Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 13 lipca 2017

Clematis - powojnik

Przyjąłem wyzwanie od Wojtka, który prowadzi stronę internetową i fanpage na portalu społecznościowym Facebook (TUTAJ) i ja też opublikuję dziś zdjęcia powojników (clematis), które rosną zarówno w ogrodzie moich rodziców jak i u mnie. Ostatni silne opady zniszczyły część kwiatów, ale większość z pnączy wciąż pięknie kwitnie. 

Jak podaje strona internetowa www.clematis.com.pl na całym świecie uprawianych jest ponad 4000 odmian tych wspaniałych pnączy. Wśród nich znajdziemy powojniki botaniczne, wielkokwiatowe i bylinowe. 

Oto powojniki z ogrodu moich rodziców. Niestety nie znam nazw tych odmian.


W moim ogrodzie rośnie powojnik Josephine. Niestety ostatnia kapryśna zima i wiosna zniszczyły tę piękną odmianę. na ogół pnącze kwitnie w drugiej połowie maja i w czerwcu. W tym roku pąki pojawiły się na nim dopiero teraz. 


Za to w ubiegłych latach Josephine kwitł przepięknie. A jego wielkie kwiaty były wspaniałą ozdobą pergoli i ogrodzenia. 

Kwiaty tej odmiany są chyba jednymi z największych kwiatów wśród clematisów. Mogą osiągać nawet ponad 20 cm średnicy. Mają zjawiskowe kolory oscylujące wokół różu i bieli. Z uwagi na piękne kwiaty w Wielkiej Brytanii okrzyknięto tą odmianę królową powojników. Ponieważ kwiaty są duże i ciężkie dobrze jest posadzić Josephine w miejscu osłoniętym od silnych wiatrów.

Poniższe zdjęcia pochodzą z ubiegłych lat.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Ten z ostatnich zdjęć - cudny- wiem powtarzam się, te inne odmiany podziwiałam własnie u mamusi - powojniki to cudowne rośliny!
    pozdrawiam Andrzeju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Justynko! To przepiękne pnącza. Są wyjątkowo urokliwe :-) Serdeczności!

      Usuń
  2. Mam u siebie 15 powojników. Początkowo kupowałam wielkokwiatowe, teraz dokupuję już tylko botaniczne. Są odporniejsze. I mimo, że ich kwiaty są mniejsze, to ich ilość powoduje, że z daleka są bardzo widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, gratuluję! A czy uprawiasz też powojniki bylinowe? Ciekawe odmiany rosną w Ogrodzie botanicznym w warszawskim Powsinie :-) Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Bylinowych jeszcze w swojej kolekcji nie mam...ale może kiedyś... :)

      Usuń
    3. U mnie ani u moich rodziców też brakuje bylinowych. A w zasadzie dla kilku jeszcze bym miejsce w ogrodzie znalazł :-) Muszę poszperać koniecznie :-) Pozdrowienia!

      Usuń