Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 5 kwietnia 2012

Ogrodowe porządki

Dziś opuściła mnie wena twórcza. Poza tym pogoda w okolicach Warszawy nie sprzyja tworzeniu czegokolwiek. Po wczorajszej wiosennej pogodzie, gdzie słońce przeplatało się z chmurkami i deszczem, a temperatura wzrastała wczesnym popołudniem do 17 stopni w cieniu, dziś mamy pochmurny dzień z zaledwie 7 stopniami powyżej zera. Brrrr, gdzie ta wiosna?

Wiosenne porządki w pełni. Pisałem ostatnio o korze sosnowej. Dziś zgrabiłem z kory pozostałości jesiennych liści i igieł, które wiatr przywiał w okresie zimowym i wczesnojesiennym. Jutro zamierzam wysypać świeżą korę, na tą, która leży już od zeszłego roku (a cześć nawet od dwóch lat).

Najtrudniej było wygrabić zalegające liście z płożących iglaków. Trzeba bardzo uważać, żeby nie połamać gałązek. Na poniższym zdjęciu m.in. jałowiec blue star. 


W trakcie prac porządkowych zauważyłem, że jeden z bluszczy irlandzkich (Hedera hibernica) trochę zmarzł. Podejrzewam, że oprócz mroźnego wiatru zaszkodził mu brak wody. Oba bluszcze rosną przy dużych drzewach, które jak przypuszczam pobierają z gruntu duże ilości wody. Jeden z nich musiałem dosyć drastycznie przyciąć, co widać na poniższym zdjęciu.


Drugi z bluszczy irlandzkich praktycznie nie zmarzł. Trochę widać na liściach ślady zimy, ale na gałązkach są już młode pączki na liście. Obydwa rosły przy tej samej sośnie.


Posadzony w ubiegłym roku bluszcz zwyczajny "Profesor Seneta" (hedera helix Profesor Seneta) też niestety lekko przymarzł. Młode sadzonki najprawdopodobniej nie zdążyły przed zimą się dobrze ukorzenić i były zbyt słabe by wytrzymać tegoroczne mrozy. Przemarznięte pędy dziś obciąłem, poczekam teraz na efekty. Mam nadzieję, że bluszcz zacznie odrastać bo to bardzo piękna i rzadka odmiana


A tak wyglądał ten sam bluszcz, krótko po posadzeniu późnym latem ubiegłego roku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz