Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 20.00

Sobota: 08.00 - 20.00

Niedziela: 09.00 - 20.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 15 listopada 2012

Listopadowe sprzątanie ogrodu

Pogoda dopisuje i mimo dosyć niskiej temperatury (słupek rtęci nie chce przeskoczyć kreski wskazującej  +8 stopni) aż chce się wyjść na dwór. Słońce pięknie prześwietla drzewa, które zgubiły już prawie wszystkie liście. Czas więc zgrabić to, co zasłania w pełni mój trawnik i całą resztę ogrodu. Trawnik grabiłem już kilka razy, ponieważ zalegające liście mogłyby spowodować gnicie darni. Jednak miejsca wysypane korą sosnową grabię w tym sezonie po raz pierwszy.


Sterty liści trafiają do worków foliowych, które później specjalistyczna firma wywozi do kompostowni. Trzeba uważać, żeby nie grabić grubych gałęzi. W workach powinny być jedynie same liście lub trawa.


Część ogrodu wymaga jeszcze posprzątania.


Otoczenie altanki jeszcze jest nietknięte grabiami. Przed nami jednak parę dni pięknej pogody, więc jest czas żeby sprzątnąć cały ogród własnymi siłami. W zeszłym roku, z braku czasu wynająłem firmę sprzątającą. Niestety, grabiąc ogród uszkodzili niektóre młode sadzonki bluszczy i trzmielin.


Sporo pracy trzeba włożyć w sprzątnięcie oczka wodnego i jego otoczenia. Pomiędzy kamienie wpadło mnóstwo liści i igieł. Próbowałem je odkurzyć lub wydmuchać odkurzaczem ogrodowym ale tak mocno powchodziły między kamienie, że muszę je oczyszczać ręcznie. Z wody co jakiś czas usuwałem liście podbierakiem, dzuś też mnie to czeka.


A już wkrótce kolejna fotorelacja z ogrodu.

2 komentarze:

  1. Też kiedyś miałem ogród. Pamiętam ile wysiłku wymagała jego pielęgnacja. Jednak warto!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, racja. Wymaga to sporo pracy ale i przyjemność daje dużą! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń