Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

piątek, 5 października 2018

Wrzesień w ogrodzie

Dopiero co mieliśmy wakacje. Po nich nadszedł wrzesień, który, jeśli chodzi o pogodę niczym praktycznie się nie różnił od ciepłych i i wyjątkowo suchych miesięcy wakacyjnych. Dopiero w trzeciej dekadzie miesiąca, wraz z nadejściem jesieni zrobiło się chłodniej. Mimo kilku dni z opadami, deszczu wciąż brakuje. W pierwszej dekadzie września, po dwóch w miarę deszczowych dniach w moim ogrodzie pojawiły się grzyby. To tzw. zajączki.


Z powodu suszy i ostrego, palącego słońca z brzóz zaczęły spadać liście. Dęby też już je gubią, ale to akurat spowodowane jest mączniakiem. 


Na wielu krzewach dojrzewały już owoce, które zimą będą naturalnym pokarmem dla ptaków. 


W pierwszej połowie września po raz drugi w tym sezonie zakwitły laurowiśnie, różaneczniki i berberysy! A liście niektórych krzewów (np. mahonii) zaczęły przybierać jesienne barwy.


Dęby zaczęły też gubić żołędzie. W tym roku jest ich wyjątkowo dużo. Na bieżąco trzeba je wygrabiać z trawnika, żeby na wiosnę nie wykiełkowały. Nie chciałbym żeby mój wypielęgnowany trawnik został zastąpiony przez lasek dębowy.


Wrzesień to ważny czas dla trawnika. Z uwagi na susze trzeba go regularnie podlewać. Można także już stosować jesienne nawozy do trawników. 


Czas i aura robią swoje. Początek jesieni to dobry moment na wymianę niektórych kwiatów doniczkowych. Latem stała tu przepiękna petunia, teraz jej miejsce zajęły równie piękne chryzantemy. Pelargonie będą natomiast kwitnąć aż do pierwszych przymrozków. 


Pod koniec miesiąca po raz kolejny oczyściłem oczko wodne i zabezpieczyłem je siatką. Zatrzyma ona spadające liście dębów. Ja kwiecie mają one sporo garbników, które znacząco wydłużają proces gnicia. Gdyby zalegały w oczku, zabierałyby tlen podczas chemicznego procesu rozkładu. A to byłoby niezbyt dobre dla ryb czy roślin wodnych. 


Jeszcze w piątek 21września było ponad 30 stopni w cieniu. Potem nagle się ochłodziło. Ostatnie dni miesiąca znów przyniosły piękną, słoneczną pogodę. Było jednak znacznie zimniej niż przez pierwsze trzy tygodnie miesiąca. A w zasadzie było normalnie, przecież to już jesień!


Poniżej znajdziecie tabelkę z temperaturami odnotowanymi w klatkach meteorologicznych w Warszawie. pochodzi ona ze strony internetowej www.accuweather.com W miejscach osłoniętych i  było oczywiście troszkę cieplej. Stąd u mnie termometry pokazywały nie 29, a np. 32 stopnie. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

8 komentarzy:

  1. Jak pięknie u Was...:) Pozdrawiam Andrzeju!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Serdeczności, miłego weekendu Lenko!

      Usuń
  2. W lesie też zauważyłam, że jest szczególnie dużo w tym roku żołędzi. Czy to o czymś świadczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :-) Przypuszczam, że jest to efekt bardzo ciepłej wiosny, a w zasadzie lata, bo wiosny chyba nie było. Po zimie od razu przyszło lato :-) Niektórzy twierdzą, że to zapowiedź bardzo surowej, mroźnej zimy. Miłego weekendu :-) Pozdrowienia :-)

      Usuń
    2. Będziemy mieli okazję się przekonać :)

      Usuń
    3. Tak, bardzo jestem ciekaw jaka będzie dalsza część jesieni i zima :-) Serdeczności! Miłej niedzieli :-)

      Usuń
  3. Własne grzybki w ogrodzie to coś wspaniałego :) Sama podrzucam grzybnię pod iglaki ale na razie bez efektu - podobno czasem się udaje. Na szczęście do lasu mamy bliziutko. Piękna jesień u Ciebie Andrzejku, jest kolorowo i urzekająco. Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu. W tym roku zamroziłem już trochę grzybków z ogrodu. Niestety znów jest sucho i te, które wyrosną są małe i robaczywe. Ale nie ma co narzekać, dziś po troszkę pochmurnym poranku wyszło słońce. Pozdrowienia z wycieczki za miasto :-)

      Usuń