zimą trawnik dostał porcję wapna? Ale nawet jeśli padnie 3 x TAK, to ciężko pozbyć się mchu. Walka z nim nie należy do najłatwiejszych :( Pozdrowienia!

      Usuń
  3. No to się Napracowałeś :-) Na pewno efekt będzie świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby! Mam nadzieję, że wysiłki nie pójdą na marne :) Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Napracowałeś się :) Ale znam ten ból - sama robiłam w niedzielę dokładnie to samo. Z tym, że u nas nie ma padać przez tydzień, więc przez ten czas będę musiała codziennie podlewać trawę... Ale chcę, żeby w tym roku była wyjątkowo piękna, więc muszę się trochę postarać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak :) Ale warto. Bo murawa powinna za jakiś czas pięknie się zazielenić. Mnie te czeka podlewanie. Ale we czwartek podobno ma padać. Zobaczymy, czy prognozy się sprawdzą :) Serdeczności!

      Usuń
  5. Dobra robota! :) Będzie piękny trawnik. Ja na razie jako początkujący ogrodnik skupiam się na krzewach, krzewinkach i okrywowych. Niemniej dostrzegam jak ważną rolę spełnia wygląd trawnika dla ogrodu. U mnie byłoby tez mnóstwo mchu do usunięcia w podwórzu zadomowym. Aeracja i też nawożenie mają duże znaczenie. W podwórzu przydomowym opanowanym przez dwa psy nie ma niestety prawie mowy o trawniku. Ale jakże psy są szczęśliwe na wolnym wybiegu a nie w kojcu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Jeśli w ogrodzie są pieski to trudno jest utrzymać piękny trawnik. Ale zwierzakom potrzebna jest wolność. Ja co prawda nie mam psa, ale gdybym miał, to nie wyobrażam sobie, żeby mógł on być trzymany w jakimś kojcu czy na łańcuchu. Masakra! A jeśli chodzi o rośliny okrywowe to gorąco polecam runiankę japońską (zieloną do cienia i półcienia i Variegata do półcienia i na słońce). Pozdrowienia!

      Usuń
  6. A jaki nawóz polecałby Pan do trawnika, który został założony dopiero w zeszłym roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wiosnę na pewno taki, który ma sporą zawartość azotu :) Może być Agrecol, PNOS czy Florovit. Uważam, że nasze polskie nawozy są rónie dobre jak te zagraniczne :) Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedzi :)

      Usuń
    3. :) Absolutnie nie ma za co :)

      Usuń