Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

sobota, 23 listopada 2013

Liściate rośliny zimozielone pod koniec listopada 2

Dziś zapraszam na kolejny foto spacer po moim ogrodzie. Sprawdzimy jaką kondycję mają liściaste rośliny zimozielone. W ostatni czwartek przedstawiłem pierwszą część tego cyklu. Dziś pora na drugą, ale wcale nie ostatnią. Bohaterami dzisiejszego posta będą laurowiśnie i ostrokrzewy. Nie zabraknie jednak dwóch innych roślin, o których piszę poniżej.Wszystkie zdjęcia zamieszczone w poście robiłem dziś przed południem.

Zacznijmy jednak od laurowiśni. To piękne, zimozielone krzewy liściaste. Można wyróżnić co najmniej kilkanaście ich odmian. Te najpopularniejsze np. Rotundifolia, które znamy z wypraw do państw Beneluxu, zachodnich Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Francji lub Danii niestety raczej nie przezimują w naszych warunkach. Zimą potrzebują one sporej dawki wilgoci oraz temperatur, które nie spadają poniżej ok. -12, -15 stopni C. Znoszą one takie spadki, jednakże przez krótki okres. Ważna jest również średnia dobowa temperatura. 

W moim ogrodzie rosną Rotundifolie, jednak nie ma się czym chwalić. Co roku podmarzają i nie będę o nich dziś pisał. Ale mam też rarytasy, które poczuły już co to znaczy polska zima. Do jednych z nich należy laurowiśnia wschodnia Otto Luyken. W naszych warunkach wysokość dorosłych roślin nie przekroczy raczej 150 – 200 cm. Szerokość dorosłych krzewów dochodzi do ok. 1,5 metra. Jest to odmiana wyhodowana sztucznie w Niemczech. Rośnie dość powoli. Roczne przyrosty dochodzą do 15 cm. Mam dwa krzewy tej odmiany.



Kolejna to laurowiśnia wschodnia Caucasica, która jest zimozielonym krzewem liściastym, dorastającym w łagodnym, morskim klimacie (Wielka Brytania, Belgia, Francja, itd.) do wysokości nawet 5 metrów, przy szerokości ok. 4m. W naszym klimacie raczej takich rozmiarów nie osiągnie, ale w dobrych warunkach dorosła roślina powinna mieć ok. 2-3 metry wysokości. Szerokość tych krzewów dochodzi do ok. 1,5 metra. Ma wzniesiony pokrój i rośnie dosyć szybko. Poniżej jedyny krzew tej odmiany, który posiadam w ogrodzie.


Mam jeszcze dwa krzewy laurowiśni odmiany Herbergii. Posadziłem je w tym roku i trudno mi powiedzieć jak zareagują one na zimę. Różne źródła podają, ze powinny spokojnie wytrzymać spadki temperatur do -26 stopni C, ale jak jest naprawdę napisze Państwu na wiosnę.



Kolejne rośliny, które wręcz ubóstwiam to aukuby japońskie. To "siostry" domowych krotonów są bardzo wymagające. To rośliny typowo kolekcjonerskie. Gdy temperatura spada poniżej -15 stopni C należy je dobrze osłonić agrowłókniną. Ubiegła zima w ogóle im nie zaszkodziła mimo tego, że nie były niczym okryte. Należy jednak mieć na uwadze, że przykryte były kołderką ze śniegu. Aukuby rosną u mnie w doch grupach. Trzy z nich są miejscu zacienionym, stąd ciemniejsze wybarwienie liści.


Dwie inne rosną w miejscu gdzie dociera więcej promieni słonecznych i te krzewy mają znacznie jaśniejsze liście.


Za to kolejny krzew jest praktycznie w pełni odporny na nasze zimy. To zimozielony berberys Julianae. W naszych warunkach dorasta do ok. 1,5 - 2, a niekiedy nawet 3 metrów. Pochodzi z Chin. Jego nazwa angielska to berberys chiński (Chinese barberry). Jest to dosyć zwarty krzew o podłużnych i ząbkowanych liściach. Są one sztywne i zielone, jesienią często przebarwiają się na czerwono. Mogą mieć do ok. 10 cm długości. Krzew ten wygląda wtedy bardzo dekoracyjnie. Liście pozostają na nim przez całą zimę! Sam krzew ma wyprostowany i krzaczasty pokrój. W moim ogrodzie rośnie 7 berberysów Julianae.



Dzisiejszy spacer zakończymy przeglądem ostrokrzewów. Jedną z odmian zaprezentowałem w czwartkowym poście. Dziś po raz na kolejne.

Pierwsze ostrokrzewy to odmiana Meserveae Blue Prince i Blue Princess. Ostrokrzewy są rozdzielnopłciowe. Dlatego potrzeba odmiany męskiej i żeńskiej żeby owocowały.Tu jak widać po nazwach jest i książę (Prince) i księżniczka (Princess). Są to zimozielone krzewy liściaste, dorastające do wysokości nawet 4 metrów. Często jednak nie przekraczają wysokości 150 – 200 cm. Jest to odmiana wyhodowana sztucznie w USA. Rośnie dość powoli. Roczne przyrosty dochodzą od 10 cm (Blue Princess) do 15 cm (Blue Prince). W moim ogrodzie rosną jako żywopłot, posadzone na przemian odmiany męska i żeńska. Jest ich w sumie 46.



Inny ostrokrzew to Argentea Marginata.  Dorasta do wysokości nawet ponad 2 metrów. Często jednak nie przekracza wysokości 150 cm. Rośnie dość powoli. Roczne przyrosty dochodzą od 10 cm - 15 cm. W moim ogrodzie rośnie jeden egzemplarz tej pięknej odmiany ostrokrzewu kolczastego.


Ostatni z ostrokrzewów to tegoroczny nabytek. Wspaniała odmiana Myrtifolia.Nie znałem wcześniej tej odmiany ostrokrzewu. Po raz pierwszy zobaczyłem go podczas pobytu w marcu tego roku w Toruniu. Od razu wpadł mi w oko. nie wiedziałem wtedy co to za roślina, gdyż jego liście odbiegają od standardowych kształtów liści ostrokrzewów. jednak od czego jest internet. Odmiana ta dorasta do wysokości nawet ponad 2 metrów. Szerokość starszych krzewów może dochodzić do 1,5 metra. Rośnie dość powoli. Roczne przyrosty dochodzą do ok. 10 cm. W moim ogrodzie rośnie jeden egzemplarz tej pięknej i rzadko spotykanej odmiany ostrokrzewu.



Więcej informacji o warunkach uprawy opisywanych w tym poście roślin znajdą Państwo na mojej stronie internetowej www.zimozielonyogrod.pl

A już wkrótce zapraszam na przegląd stanu moich bluszczy.

2 komentarze:

  1. Pięknie wyglądają te ostrokrzewy...zachwycona jestem...:):):)
    Pozdrawiam i czekam na bluszcze...ciekawa jestem co tam za odmiany u Ciebie....też mam kilka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Dzięki za miły komentarz. O bluszczach zacznę pisać już dziś :) Miłego tygodnia. Pozdrowienia i serdeczności!

      Usuń