Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

niedziela, 10 kwietnia 2016

Chłodny weekend

Sobota i niedziela upłynęły pod znakiem chłodnej, pochmurnej i momentami deszczowej pogody. Nic jednak nie jest w stanie powstrzymać wiosny, która króluje już w okolicy. Dookoła robi się zielono. Zapraszam do obejrzenia zdjęć rośłin rosnących w moim ogrodzie i w najbliższym otoczeniu. 

Zieleń drzew jest już dokładnie widoczna dzięki młodym listkom brzóz. Uwielbiam ten moment, kiedy okolica pokryta jest ich piękną, zieloną "mgiełką".


Inne drzewa też powoli się zielenią. Kasztanowiec ma już spore listki i pąki kwiatowe.


Wiśnia także niedługo zakwitnie.


Hosty już wychodzą z ziemi. Niedługo będą ozdabiać ogród swoimi kolorowymi liśćmi.


 Trawnik odzyskuje wygląd po wertykulacji, którą zrobiłem tydzień temu.


Kwitną barwinki, także te z kolorowymi listkami.


Za chwilę zaczną kwitnąć aukuby japońskie.


Trzmieliny pnące mają mnóstwo młodych przyrostów.


Te, które rosną na skarpach przy schodach wejściowych do domu ostatni porządnie przyciąłem. Tworzą teraz zwarty zimozielony dywan.

 

A w ogrodzie niedaleko kącika z ostrokrzewami wyrósł mi taki grzybek. Czy to smardz? Może Państwo wiecie co to za cudak?


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

10 komentarzy:

  1. No pogoda w wekend nie była za bardzo wymarzona ale tłumaczę sobie to faktem iż deszcz jest potrzebny na wiosnę dzięki czemu szybciej zrobi się zielono :-) Każdy sposób dobry! Nie mniej jednak we Wrocławiu pogoda była nawet w miarę spoko więc swobodnie spacerowałem po ogrodzie botanicznym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, zazdroszczę Ci tej wycieczki :) Już nie mogę doczekać się zdjęć. Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Na sobotę zaplanowałam kilka prac ogrodowych. Nic nie zrobiłam. Lało jak z cebra. dzisiaj jest podobnie. Ten grzyb ma wygląd smardza. Też kilka razy wyrosły nam w korze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie. Tak myślałem, że to smardz. Ale nie byłem pewny. Na szczęście na moje ulubione Czytelniczki można zawsze liczyć :) Serdeczności Lusiu!

      Usuń
  3. Ja także lubię moment, kiedy cała przyroda budzi się do życia.
    Z deszczu bardzo się cieszę, bo w moim ogrodzie było bardzo sucho. Z mężem zabudowaliśmy dwa duże pojemniki na deszczówkę - mam nadzieję, że szybko się zapełnią...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deszczówka to świetna sprawa. Ja niestety nie mam gdzie zrobić takich pojemników. A zieleń... wręcz wybucha. I oby tak dalej :) Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Na pewno nie smardz, ale nie wiem co to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie smardz? Kurczę, naprawdę myślałem, że to smardz :( Ciekawe więc co to jest za dziwoląg :) Pozdrowienia!

      Usuń
  5. To absolutnie nie smardz. Na mojej działce naliczyłam 21 smardzy tej wiosny. Mają zupełnie inne kapelusze. Stożkowe, podziurawione na całej powierzchni, o beżowej lub szarej barwie. Być może to piestrzenica kasztanowata, grzyb często mylony ze smardzem, niestety trujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Bardzo dziękuję za informację :) Będę śledził rozwój grzyba, no i na pewno go nie zjem :) Pozdrowienia!

      Usuń