Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

piątek, 9 grudnia 2016

Yucca gloriosa Variegata - zimowe zabezpieczenie

Juki (łac. yucca) to bardzo egzotyczne byliny. Z uwagi na ich wymagania cieplne tylko niektóre odmiany tych wspaniałych roślin można spotkać w Polsce. W całym kraju możemy uprawiać różne odmiany juki karolińskiej (yucca filamentosa) oraz jukę glauca (yucca glauca). W cieplejszych rejonach Polski możliwa jest natomiast uprawa juki gloriosa (yucca gloriosa) oraz jej pięknej odmiany Variegata. W suchych i ciepłych rejonach kraju można próbować uprawy yucca thompsoniana. Pamiętajmy jednak, że oprócz słońca i ciepła juki potrzebują też specyficznego, bardzo przepuszczalnego podłoża. jest to szczególnie ważne w tak wilgotnym klimacie jak ten, który panuje w naszej części Europy.


Wkrótce na blogu opublikuję nowy cykl artykułów, w których dokładniej opiszę różne odmiany juk oraz warunki ich uprawy. Dziś chciałbym skupić się na juce gloriosa Variegata, która od lata tego roku rośnie w moim ogrodzie. To mój kolejny roślinny eksperyment. Jukę posadziłem na małym wzgórku, w bardzo przepuszczalnej glebie, wymieszanej z kamykami. Mam nadzieję, że dzięki temu zabiegowi woda nie będzie zalegać w bryle korzeniowej rośliny.


Odmiana ta jest dosyć delikatna. Wytrzymuje spadki temperatur do ok. -20 stopni C. Zimą największym zagrożeniem dla rośliny jest nie tyle mróz co wilgoć. Dlatego też zdecydowałem się na zabezpieczenie byliny przed nadchodzącymi deszczami, po których ma nadejść zdecydowane ochłodzenie. Jak zawsze w pracach ogrodowych towarzyszył mi Dyzio.


Najpierw delikatnie zebrałem liście rośliny i związałem je gumkami. Nad juką zbudowałem małe rusztowanie. Składa się ono z dwóch łukowato wygiętych kijków bambusowych.


Następnie na czubku rusztowania z kawałka folii stworzyłem mini parasol chroniący roślinę przed deszcze i śniegiem. Uwaga! Nie wolno osłaniać folią całej rośliny gdyż w ten sposób pozbawimy ją dostępu do świeżego powietrza i możemy jej bardziej zaszkodzić.


Ostatnim krokiem w zabezpieczeniu juki było owinięcie całości agrowłókniną. Materiał ten przepuszcza powietrze chroniąc jednocześnie roślinę przed zimnymi wiatrami. 


Czy takie zabezpieczenie wystarczy aby juka przeżyła mrozy? Zobaczymy. Tak jak pisałem na wstępie juka gloriosa Variegata to mój kolejny ogrodowy eksperyment. I mam nadzieję, że będzie on sukcesem.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

4 komentarze:

  1. Trzymam za nią kciuki:) Piękna jest. Aby do wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam niczym nie zabezpieczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, a zimą kurteczkę zakładasz ;-) ? Ja generalnie też nie zabezpieczam roślin, bo uważam, że to co przetrwa bez pomocy będzie bez problemów rosnąć. Ale dla gloriosy jest za mokro i stąd też taka jesienno-zimowa biała piramidka :-) Pozdrowienia!

      Usuń