Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

wtorek, 26 listopada 2013

Liściaste rośliny zimozielone pod koniec listopada 3

Wczoraj rozpocząłem krótki cykl prezentacji różnych odmian bluszczy rosnących w moim ogrodzie. jest on częścią szerszej prezentacji, której celem jest pokazanie Państwu w jakim stanie są liściaste rośliny zimozielone pod koniec listopada. Bluszczom poświęciłem oddzielne posty, ponieważ są to jedne z moich ulubionych roślin.

Dziś jednak wrócimy do innych krzewów. Zaczniemy od kącika różanecznikowego. Rosną tu również inne rośliny takie jak pierisy, skimie czy bluszcze kanaryjskie. Większość z nich opisałem w pierwszej części cyklu. O bluszczu napisze wkrótce. Poz nimi rosną tu również głogownik, malutka kalmia oraz oczywiście różaneczniki. Ten największy to Catawbiense Grandiflorum. Po lewej stronie z tyłu widać jeden z dwóch rosnących tu krzewów odmiany Ponticum Goldflimer.


Przy oczku wodnym rosną opuncje Camanchica. Kaktusy odprowadziły już wodę do gleby i teraz wyglądają jak klapnięte chusteczki higieniczne. Na wiosnę na pewno się podniosą. Na prawo od nich widać posadzony w tym roku bambus karłowaty (Pleioblastus fortunei "Variegatus"). Za nim widać cyprysik obtusa nana Gracillis. To również nowa roślina. Co prawda nie liściasta, ale za to bardzo piękna i dlatego dziś ją również pokazuję.


Na kolejnym zdjęciu widać mój egzotyczny zakątek. Jeżeli temperatury zaczną spadać poniżej 0 stopni C w ciągu dnia, będę musiał zabezpieczyć palmę i juki gloriosy (w lewym dolnym rogu dwa małe krzewy) przed dostaniem się to stożka wzrostu wody. Jej zamarznięcie może rozsadzić stożek i doprowadzić do śmierci rośliny. Pozostałe juki są odporne na mróz i śnieg.


A to ju tegoroczny nabytek. Opuncja Longispina powinna przetrwać polską zimę bez żadnych uszkodzeń. Czy tak się stanie? Zobaczymy na wiosnę.


A to już kiścień Rainbow. To jego drugi sezon w ogrodzie. Liście tej odmiany delikatnie przebarwiają się jesienią. Mam nadzieję, że urośnie duży. W mojej okolicy widziałem okazy wysokości prawie 2 metrów.


W tym roku w ogrodzie pojawiły się 3 golterie rozesłane. To piękne krzewinki zimozielone. Nie rosną wysokie. Natomiast świetnie się rozrastają i zadarniają podłoże, tworząc wspaniałe zimozielone kobierce.


A to już ogniki szkarłatne: czerwony, żółty i pomarańczowy. W tym roku niestety tylko pomarańczowy ma owoce. Inne słabo kwitły i praktycznie nie ma na nich żadnych kuleczek.


Całkiem nieźle ma się runianka japońska. To odmiana podstawa. Muszę koniecznie posadzić w przyszłym roku odmianę Variegata.


Po środku zdjęcia widać tegoroczny nabytek. To kalina sztywnolistna. Po obu jej stronach rosną bukszpany, które zamierzam prowadzić w formie zaokrąglonego u góry półwalca. Czyli takiego "ogórka".


Dzisiejszy spacer zakończymy przy oczku wodnym. Stworzyłem tu mini kącik rododendronowy. Nazwałem go tak specjalnie, gdyż rosną tu zarówno azalie japońskie i miniaturowe różaneczniki. Oba rodzaje po łacinie nazywają się rhododendron. Stąd też taka nazwa kącika.


Bliżej oczka rosną: po prawej stronie azalia japońska "Diamant Rosa" po lewej "Schneeperle". W środku do towarzystwa azaliom posadziłem miniaturowy różanecznik - Rhododendron impeditum. W tym roku przeorganizowałem trochę ten kącik. Dosadziłem dwa nowe różaneczniki karłowate (to te dalej od oczka). Pierwszy z nich (po prawej stronie) to Rhododendron repens Scarlet Wonder. Drugi (po lewej) to Rhododendron hanceanum Princess Anne.

A już jutro zapraszam na kolejną część cyklu o roślinach zimozielonych późną jesienią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz