Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Kościół w Gwoździanach

Na początku maja tego roku musiałem załatwić kilka prywatnych spraw w Opolu. Niestety nie miałem czasu na zwiedzenie samego miasta, ale w drodze powrotnej wpadł mi oko drewniany kościółek, który widać z trasy łączącej Opole z Częstochową. Mieści się on w miejscowości Gwoździany, położonej przy krajowej drodze nr 46 pomiędzy Dobrodzieniem a Lublińcem. Kościół doskonale widać z tej trasy! Warto zatrzymać się tam choć na chwilę aby móc podziwiać perełkę XVI-wiecznej drewnianej architektury sakralnej.


Kościół wybudowano w 1576 roku w miejscowości Kościeliska koło Olesna. Jak podaje strona internetowa Śląskie Travel ta XVI-wieczna świątynia przeniesiona została na swoje obecne miejsce w latach 70-tych XX w. (1976-1978). Obiekt, będący kościołem parafialnym w należących do diecezji opolskiej Gwoździanach, leży na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego. 

Gwoździany, niewielka miejscowość w powiecie lublinieckim, przez całe stulecia nie posiadała własnej świątyni, a jej mieszkańcy uczęszczali na msze do położonego 7 km od wioski kościoła w Dobrodzieniu. Wierni dążyli do posiadania własnego miejsca kultu od pierwszych lat po II wojnie światowej, jednak polityka władz PRL utrudniała budowę nowego kościoła. Ks. Stanisław Kras, będący w latach 70-tych proboszczem w Dobrodzieniu, postanowił przenieść do Gwoździan nieużytkowany, drewniany kościół z Kościelisk koło Olesna.


Zamiar ten, zrealizowany w latach 1976-78, okazał się dobrym pomysłem przechytrzenia komunistycznych władz, a zarazem przyczynił się do ocalenia zabytku, który od wielu lat niszczał. Obecny kościółek jest pod względem konstrukcji wiernym obrazem pierwotnego, choć nie wszystkie jego elementy są oryginalne. Pierwotna świątynia, o konstrukcji zrębowej, na podmurówce z kamienia, wzniesiona została w 1573 r. Samodzielną wieżę dobudowano w XVII, lub XVIII w. Tak, jak pierwotnie, przeniesiony po czterech wiekach kościół postawiono w Gwoździanach na wzniesieniu. Pracami kierował mistrz ciesielski Paweł Lorenc, pod nadzorem konserwatora zabytków, przy udziale miejscowych fachowców oraz czynnej pomocy mieszkańców wsi.


Doskonałe odtworzenie pierwotnej sylwetki obiektu sprawiło, że parafia w Dobrodzieniu otrzymała w roku 1981 nagrodę II stopnia Ministra Kultury i Sztuki w konkursie na najlepszego użytkownika obiektu zabytkowego. Był to zresztą fakt nieco paradoksalny, biorąc pod uwagę całokształt polityki władz PRL wobec wierzących. 


Kościół posiada przylegającą do nawy wieżę o konstrukcji słupowej, z baniastym hełmem i latarnią. Dwuspadowy dach oraz ściany zewnętrzne pokryte są gontem.


W ogrodzie przylegającym do kościoła znalazłem kilka różnych liściastych roślin zimozielonych. Rosną tu juki karolińskie oraz trzmieliny. Ponadto ogród ozdabiają przeróżne iglaki oraz piękne, choć gubiące liście na zimę berberysy i tawułki. 


Ponieważ dawne wyposażenie pozostało w nowym kościele w Kościeliskach, wystrój świątyni w Gwoździanach jest współczesny, ale zarazem nie tworzy dysharmonii z drewnianym wnętrzem. Należą do niego m.in. stacje drogi krzyżowej, ołtarz Matki Bożej oraz figury świętych.

 
 
 

Serdecznie zapraszam do odwiedzenia kościółka w Gwoździanach oraz do codziennej lektury bloga!

8 komentarzy:

  1. Znam kościółek w Gwoździanach. To miejsce mnie zachwyciło.
    Jak wiesz, uwielbiam drewnianą architekturę i ciągle jej poszukuję.
    Kościółek na tle ciemnych chmur wygląda przepięknie.
    Podobają mi się takie zdjęcia. Rzadko można uchwycić taki koloryt nieba.
    Przepiękne zdjęcia. Dziękuję za przybliżenie wspomnień.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu! Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Przyznam się szczerze, że tego posta opublikowałem troszkę z myślą o Tobie i Twoich zainteresowaniach :)

      Usuń
  2. Piszę bzdury. Powtarzam się. Myślami jestem już daleko.
    To jest tak, gdy nigdy nie czyta się swoich postów i komentarzy.
    Muszę zmienić ten nawyk. Czy się nauczę?
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję Lusiu :) Serdeczności :)

      Usuń
  3. Bardzo ładna, surowa bryła!
    Niestety zawsze po wejściu do środka w takich miejscach czuję się zawiedziona, że zaprzepaszczono pierwsze wrażenie i naćkano wszystkiego dewocjonalnego jak wszędzie. No cóż.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Witaj, bardzo dziękuję za miły komentarz! Pozdrowienia!

      Usuń