Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

niedziela, 14 sierpnia 2016

Letnie sobotnie popołudnie

W kalendarzu wakacje i lato. Niestety w mojej okolicy cały czas trwa pogodowa ruletka. Jednego dnia jest gorąco i parno, następnego zimno i deszczowo. I tak na przemian. Choć wydaje się, że pogoda powoli się stabilizuje, niestety w kierunku raczej rześkiego i czasem mokrego lata. Wczoraj przed południem po zachodniej stronie Warszawy było pochmurno. Spadł nawet drobny deszcz. Ale popołudniu wypogodziło się i zza chmur wyjrzało słońce. Pamiętam jak w zeszłym roku narzekałem na suszę i upały. W tym roku nie powtórzy się raczej taki scenariusz. Ale może to i lepiej.

Dzięki wilgoci roślinność w tym roku jest wyjątkowo bujna, a trawa soczyście zielona. Taka pogoda służy klonowi Dissectum Garnet. W miejscach bardziej nasłonecznionych jego delikatne listki byłyby bardziej czerwone. U mnie wpadają one w zieleń, ale i tak jest piękny. To miniaturowa odmiana klona. Świetnie nadaje się do różnego rodzaju założeń ogrodowych, w tym do ogrodów japońskich. Z uwagi na niewielkie rozmiary krzew ten zda egzamin także w niedużych ogrodach.


Przy oczku wodnym rośnie sporo gatunków roślin, które nie zdominują jego otoczenia. Dzięki temu oczko cały czas będzie najważniejszym elementem krajobrazu w tym miejscu. 

Wilgoć w powietrzu sprzyja tez kwiatom. Niecierpki i begonie są w tym roku wyjątkowo wybujałe.


Bardzo silnie rozrastają się rośliny w kąciku japońskim. Już teraz wiem, że pod koniec lata będę musiał przesadzić kilka z nich. Swoje miejsce zmienią na pewno 2 skimie japońskie oraz stranwesja Dawida. Ta ostatnia ma już ponad 2 metry wysokości i będzie potrzebować sporo miejsca. Tylko gdzie ja je znajdę?


Tegoroczna pogoda ma idealny wpływ na aukuby japońskie. Krzewy te lubią wilgoć. W naszym klimacie należy je sadzić w cieniu. Z doświadczenia wiem, że te które rosły w miejscu częściowo nasłonecznionym ulegały poparzeniom słonecznym. 


Ładna pogoda utrzymała się od wczorajszego popołudnia do dzisiejszego przedpołudnia. Jeszcze o 10.30 było 25 stopni i słońce. Potem zawiało i przygnało chmury, z których spadł słaby deszcz. No i temperatura spadła do 23 stopni. Z tego co wiem w niektórych dzielnicach Warszawy w nocy porządnie popadało. Podobnie na południe od miasta. U mnie ledwie pokropiło i to dopiero po 12.00. A noc była pogodna. Wiem, bo pół nocy nie spałem oglądając mecz ze Szwecją. 


Ciekaw jestem jaką pogodę przyniosą najbliższe dni. Prognozy wskazują na temperatury rzędu ok. 20-23 stopni i lokalne opady. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

4 komentarze:

  1. Spore ilości deszczu służą Twoim roślinom i bujnie rosną.
    U mnie do końca jesieni może nie być opadów.
    Dzisiaj nareszcie napłynęło ciepłe powietrze, być może powstrzyma to...jesień.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie popołudniu też zrobiło się przyjemnie. Podobno wrzesień ma być ciepły więc może lato chociaż troszkę się przedłuży. Jak dla mnie to jesień mogłaby zaczynać się w listopadzie i trwać do lutego, czyli do wiosny. Zimy nie potrzebuję :-) Serdeczności Lusiu!

      Usuń
  2. Beautiful photos! Greetings from Montreal, Canada! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Linda! Kind regards from the suburbs of Warsaw (PL) :-)

      Usuń