Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 4 czerwca 2015

Małe zmiany od strony ulicy

Wczoraj było ponad 32 stopnie w cieniu! Pogoda jednak sprzyjała różnym drobnym pracom ogrodowym. Wczoraj postanowiłem uporządkować trochę pas zieleni znajdujący się pomiędzy ulica i moim ogrodzeniem.


Ziemia w tym miejscu jest po prostu fatalna. Sam piach i kamienie. Do niedawna w ulicy były spore dziury. Kiedy padał deszcz tworzyły się kałuże, a samochody przez nie przejeżdżające rozbryzgiwały dookoła błoto. Niestety padało ono również na trawę rosnącą w pasie zieleni.W ubiegłym roku ulica przeszła częściową rewitalizację. Nawierzchnię jako tako utwardzono destruktem asfaltowym. Nie jest to może ideał, ale teraz jest przynajmniej równo, nie ma kałuż i nie kurzy się aż tak bardzo jak kiedyś. 

Dwa lata temu w pasie zieleni dosypałem trochę ziemi trawnikowej i zasiałem trawę. Pomimo różnych wysiłków niestety wciąż kiepsko rośnie. Dlatego też zdecydowałem się troszkę inaczej zagospodarować ten teren. Zmiany będę musiał zgłosić w Urzędzie miasta gdyż firma ogrodnicza, która kosi trawę w pasach zieleni przy ulicach, a jest wynajmowana przez gminę musi wiedzieć gdzie nie należy kosić roślin. Dwa lata temu skosili posadzone przeze mnie trzmieliny. Trochę to dziwne, że firma ogrodnicza nie wie co jest zielskiem, a co rośliną ozdobną.


W każdym razie wczoraj rozpocząłem zmiany w tym miejscu. Na razie zacząłem od ul. Jaśminowej. Ulica Lilpopa ma mieć zmienioną nawierzchnię w przyszłym roku. Będzie budowane też odwodnienie więc od tamtej strony na razie nic nie będę robić. W pasie zieleni pojawiły się sadzonki rozmnożonej przeze mnie trawy mozga trzcinowata.



W środkowej części pasa posadziłem bulwy wspaniałych kwiatów paciorecznika (canna), które dostałem od mojej sąsiadki, a które do wczoraj były zakopczykowane w ziemi. To chyba trochę za późno, ale może coś z nich będzie. Tak naprawdę do wczoraj nie miałem pomysłu gdzie mółbym je posadzić.


Póki co pas zieleni nie wygląda jeszcze zbyt dobrze. To jednak dopiero pierwszy krok w procesie zmian, jakie zajdą w tym miejscu. Chciałbym to jeszcze posadzić powojniki (co najmniej 4-5 sadzonek), bluszcze, runiankę japońską oraz barwinki. Oczywiście czeka mnie potężna wymiana gleby. A przede wszystkim konsultacja w urzędzie miasta!


Dziś wieczorem zapraszam Państwa na wirtualny spacer po Wejherowie. Miałem przyjemność spędzić w tym uroczym mieście kilka dni :)

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz