Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Ostrokrzew Dwarf Pagoda - letnie przyrosty

W moim ogrodzie od prawie  4 miesięcy rośnie prawdziwe cudeńko. To ostrokrzew crenata Dwarf Pagoda (ilex crenata Dwarf Pagoda). To bardzo rzadko spotykany w Polsce krzew. Jego uroda to niezmiernie egzotyczny kształt krzewu oraz wyjątkowo drobne listki. Co ciekawe krzew ten rośnie dość nieregularnie przez co często kojarzony jest z roślinami prowadzonymi w formie bonsai.


Ostrokrzew ten powinien rosnąć w miejscach nasłonecznionych lub półcienistych. Należy jednak chronić roślinę przed promieniami wczesnowiosennego słońca. Krzew ten rośnie bardzo powoli. Swoją dojrzałą wysokość, czyli ok. 80 cm osiąga najwcześniej po 20 latach! Dlatego tez jego większe sadzonki są dosyć drogie. I niestety rzadko spotykane w polskich szkółkach. Na dzisiejszych zdjęciach doskonale widać jego młodziutkie listki i pączki kwiatowe. Te ostatnie troszkę nie zdziwiły bo powinien on kwitnąć w czerwcu, no góra na początku lipca.


Ostrokrzew Dwarf Pagoda lubi przepuszczalną ale żyzną i wilgotną glebę o kwaśnym odczynie. Podobnie jak inne rośliny w okresie wegetacyjnym należy go regularnie zasilać. W dobrych warunkach jego roczny przyrost to ok. 3 cm. Ponieważ to bardzo niewielki krzew Dwarf Pagoda będzie świetnie prezentował się w nawet bardzo małych ogródkach. Jego urodę podkreślą kamienie lub kora sosnowa. Ta ostatnia utrzyma wilgoć w glebie, a zimą ochroni korzenie przed przemarznięciem.


Tak naprawdę trudno jest określić jego odporność na nasze warunki zimowe. Wiele zagranicznych i wiarygodnych stron internetowych podaje, że może on rosnąć w strefie USDA 6b, czyli w zasadzie na większości terenu Polski poza północnym wschodem i wschodem kraju, no i oczywiście poza terenami górskimi. Ale spotkałem się też z niektórymi polskimi źródłami, które zalecają żeby krzew zimował w temperaturze ok. +5 stopni. Doświadczenie pokaże jaka jest jego rzeczywista odporność i jak poradzi sobie z naszą zimą. Na pewno napiszę o tym na blogu. 


Krzew bardzo podoba się Dyziowi. Ponieważ jest dosyć sztywny kot często się o niego obciera, co niespecjalnie mnie cieszy, ale nic na to nie poradzę. 

A już wkrótce zapraszam na kolejne posty, w których opisze inne odmiany ostrokrzewów rosnących w moim ogrodzie.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Faktycznie krzew jest malusieńki. Ciekawy okaz z drobnymi listkami.
    Będziesz go zabezpieczał włókniną na zimę?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu. To prawdziwy rarytas. Jednak raczej go nie zabezpieczę na zimę włókniną. Chciałbym sprawdzić jak sobie poradzi z mrozami. Może to ryzykowne ale dzięki temu będę pewien czy można go uprawiać w warunkach klimatycznych centralnej Polski :-) Serdeczności z upalnych dziś przedmieść Warszawy :-)

      Usuń
  2. Dobry wieczór! No cudo,oryginał :-) Obstawiam, że jak nie będzie zimy 30-lecia to wyjdzie bez szwanku na wiosnę. A ja ze wzgledu na brak możliwości dojazdu i kupienia pod Warszawą i w Internecie (wygorowana cena) l.caucasica zamowilem...novite. Nie szalalem na razie ze wzgledu na niejasna mrozodpornosc - tylko kilka sztuk przyjedzie, ale dam znac jak sobie poradzi w zimie :-) A caucasica nadal w planach:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwarf Pagoda fajny jest! Co do Novity... uważaj bo w Polsce nieuczciwi sprzedawcy sprzedają zamiast Novity Rotundifolię. Mnie tak kilka lat temu załatwili. Kupiłem 25 sztuk i wszystkie zimą przemarzły. Co prawda potem odrosły od korzeni ale co roku wymarzało po kilka gałązek i część liści. Mam nadzieję, że przyślą Ci prawdziwą Novitę. Różnie o niej piszą, ale wieść niesie, że ma podobną odporność jak Caucasica :-) Z ciekawości zapytam gdzie kupowałeś :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Moja pagoda zakupiona w maju zakwitła a teraz zaczęła usychać. Mąż zasilił ja dwukrotnie nawozem, który przypuszczalnie ja spalił. Chyba, ze to coś innego spowodowało usychanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie szkoda krzewu. A jest naprawdę przepiękny. Mojemu spadło troszkę listków właśnie po nawiezieniu, ale potem go często podlewałem i jakoś przeżył :-) Zobaczymy co będzie dalej...

      Usuń