Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 27 lipca 2017

Piękny prawdziwie letni dzień

Nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca. Ale dziś, przynajmniej do teraz mamy wreszcie prawdziwie letni dzień. Co prawda pojawiło się trochę chmur, ale raczej nie powinno padać. Do niedawna świeciło jednak piękne słońce, a temperatura utrzymywała się na poziomie przyjemnych 27 stopni. Cudnie. Mam tylko nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z ostatniej niedzieli. Wtedy do wczesnego popołudnia było pięknie i słonecznie. Potem się zachmurzyło, a to co działo się przed 17.00 należy nazwać armagedonem. Wichura, trąba powietrzna, hektolitry wody z nieba, gradobicie, połamane drzewa... Coś strasznego. Wciąż mam w oczach sosnę spadającą na ogród moich rodziców. Oby taka aura się nie powtórzyła. 

Ale wróćmy do przyjemnych chwil. Dziś naprawdę było miło.


Po ostatnich opadach musiałem wylać z oczka kilkanaście wiader wody. Było jej na tyle dużo, że niewiele brakowało do wylania. No i lustro wody było znacznie powyżej fontanny.


Pogoda pozwoliła mi na dokończenie sprzątania ogrodu. Wciąż jednak są ślady niedzielnych zniszczeń.  


Kwiaty powoli dochodzą do siebie. niestety wichura przewróciła i połamała jeden z moich koleusów. Mam nadzieję, że roślina wróci do formy sprzed niedzieli. 


W kąciku między mahonią ostrolistną a chodnikiem i wejściem do domu urządziłem sobie mały kwietnik. Posadziłem tu 2 trawy pennisetum purpureum Vertiga, a obok nich żółte aksamitki. W koszu za to rosną stare kwiaty, które wcześniej były na schodach. 


Tak trawa ta wygląda w słońcu. 


W ubiegłym tygodniu przesadziłem laurowiśnię Schipkaensis. Okazało się, że krzew bardzo szybko rośnie i w poprzednim miejscu nie miałby odpowiednio dużo przestrzeni. Teraz rośnie sobie obok kiścieni i bluszcz kolchidzkiego Sulphur Heart.  


Niedzielne gradobicie zniszczyło część młodych liści magnolii wielkokwiatowej Edith Bogue. Wyglądają tak, jakby ktoś je przestrzelił z broni palnej.


Wilgoć i ciepło sprzyjają roślinom. Stranwesja Davidii ma mnóstwo nowych przyrostów i powoli robi się coraz gęściejszym krzewem. 


Na generatywnych odnóżach bluszczy pojawiły się już pąki kwiatowe. Pnącza te kwitną na przełomie lata i jesieni. 


W ogrodzie znów jest mnóstwo samosiejek. To np. malutka mahonia. 


A to już żywotnik czyli tuja.  


W kąciku egzotycznym pojawiły się dwa bluszcze. 


Wszędzie rozsiewają się fiołki leśne. Jest ich bardzo dużo. Część będę musiał niestety usunąć. 


Wilgoć i ciepło sprzyjają też trawie. Tutaj akurat rośnie w miejscu gdzie wolałbym jej nie widzieć. Cóż... trzeba będzie ją wyrwać.  


W miejscach gdzie nie ma kory sosnowej znów pojawiły się chwasty. Dbają o to, żebym miał co robić. Bo oczywiście za chwilę będę musiał je usunąć.


Mimo, że na pierwszy rzut oka ogród wygląda na uporządkowany i sprzątnięty, cały czas jest co w nim robić. Ale to dobrze, bo bardzo to lubię. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

10 komentarzy:

  1. Mimo gradobicia Twój ogród nadal wygląda świetnie :) A chwasty, jak to chwasty...nie dają nam żyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, z tymi chwastami to masakra. Dobrze, że na znacznej części ogrodu, tam gdzie nie ma trawnika jest kora sosnowa. Pozdrowienia, miłego weekendu!

      Usuń
  2. Pięknie Andre u ciebie - serdeczności ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marii! Spokojnego weekendu :-)

      Usuń
  3. Ślicznie! Pospacerowałam z ogromną przyjemnością:)
    Rośliny imponujące, pięknie rosną.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj serdecznie! Bardzo dziękuję za miłe słowa :-) To miód na moje serce :-) Miłego weekendu, serdeczności!

      Usuń
  4. Bardzo pięknie i tak nastrojowo. Uwielbiam patrzeć na takie ogrody. Ja mam tylko swój mały ogród na balkonie, a pracy tam jest ogrom. hehe To, co to musi być w takim ogrodzie, no ale to ciężka praca z uśmiechem na twarzy. :) Piękne zdjęcia, a ogrodu gratuluję.

    Miłego weekendu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, bardzo mi miło. Dziękuję za tak ciepłe i przyjemne słowa. Ogród to moje hobby, czasami wymaga poświęceń... ale to wielka przyjemność :-) Spokojnego weekendu :-)

      Usuń
  5. Chwasty to u Ciebie ułamek procenta :-) Piękny ogród w letni dzień. Mam nadzieję, ze niedługo go zobaczę :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kondziu za miły komentarz :-) Serdecznie zapraszam! Oprowadzę Cię po całym ogrodzie i przedstawię wszystkie ciekawe rośliny :-) Do zobaczenia, pozdrawiam!

      Usuń