Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

piątek, 3 lutego 2017

Początek lutego w latach 2012 - 2017

Początek lutego to tak naprawdę środek kalendarzowej zimy. Często jednak jesteśmy już zmęczeni zimą. Większość z nas chciałaby już wiosny, ciepłych i słonecznych dni i pierwszych wiosennych kwiatów w ogrodach. Niestety, nie mam dla Was dobrych wiadomości. przed nami jeszcze co najmniej 2 tygodnie zimy. Co gorsza weekendzie wrócą spore mrozy. W okolicach Warszawy nocami może być nawet -15, a na południu kraju nawet -20! Większe ocieplenie, z dodatnimi temperaturami w cągu dnia i lekkim mrozem nocami spodziewane jest dopiero po 20 lutego. 

Wczoraj spadło u nie sporo śniegu, w ciągu dnia temperatura wzrasta lekko powyżej zera. Ale w nocy było -5 stopni. A jak początek lutego wyglądał w latach ubiegłych? Czy było już widać oznaki końca zimy?  Zapraszam do obejrzenia zdjęć z lat 2012 -2017.

Początek lutego 2012 przyniósł dosyć mroźną aurę. Śniegu nie było zbyt wiele. Taka aura utrzymywała się aż do początku marca.


Na początku lutego 2013 wydawało się, że zima już sobie odchodzi w zapomnienie. nic bardziej mylnego. Pod koniec pierwszej dekady miesiąca wróciły i mróz i śnieg. Potem, na początku marca zrobiło się cieplej. Ale cóż z tego, skoro tuż po Dniu Kobiet znów zrobiło się mroźno i śnieżnie. I zima trwała aż do początku drugiej dekady kwietnia! Oby tak nie było w tym roku. 


W 2014 na początku lutego leżał  jeszcze śnieg. Ale to było ostatnie tchnienie zimy. Druga dekada miesiąca przyniosła znaczne ocieplenie i można było poczuć pierwsze oznaki wiosny. 


2015. Początek miesiąca był zimowy. Ale podobnie jak rok wcześniej śnieg zaczął znikać wraz z początkiem drugiej dekady lutego.  Dosyć szybko zrobiło się ciepło i nadeszła upragniona wiosna. 


W ubiegłym roku, na początku lutego nie było już śladów po styczniowej fali mrozów. Wiosna nadeszła bardzo szybko, chociaż zima dała jeszcze o sobie znać 11 i 20 lutego. Ale były to jedynie krótkie opady śniegu, który bardzo szybko topniał.


Wiadomo już, że w tym roku na pewno nie powitamy wiosny w połowie lutego. Dobrze będzie, jeśli upragnione przedwiośnie pojawi się z początkiem marca. Póki co musimy uzbroić się w cierpliwość. No i wierzyć, że nie powrócą już takie mrozy jak te, które pojawiły się na początku stycznia. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

10 komentarzy:

  1. Witaj Andrzejku. Męczę się jak potępieniec czytauąc , ale czytam, bo warto no przyjemnie mieć kontaky z przyjaciółmi Śnieg poyrzebny, bo woda i osłona przed mrozem, ale ja mam dośćTwoje roślinki nie zawsze dają radę przetrwać i wtedy dusza cierpi. Do następnego.e

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WITAJ STASIU! CIESZĘ SIĘ, ŻE ZNÓW JESTEŚ Z NAMI :-) ZIMA ZA JAKIŚ CZAS MINIE I NADEJDZIE TAK OCZEKIWANA PRZEZ WSZYSTKICH WIOSNA :-) JA JUŻ TEZ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ. A ROŚLINKI... NO CÓŻ, TAK TO BYWA... SERDECZNOŚCI!

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że w tym roku wiosna przyjdzie wcześnie. Nie moge się doczekac, nie znosze zimy!Chyba dobrze czułabym sie na Bermudach albo na innych ciepłych wyspach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, właśnie zaktualizowali prognozę na luty i ocieplenie po 20 odwołano. Ma być cały czas zimno. Bermudy OK, ale na dzień dzisiejszy wystarczyłaby mi Barcelona albo Marsylia czy Ateny :-) Mam już dosyć zimna. Serdeczności, miłego weekendu!

      Usuń
  3. Prognozy nie napawają optymizmem. Wczoraj myślałem, ze trochę przesadzasz, ale masz rację, dosc siarczyste mrozy przed nami. Jak slusznie podreśliłeś ostatnio - zdecydowanej wiekszosci roslin nic sie nie stało od mrozów:-) Oby tak pozostało :-) Pozdrawiam! Udanego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, racja. Właśnie odwołali ocieplenie po 20 lutego. Zima ma się przedłużyć. Ale wiesz co Konrad, taka zima jak tegoroczna to świetny test dla roślin. Duże wahania temperatur, ciepłe dni w grudniu i spore mrozy na początku stycznia, niezbyt duża ilość śniegu i słońce podczas mrozów to wspaniały sprawdzian dla roślin. Jeśli to przetrwają, to nie będzie już im straszna kolejna zima. Miłego weekendu! Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Choć jestem raczej ciepłolubna i tęsknię jak inni za wiosną to uważam, że zima jest roślinom potrzebna. Mróz sprzyja przecież wytępieniu zimujących szkodników, a większość roślin bez przechłodzenia nie rozwijałoby się prawidłowo. Zatem czekajmy spokojnie do wiosny, wszakże dopiero początek lutego. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to racja. Rośliny z naszej strefy klimatycznej potrzebują chłodu. Część "emigrantów" też się do tego przyzwyczaiła. Chociażby bzy (lilaki) czy róże. Ciepłe zimy przyzwyczaiły nas do tego, że wiosna nadchodziła szybko, ale tak jak pisałem w poście, początek lutego to w Polsce przecież dopiero środek zimy :-) W sumie jednak wolałbym mieszkać gdzieś, gdzie już teraz kwitną bratki np. w południowej Francji czy w łagodniejszej Wielkiej Brytanii. Pozdrowienia, miłego weekendu!

      Usuń
  5. To fatalna wiadomość z tymi mrozami, miałam nadzieję że to koniec takich atrakcji. Na szczęście śniegu wciąż dużo leży - oby wytrzymał. Byle do wiosny!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... w sumie dopiero początek lutego... Oby tylko nie powtórzyło się to, co było w 2013. Pierwsza połowa kwietnia a tu Wielkanoc z mrozem i śniegiem, masakra :-( Serdeczności Ewuniu!

      Usuń