Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 28 listopada 2013

Liściaste rośliny zimozielone pod koniec listopada 4

Dzisiejszy dzień przyniósł znów zmianę pogody. Różnica pomiędzy dzisiejszym a wczorajszym porankiem polega na tym, że o 7 rano było 3 stopnie, ale na plusie. Padał deszcz a nie śnieg no i wiał i dalej wieje wiatr. Nad centralną częścią Polski przechodzi właśnie front atmosferyczny, który przynosi chmury, opady deszczu ale i dodatnią temperaturę. teraz jest prawie +6 stopni, ale pogoda nie zachęca do wyjścia z domu. 

Dziś będę kontynuował cykl prezentujący jak wyglądają liściaste rośliny zimozielone pod koniec listopada. To już ostatni post o krzewach. Jutro napisze jeszcze kolejny post o bluszczach. A potem będziemy śledzić rozwój sytuacji pogodowej, na pewno zabezpieczymy rośliny przed mrozami oraz zajmiemy się oczkiem wodnym, które o tej porze roku też wymaga  opieki.

Wróćmy jednak do roślin zimozielonych. Dziś będzie ich dosyć sporo. Zapraszam do lektury!

Na początek różaneczniki, które już od końca lata zawiązywały pąki kwiatowe. Rozwiną się one wiosną i będą zdobić krzewy przez prawie 2 tygodnie. Bliżej ogrodzenia rosną 4 różaneczniki, patrząc od tego najbliższego to odmiany: Progres, Scintillation oraz 2 krzewy Nova Zembla (na końcu). Jak wyglądają gdy kwitną możecie Państwo zobaczyć tutaj: http://zimozielonyogrod.blogspot.com/2013/05/festiwal-kolorow-szczyt-kwitnienia.html


Wśród roślin zimozielonych na wyróżnienie zasługują bukszpany. Są to rośliny wyjątkowo odporne na mrozy. Lubią jednak miejsca cieniste lub półcieniste. W miejscach słonecznych potrzebują więcej wody, a ich listki mogą się przebarwiać na żółto - brązowo lub nawet usychać!

A to już odmiana Catawbiense Grandiflorum. Obok nich widać opisywane wcześniej aukuby japońskie oraz rosnące dookoła nich bukszpany, o których pisze poniżej.


Tu na zdjęciu widać z kolei bukszpany zwyczajne posadzone jako mini żywopłot oraz w formie kulistej.



A to odmiana Variegata. jest trochę mniej odporna na mrozy i potrzebuje sporo wilgoci oraz więcej słońca. Krzewy są jeszcze malutkie. Bukszpany w ogóle rosną dosyć powoli, nawet te odmiany podstawowej.


A to już mahonie: orzecholistna, rozesłana oraz ostrolistna i kolejna rozesłana. Mahonie mają już pąki kwiatowe. W swoich naturalnych warunkach (Daleki Wschód) kwitną już zimą (styczeń, luty). U nas kwiaty rozwiną się dopiero wiosną. Swoim miodowym zapachem będą wabić wiele owadów.


I kolejna mahonia ostrolistna rosnąca niedaleko wejścia do domu.


Trawa niebieska, rosnąca przy oczku wodnym, nie wygląda teraz zbyt atrakcyjnie. Pamiętajmy, że aby się ładnie wybarwiała potrzebuje dużo słońca i bardzo przepuszczalną glebę. Ta odmiana traw nie toleruje zbyt mokrego podłoża.


Trzmieliny należą do jednych z moich ulubionych roślin zimozielonych. W naszym kraju najpopularniejsze są odmiany pnące. Odpowiednio cięte mogą tworzyć wspaniałe zimozielone żywopłoty lub pojedyncze krzewy. W okolicy widziałem okaz trzmieliny Canadale Gold o wysokości ponad 2 metrów! Przy oczku wodnym rośnie jedna z 5 trzmielin tej odmiany. Pozostałe posadziłem przy brzozie z nadzieją, że będą się po niej piąć. Ta przy oczku ma urosnąć jako soliter. Za jakiś czas na pewno będę musiał zbudować dla niej jakąś podporę.


To ju odmiana Sunspot. Rośnie przy dębie, na który powoli zaczyna się wspinać.


Na skarpach przy wejściu do domu rosną dwie odmiany, ciemniejsza Sunspot i biało - zielona Emerald Gaiety.

A przy wejściu do altanki mam dwie trzmieliny Emerald'n Gold, które są zaczepione na pniu, a w zasadzie gałązce wierzby.


Pomiędzy altanką a domem rośnie osmanthus Goshiki. Roślina ta jest często mylona z ostrokrzewem z uwagi na podobieństwo liści. Jeśli się jednak lepiej przyjrzymy o zauważymy różnice pomiędzy tymi krzewami. Osmanthus jest dosyć wrażliwy na mróz. Dlatego też jeśli jest mało śniegu (albo go nie ma wcale) a temperatura ma spaść poniżej -15 stopni lepiej go zabezpieczyć agrowłókniną.


Niedaleko osmanthusa w tym roku pojawiła się mała pergola. Pnie się po niej jeden przesadzony a drugi  zakupiony w tym roku wiciokrzew Henry'ego Copper Beaut.


W kąciku przy altance można znaleźć bergenie sercolistne, pierisy japońskie, kiścienie Zeblid i Rainbow, malutki suchodrzew chiński oraz bluszcze, o których już pisałem (kolchidzki Sulphur Heart) bądź jutro napiszę (pospolity). Pośrodku rośnie Gingko biloba czyli miłorząb.


A na zakończenie zaprezentuję jeszcze jedną roślinę. Co prawda jest to iglak, ale na pewno warty pokazania. To żywotnikowiec japoński (thujopsis dolabrata Variegata).


Więcej informacji o większości przedstawionych dziś roślin znajdą Państwo na mojej stronie internetowej  www.zimozielonyogrod.pl  Wkrótce będę aktualizował i rozbudowywał stronę i pojawią się na niej m.in. brakujące opisy roślin.

A już jutro zapraszam do lektury posta zamykającego podsumowanie opisów stanu liściastych roślin zimozielonych pod koniec listopada.Cykl zamknę bluszczami, bo to moje ulubione pnącza.

2 komentarze:

  1. Pięknie jest u Ciebie w ogrodzie, z radością Tu pozaglądam :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Bardzo dziękuję za miły komentarz. Serdecznie zapraszam do odwiedzania bloga. Rośliny w moim ogrodzie są jeszcze małe, część z nich posadziłem rok temu, część w tym roku. Niektóre są starsze. Ogród zacząłem urządzać już 7 lat temu, ale wszystko powolutku i w miarę możliwości finansowych :) Pozdrowienia!

      Usuń