Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Rzym - przyroda Wiecznego Miasta

Trzecią dekadę kwietnia spędziłem w Rzymie. Była to już moja 5 wizyta w tym mieście, ale za każdym razem odkrywam tam coś nowego. I wiem, ze jeszcze na pewno nie raz tam wrócę! Równo miesiąc temu zaprezentowałem Państwu pierwsze zdjęcia z Wiecznego Miasta. Dziś pokażę kolejne! 

Jak podaje Wikipedia Rzym powstał w epoce żelaza, jako osada Latynów, usytuowana na szczycie Palatynu. Jego mieszkańcy byli prostymi pasterzami owiec (około 800-750 p.n.e.). Z czasem zajęli się rzemiosłem i handlem z sąsiadami (bogactwo Rzymu pochodziło ze sprzedaży soli wydobywanej w solankach u ujścia Tybru). Ludności zaczęło przybywać i zasiedlono Eskwilin i Kapitol. Według tradycji, przekazanej nam przez Liwiusza, Rzym założył Romulus 21 kwietnia 753 p.n.e i został jego pierwszym królem. Od tej daty liczona była historia miasta – "Ab urbe condita" lub A.U.C. (od założenia miasta).

Rzym szybko się rozwijał, miasto zajmowało kolejne wzgórza takie jak Kwirynał, Celio, Wyminał oraz Awentyn. Dlatego też mówimy, że Rzym położony jest na 7 wzgórzach. Po najeździe Celtów w 390 r. p.n.e. miasto otoczono pierwszymi murami miejskimi.

Więcej o historii Rzymu napiszę w kolejnych postach. Dziś skupię się na przyrodzie Wiecznego Miasta.


Flora Wiecznego Miasta ściśle powiązana jest z panującym tu klimatem śródziemnomorskim. Charakteryzuje się on łagodnymi zimami i gorącymi latami. Co ciekawe średnia roczna ilość opadów w Rzymie jest nieco większa niż w Warszawie. Najbardziej mokrym miesiącem jest listopad, spada wtedy ok. 110 mm wody na 1m2. Dla porównania w czerwcu i lipcu to ok. 15 mm.


Pogoda w Rzymie cechuje się dużym usłonecznieniem, ponad 3 razy większym niż w Polsce. Opady, szczególnie w okresie od kwietnia do października, jeśli występują to na ogół są krótkie ale dosyć intensywne. Latem zdarzają się dosyć gwałtowne burze.


Dzięki takiej pogodzie rosną tu różne egzotyczne rośliny. W wielu miejscach można spotkać ogromne magnolie wielkokwiatowe. Niektóre są prawie tak duże jak polskie dęby! Poniżej jedno z takich drzew rosnące nad Tybrem.


Na bulwarach nad rzeką przecinającą miasto poza magnoliami można spotkać np. wspaniałe platany. Rosną one również w okolicach fragmentu najstarszego kamiennego mostu w Rzymie.


Stali bywalcy bloga wiedzą, że uwielbiam wręcz bluszcze. W Rzymie rośnie ich całe mnóstwo. Są tu zarówno bluszcze pospolite jak i kanaryjskie. Pogoda sprawia, że pnącza są wyjątkowo dorodne!




Podobny bluszcz rośnie w moim ogrodzie. Niestety jest maleńki, a z uwagi na nasz klimat może być jedynie rośliną płożącą.Pomimo tego i tak w mroźniejsze zimy przemarza.


W krajobrazie Rzymu nie sposób nie dostrzec wspaniały pinii. To odmiana sosny, która dominuje w krajach o klimacie śródziemnomorskim. We Włoszech jednak pinie są wyjątkowo okazałe. Dodam tylko, że nasiona pinii wykorzystywane są do produkcji słynnego pesto. 


Nie brak tu również różnych odmian palm!


W czasie mojego pobytu na Schodach hiszpańskich kwitły akurat azalie japońskie!


Tak jak w wielu innych włoskich miastach również w Rzymie podwórka kamienic zachwycają roślinnością!


Już wkrótce na blogu kolejne posty o Rzymie! Serdecznie zapraszam do lektury!

6 komentarzy:

  1. Świetny fotoreportaż Andrzejku. Miło było pospacerować z Tobą po tym pięknym mieście. Czekam na kolejne relacje i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu! Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Na pewno będzie jeszcze kilka postów z Rzymu, nie wiem jednak kiedy je opublikuję, bo teraz sporo dzieje się w ogrodzie i chciałbym to pokazać :) Pozdrowienia Ewuniu!

      Usuń
  2. Andrzejku,
    troszeczkę zazdroszczę Ci tego wiosennego Rzymu. Widzę jaki jest bajeczny.
    Chociaż uwielbiam go o każdej porze roku. Świetna relacja.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu! Wielkie dzięki za uznanie :) Uważam jednak, że Ty robisz lepsze zdjęcia :) A Rzym jest faktycznie piękny o każdej porze roku :) Pozdrowienia Lusiu!

      Usuń
  3. Bajecznie, pomijając zabytki, wspomnienia starożytności,chciałabym tu u nas mieć ich temperatury, wtedy u nas też rosłyby gigantyczne magnolie ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zabytki lubię ale bardziej lubię ich klimat i pogodę :) Magnolie, palmy, bugenwille... Ach można pomarzyć :)

      Usuń