Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 21 sierpnia 2013

Przyrosty roślin 2012 - 2013 część II

Tak jak obiecałem Państwu wczoraj, zapraszam dziś na drugą część spaceru po moim ogrodzie. W jego trakcie obejrzymy 4 kolejne rośliny i porównamy ich obecny wygląd do tego sprzed roku. Robiąc takie porównania należy zawsze pamiętać o tym, że nie każda roślina rośnie w tym samym tempie. Większość liściastych roślin zimozielonych rośnie dosyć wolno. Roczne przyrosty to ok. 5, 10 czy 15 cm. Wyjątkiem w tym zestawieniu jest bluszcz pospolity, który może przyrastać nawet do 1 metra rocznie. Daleko mu jednak do rekordzistów wśród roślin gubiących liście na zimę. 

Pomimo skromnych przyrostów da się zauważyć, że w tym roku rośliny są większe.

Jeszcze jedna uwaga. Małe rośliny rosną dosyć wolno. Im są starsze tym bardziej widać ich nowe przyrosty. Po prostu jest ich więcej.

Podobnie jak wczoraj, żeby utrzymać pewien porządek pierwsze zdjęcie przedstawia roślinę w 2012 roku, a drugie pochodzi z dnia dzisiejszego lub wczorajszego.

Zaczniemy od berberysu Julianae. To jeden z niewielu zimozielonych berberysów mogących rosnąć w Polsce. Dorasta do nawet ponad 2 metrów wysokości. Jeśli jest przycinany tworzy zwarte i gęste żywopłoty. Może być formowany. 

UWAGA! Jeśli macie Państwo małe dzieci lub obawiacie się o swoje zwierzęta to trzymajcie je z daleka od tego krzewu. A to dlatego, że ma on duże i ostre kolce, które mogą im zrobić krzywdę.



Kolejny krzew to laurowiśnia wschodnia Caucasica. Trochę się o nią obawiałem podczas zimy, gdyż nie była niczym zabezpieczona, a jej większa część wystawała ponad pokrywę śnieżną. Jak widać nic na szczęście się jej nie stało. Wiosną obciąłem jej końcówki pędów dzięki czemu wypuściła nowe. Niestety zgubiła trochę liści w dolnej części krzewu. W przyszłym roku zrobię eksperyment i jej nie obetnę. Chcę sprawdzić jak sobie poradzi bez przycinania.



A teraz trzmielina pnąca. To bardzo odporna roślina. Nie jest jej straszna żadna zima. Należy jednak sadzić ją w miejscach osłoniętych od wysuszających wiatrów. Świetnie sprawdzi się na niskie żywopłoty, jako roślina zadarniająca czy jako pnącze. Gdy napotka jakąś podporę np. ścianę, mur czy drzewo natychmiast zacznie się po nich piąć. U mnie wspaniale zarosła skarpy przy schodach wejściowych do domu. Musze jednak ją przycinać.

Na poniższych zdjęciach widać również przyrost mahonii (po lewej stronie zdjęcia) oraz bluszczu pospolitego (nad trzmielinami).



A na zakończenie jeszcze skimia japońska. Ta kolekcjonerska roślina jest dosyć wrażliwa na niskie temperatury. Podobnie jak prezentowana wczoraj aukuba jeśli nie jest przysypana warstwą śniegu wymaga okrycia na zimę. Na pewno jednak warto zaryzykować, gdyż jest pięknym i gęstym krzewem.

Za skimią rosną ukorzenione przeze mnie trzmieliny pnące Emerald Gaiety. W tym roku bardzo ładnie się rozkrzewiły.



A już jutro zapraszam na spacer po ogrodzie inspirowany tak potrzebnym roślinom deszczem.

2 komentarze:

  1. Lubię leśny klimat tego ogrodu...:)bardzo...
    Pozdrawiam serdecznie po przerwie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Bardzo dziękuję za ciepłe słowa :) Pozdrowienia z lasu :)

      Usuń