Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: Nieczynne

Tel. 605 490 480

wtorek, 5 listopada 2013

Ogrodowe porządki w listopadzie

Spadły już wszystkie liście z drzew. Pogoda sprzyja, nadszedł więc czas na zakończenie porządków w ogrodzie. Pomimo kilkukrotnego grabienia trawnika, część liści cały czas na nim zalegała. Jeszcze większa ich ilość leżała w miejscach, które wysypane są korą sosnową. Dziś praktycznie wszystkie zniknęły. Pozostało mi jeszcze zebrani części kupek liści z kory, skoszenie trawy oraz zgrabienie liści od strony ulicy. Do tego porządki w kąciku roboczym. Jak to zrobię to w ogrodzie będzie ładnie i czyściutko. Już dziś widać efekty prac porządkowych. 



Spod liści wyjrzał wreszcie kącik egzotyczny.



Oba gatunki moich kaktusów mrozoodpornych zupełnie już klapnęły. Odprowadziły wodę do gleby i teraz spokojnie czekają na nadejście zimy. Wiosną znów powrócą do życia i będą się dumnie prężyć przy oczku wodnym.



Oczyszczanie kamieni nad oczkiem wodnym oraz roślin przy nim rosnących jest wyjątkowo uciążliwe. Trzeba to robić ręcznie. Żadna dmuchawa ani tym bardziej grabie nie pomogą w tych czynnościach. Liście i igliwie na ogół wpadają między kamienie i się tam zakleszczają, dlatego używają dmuchawy można by tylko narobić jeszcze większego bałaganu.

Podobnie rzecz się ma z kącikami tematycznymi (egzotyczny i azaliowo - różanecznikowy), które wysypane są drobnymi kamieniami.


Po tym jak opadły liście z drzew i krzewów bardzo dobrze prezentują się wszystkie liściaste rośliny zimozielone.



A tak ogród wygląda dziś z góry.



Jutro czas na ciąg dalszy prac, jeśli oczywiście tylko pogoda na to pozwoli.

2 komentarze:

  1. Witam serdecznie. Z wielkim zainteresowaniem obejrzałam i przeczytałam Twoje posty z wycieczki do Berlina.Każdy taki post to mały kamyczek wiedzy więcej.Twój ogród jest czyściutki, niestety mój taki nie będzie, bo żebym nie wiadomo jak si.ę starała to wiatr i tak z lasku naniesie liści i niejednokrotnie gałęzi.Dmuchawa to przydałaby mi si.ę, ale i tak musiałabym taszczyć liście do lasu. A ręce niejednokrotnie są przydatniejsze od wszelkiego sprzętu. Ja ciągle swoje opuncje wykopuję, bo myślę że zmarzną.Ciepła w domu i słońca na dworze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Stasiu! Bardzo dziękuję za miłe słowa. To prawda, często ręce są najwłaściwszym narzędziem. Niczym innym bym kamieni przy oczku nie wyczyścił :) U nas też wiatr przydmuchuje liście. Ale pewnie nie aż tyle co u Ciebie. Ludzie czasami jednak nie grabią ogrodów jesienią no i od nich przywiewa. Ale to już pestka w porównaniu z tym co było ostatnio. Pozdrowienia Stasiu! Miłego wieczoru i ciepełka.

      Usuń