Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

środa, 18 kwietnia 2012

Trawnik

Właśnie wróciłem z kolejnej lekcji francuskiego. Miałem dziś ważny sprawdzian ze słownictwa. Po jego napisaniu byłem z siebie dumny, ale wracając do domu odkryłem w moim własnym zeszycie, na jakim strasznym początku jestem w nauce tego języka. Porobiłem takie błędy, że chyba nie pójdę na następną lekcję bo umrę ze wstydu. I to przed sobą samym. Podobnie było u mnie  z trawnikiem. Trawnik to chyba jeden z najważniejszych elementów ogrodu. Jest czymś, co w głównej mierze  decyduje o jego pięknym wyglądzie. Nie muszę pisać Państwu o tym, jak trudno jest utrzymać trawnik w ogrodzie, gdzie jest mało słońca, a gleba z uwagi na lesisty teren nie wspomaga naszego działania. Ukazały się setki, a może i tysiące publikacji dotyczących trawnika. Ja napiszę o moich kilkuletnich doświadczeniach w tym zakresie, o sukcesach i porażkach, bo z nich także składa się nasza codzienność. Dziś już wiem jakie popełniłem błędy, co powinienem robić aby mój trawnik był piękną ozdobą ogrodu, ale wciąż jestem pewnie tego, że codzienność przyniesie mi nowe, być może złe doświadczenia. jednak głowa do góry. Mówią, że to co nas nie zabije to nas wzmocni, więc zapraszam do lektury mojego posta i do dzisiejszej galerii zdjęć.

Uwiodły mnie kiedyś angielskie trawniki. Ale to i klimat inny, a więc temperatury i wilgotność. Podobne nasłonecznienie, bo mało kto zdaje sobie sprawę, że Kraków jest bardziej na południe niż Londyn. 

Postanowiłem więc założyć mój piękny trawnik. Pierwszy zakładałem w 2006 roku, po lekturze kilku poradników i internetu. Wyszedł w miarę fajnie, ale wysychał i trawa nie chciała rosnąć. Nie wiedziałem na przykład, że igliwie sosnowe niezbyt dobrze wpływa na trawę i powinno się je regularnie usuwać. Tak wyglądał po wzroście i kilku koszeniach 26.11.2006.


Potem było różnie.  Dodam tylko, że pokazuję te miejsca, które są najbardziej zacienione. Pod drzewami, szczególnie sosnami. Trawnik rósł w sumie całkiem ładnie, ale po pewnym czasie żółkł i się strasznie rozrzedzał.



Pamiętajmy, aby nasz trawnik był właściwie nasłoneczniony. Kilka godzin słońca to jedna niezbędne minimum. Ale są gatunki traw, które dobrze sobie radzą również w cieniu. O tym już wkrótce na mojej stronie internetowej. Jej uruchomienie zbliża się wielkimi krokami. Wiem, że to trochę reklama, ale nie mogę napisać tutaj wszystkiego, bo wtedy jej istnienie nie miałoby sensu.



Rok 2011 przyniósł sporo zmian w moim ogrodzie. Ścieżki otrzymały nową nawierzchnię, dosypałem nową ziemię pod przyszły (a w części stary) trawnik. Kupiłem też nową mieszankę traw, elegancką raczej nie do grania w piłkę, ale znoszącą przynajmniej częściowe zacienienie. Tak wyglądał trawnik w dwa tygodnie po posianiu (własnoręcznie przeze mnie).


Widok z 11.09.2011 był już bardziej pocieszający i przynoszący nadzieję na przyszłość.



Tak naprawdęjednak dopiero ten rok pokaże, jak nowy trawnik radzi sobie z moim ogrodem, a także jak ja radzę sobie z moim nowym trawnikiem. Tak wyglądał 23 lutego tego roku. Mam nadzieję, że już za parę dni pokażę Państwu zdjęcia trawnika, który żyje, zielenieje i cieszy mnie i innych swoim kolorem. Zapraszam do codziennej lektury.



6 komentarzy:

  1. Andrzeju, mam już rok doświadczenia w "angielskim" trawniku. I wcale to takie proste nie jest.Przede wszystkim mech zjada trawę bo... jest wilgotno. Trzeba więc sypać "mchobójami" a potem w łyse miejsca wsiewać trawę. I choć nie lubię chemii okazuje się to niezbedne. Nie można sciętej trawy zostawiać na rosnącej bo zaraz się pojawia mech itak w kółko. Słowem to co mi się wydawało najprostsze wymaga pewnej pracy i systematyczności. Ale ielono jest cały rok. No i warto trawy nawozić- mam piękna intensywnie zielona łatę tam,gdzie wysypałam trochę zeszłej jesieni. No ale rozmawiam ze specjalistą. Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Olu!
      Dziekuje bardzo za komentrz. Pamietajmy, ze na tym blogu szukamy najlepszych rozwiazan czyli tzw. "best practices". ja nie jestem Andy Almighty i nie mam recepty na nic :)))) I ciesze sie, ze sa ludzie tacy jak Ty, ktorzy tez dziela sie swoim doswiadczeniem. Napisz jednak z ktorego miejsca Polski jestes, a moze ta moja znajoma z Polski :)))) Ale nie wiem. Znam kilka Ol (Aleksandr lub Olg) ktore juz tu nie mieszkaja. Przepraszam wiec za to, ze Cie nie zidentyfikowalem - chodziaz podejrzewam Irlandie :)))))

      Usuń
  2. Trawniki trudna sprawa,ale u Ciebie wygladaja one wzorcowe. Bedziemy wiec radzic sie Ciebie - super specjalisty!

    OdpowiedzUsuń
  3. Andrzeju oczywiście Irlandia:) Jeszcze ciekawostka- dobrze jest grabić zeschłe liście orzecha z trawnika, bo bardzo go osłabiają. Kiedyś czytałam , że to garbniki zawrte w lisciach tak działąją.Praktyka pokazuje, ze coś w tym jest. Jak nie wygrabię ( w Polsce u Babci) to rosną potem tylko chwasty.

    OdpowiedzUsuń