Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

niedziela, 16 kwietnia 2017

Wielkanoc 2017 w Zimozielonym ogrodzie

Dzień Zmartwychwstania Pańskiego to najważniejsze święto w kalendarzu katolickim. Pogoda chyba jednak o tym zapomniała i zafundowała nam Wielkanoc z zimnym wiatrem, chmurami i niską temperaturą. Dziś w mojej okolicy słupki rtęci nie powędrowały zbyt wysoko. Termometry w najcieplejszym momencie dnia wskazywały niecałe 8 stopni. Warto dodać, że w ostatnie Boże Narodzenia było cieplej niż dziś. Co gorsza, w niektórych rejonach kraju nad ranem i w nocy spadł śnieg! I to nie tylko w górach! Ale chłód dopiero ma nadejść. Najbliższe dni będą wyjątkowo zimne, a nocami mogą pojawić się spore przymrozki. A to oznacza, że należy okryć te rośliny, których pąki kwiatowe czy też młode listki są wrażliwe na niskie temperatury. 

Wróćmy jednak do Niedzieli Wielkanocnej. Zapraszam na krótki spacer po ogrodzie. Przed południem pogoda nie rozpieszczała. Jak już wspomniałem było zimno i pochmurno. Do tego wrażenie chłodu znacznie potęgował wiatr. Mimo to wiosenne kwiaty nie pozwalały mi zapomnieć, że właśnie zaczyna się druga połowa kwietnia. 


Trzmieliny pnące rosną jak na drożdżach. Jeszcze trochę i znów będę musiał je przyciąć.


Powoli przekwita pieris japoński Debutante. 


Pomimo chłodu w ogrodzie i jego okolicy robi się coraz bardziej zielono. 


Dziś temperatury w Polsce nie były zbyt wysokie. W południe notowano ledwie kilka stopni powyżej zera. A w Italii... Cudna wiosna. I bardzo ciepło. Na poniższej mapie pochodzącej ze strony internetowej www.wetterzentrale.de widać rozkład temperatur w Europie z godziny 12.00.


Na szczęście popołudniu pokazało się słońce.  Od razu zrobiło się przyjemniej i jakby bardziej świątecznie. Niestety na niebie wciąż widać było ciężkie, ołowiane chmury. Chwilami zakrywały on naszą dzienną gwiazdę.


Popołudniu zmniejszyła się także siła wiatru. Choć wciąż chłodno, to jednak na słońcu było bardzo przyjemnie. A i ogród oświetlony promieniami wygląda zupełnie inaczej.


Jeszcze raz życzę Wam radosnych Świąt Wielkiej Nocy.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

2 komentarze:

  1. U mnie wczoraj pogoda była iście zimowa. Kurzyło śniegiem, padał deszcz i wiatr był niesamowicie porywisty.
    Cudnie prezentuje się Twój ogród. Mój pieris japoński jest całkowicie brązowy, zmrożony.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to masakra :-( U nas dziś nad ranem był przymrozek. Wczoraj wieczorem opatuliłem klony palmowe agrowłókniną. Dziś rano ją zdjąłem, ale bałem się żeby mróz nie zniszczył ich młodych i wyjątkowo delikatnych listków. Na szczęście nic im się nie stało. Pieris zbrązowiał? Podejrzewam Lusiu, że raczej wysechł niż zmarzł. No chyba, że to była jakaś delikatna i wrażliwa odmiana. Szkółki często sprzedają rośliny, które nie do końca są odporne na nasze mrozy. To straszne jak potrafią oszukiwać :-( Serdeczności, miłego tygodnia.

      Usuń