Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

wtorek, 11 kwietnia 2017

Palmiarnia w Poznaniu

Prawie 6 tygodni temu byłem w Poznaniu. Głównym celem mojego wyjazdu było 5. Spotkanie Blogerów Ogrodniczych oraz Targi Gardenia. O tych wydarzeniach pisałem TUTAJ. Przy okazji pobytu w stolicy Wielkopolski postanowiłem nie tylko zwiedzić kawałek miasta, ale też zajrzeć do tutejszej palmiarni. Poznań przywitał mnie kiepską pogodą. Co chwilę padał deszcz, było zimno i do tego wietrznie. Na szczęście apartament, który wynająłem był blisko dworca oraz targów. Żeby jednak nie było tak słodko Pani, która miała dostarczyć klucze do apartamentu najzwyczajniej w świecie nie przyjechała. Finalnie dotarła dopiero przed 16.00. A miała być o 10.30.

W tym samym kompleksie apartamentów na szczęście mieszkała też moja blogowa koleżanka ze Słupska - Magda. Przyjechaliśmy praktycznie w tym samym czasie i oboje marzliśmy i mokliśmy czekając na Panią z kluczami. Pani nie tylko, że nie dojechała, ale też nie odbierała telefonów. Niezrażeni tym faktem pobiegliśmy z bagażami do pobliskiej palmiarni. Lekko przemarznięci i przemoknięci zostawiliśmy walizki i mokre kurtki w szatni, kupiliśmy bilety, minęliśmy wejście i nagle... Zachwyt!

Informacje o kolekcjach roślin, cenniku i godzinach otwarcia znajdziecie TUTAJ


Cóż za roślinność!  


No i jaki wielki kompleks ogromnych szklarni. A w zasadzie szklanych hal.


Poznańska palmiarnia jest najprawdopodobniej największym tego typu kompleksem w Polsce. Tu muszę dodać, że nie znam jeszcze palmiarni w Gliwicach więc trudno mi je porównać. 

Palmiarnia w Poznaniu powstała w latach 1910-1911. Ma więc już ponad 100 lat! 


Początkowo miała nieco ponad 530 metrów kwadratowych powierzchni. Ale już pod koniec lat 20-tych ubiegłego wieku obiekt przebudowano i zyskała on powierzchnię prawie 1700 metrów.  

W czasie II Wojny Światowej, szczególnie w okresie wyzwalania Poznania, doszło do wielu uszkodzeń budynków. Niestety prawie cała kolekcja roślinności nie przetrwała tego okresu. 


Na szczęście, po odbudowie części pawilonów ponownie otwarto ją już w 1946 roku. Brak inwestycji i remontów spowodował jednak powolny upadek palmiarni. Jej stan techniczny był na tyle zły, że w 1978 roku została zamknięta. Jej zwiedzanie mogłoby być niebezpieczne.4 lata później podjęto decyzję o budowie nowego obiektu. Stare budynki obudowano, co pozwoliło na uratowanie całej kolekcji wspaniałych roślin. 

Budowa zajęła 10 lat. Jesienią 1992 roku palmiarnię ponownie udostępniono zwiedzającym. 10 lat później wyposażono ją w instalację tworzącą sztuczną mgłę, dzięki czemu w szklarniach panuje odpowiedni dla różnych roślin poziom wilgotności powietrza. 


Dziś palmiarnia ma 4600 metrów kwadratowych powierzchni i 46 000 metrów sześciennych kubatury. Tworzy ją 10 hal (wraz z akwarium), które udostępnione są dla zwiedzających. Dodatkowo są tu dwa pawilony stanowiące zaplecze palmiarni.


Funkcjonuje tu również sklepik z pamiątkami oraz kawiarnia, w której można nie tylko rozkoszować się doskonałą kawą ale też co nieco przekąsić. 

Obiekt zrobił na mnie wielkie wrażenie. Roślinność... jeszcze większe! 

Jeśli kiedykolwiek będziecie w Poznaniu musicie koniecznie wstąpić do tutejszej palmiarni. Ja na pewno tak zrobię!

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

PS. Pisząc tego posta korzystałem z informacji zawartych na oficjalnej stronie internetowej palmiarni http://www.palmiarnia.poznan.pl/pl/

4 komentarze:

  1. Ja mieszkam stowke od Poznania i juz kilka lat wybieram sie do tej palmiarni. Narazie widuje tylko fotki cudne miejsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie musisz pojechać i zwiedzić to wspaniałe miejsce. Naprawdę warto :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Jakiś czas temu byłam w Palmiarni w Poznaniu. Wg mnie jest większa niż ta w Gliwicach.
    Uwielbiam odwiedzać takie miejsca.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo piękne miejsce. Muszę tam pojechać jak będzie ciepło i słonecznie :-) Pozdrowienia Lusiu!

      Usuń