Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 18 czerwca 2015

Ogród 18 czerwca 2015

Przed nami najdłuższe dni w roku. Pogoda jednak nas nie rozpieszcza. Dziś jest pochmurno i dosyć chłodno jak na drugą połowę czerwca. Wczoraj i przedwczoraj było nawet sporo słońca, ale temperatury w cieniu wcale nie były wyższe niż dziś i oscylowały na poziomie ok. 20-22 stopni. Nocami jest wyjątkowo chłodno, w mojej okolicy termometry pokazują nawet ok. 10 stopni. podobno w okolicy Bytowa poprzedniej nocy temperatura nad ranem spadła do 0 stopni C! 

Dziś podobno prze Polskę przechodzi front atmosferyczny, który ma przynieść opady. W sumie deszcz się przyda, ale czemu jest tak chłodno? Z drugiej strony gdyby było 35 stopni i przy tym popołudniowe burze, to pewnie narzekalibyśmy na duchotę, upał i brak komfortu termicznego. Cóż, tak to już jest i z pogodą i z ludźmi. 


Dzięki wcześniejszym opadom trawa znowu zrobiła się zieleńsza, a rośliny bujniej rosną. Jednakże susza, która panuje od kilku tygodni powoduje, że np. opadają liście z drzew. A to dlatego, że po pierwsze od kilkunastu lat notujemy stale obniżający się poziom wód gruntowych, a po drugie opady (zarówno te zimowe jak i letnie) nie są w stanie zminimalizować szkód wywołanych przez obniżanie się poziomu tych wód. Trawniki i rośliny możemy podlewać, ale podlewanie drzew to już duże wyzwanie dla ogrodników.

Teraz najlepiej widać nowe przyrosty roślin. Poniżej aukuby japońskie.


To już araukaria chilijska, która zaczyna coraz szybciej rosnąć.


Bardzo dobrze radzą sobie kaktury posadzone rok temu przy oczku wodnym.


Opuncje, które rosną tu już kilka lat porządnie się rozkrzewiły i niedługo będę mógł je rozsadzać.


Dużo nowych liści ma zimozielona magnolia wielkokwiatowa. Ciekaw jestem, czy w tym roku zakwitnie. 


Rośliny w kąciku japońskim tez bardzo się rozrosły. Zrobił się tu prawdziwy gąszcz. Na pierwszym lanie widać całkiem sporą skimię japońską. Po jej lewej stronie rośnie głogownik Davidiana, który niedługo osiągnie ponad 2 metry wysokości.


Laurowiśnia wschodnia Caucasica też szybko przyrasta. W tym roku najprawdopodobniej również dojdzie do wysokości ok. 2 metrów.


Na różanecznikach znów pojawiły się mszyce. Wczoraj je opryskałem preparatem przeciwko tym owadom. Larwy mszyc żerują na młodziutkich listkach.


Miłą niespodziankę sprawiła mi hortensja, którą w ubiegłym roku dostałem na urodziny od mojej sąsiadki Paulinki i jej męża Pawła. Krzew na pewno w tym roku zakwitnie. Ma już kilka pąków, a codziennie pojawiają się nowe.


Dziś wieczorem opublikuję post o jednym ze stołecznych Pałaców. Póki co to niespodzianka, mogę jednak zapewnić, że nie będzie to Pałac Kultury.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

2 komentarze:

  1. To prawda, że ostatnio ciągle narzekamy na pogodę ale albo jest upał nie do wytrzymania albo zimno i deszczowo. Gdzie ten nasz umiarkowany klimat? Bujnie się zrobiło u Ciebie Andrzejku. Widzę, że nie wyskubałeś jeszcze różaneczników. Kiedy to robisz?
    Na różanecznikach nie zauważyłam mszycy ale róże są już po dwóch opryskach.
    Pięknie się rozrosły Twoje opuncje! Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu! Tak, zagęściło się trochę w ogrodzie. Jeszcze raz wszystkiego naj dla Twojej Wnusi! Większość różaneczników już obskubana. Zostały mi tylko te, które kwitły jeszcze niedawno. A dwa jeszcze mi kwitną :) Także mam od początku kwietnia kolorowo :) Niestety mszyce co roku atakują mi różaneczniki, różę pnącą oraz bluszcze :( Tylko na bluszczach są takie czarne, a na róży zielone. Na różanecznikach jest wstrętna mszyca azaliowa :( Fuj! Ale je dosyć skutecznie zwalczam :) Pozdrowienia Ewuniu!

      Usuń