Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

wtorek, 9 października 2018

Spełnione marzenia 1 - Trochodendron araliowaty

Mój Zimozielony ogród to największe moje hobby. Ciągle szukam nowych roślin i chociaż nie ma już w nim wiele miejsca to na okrągło dokupuję jakieś  perełki. Mam też swoje ogrodnicze marzenia. To zimozielone krzewy liściaste, które ciężko gdziekolwiek dostać. Ale moje marzenia powoli się spełniają. Dziś rozpoczynam cykl, w którym opiszę Wam moje "krzaczkowe"spełnione marzenia. Naszym pierwszym bohaterem jest trochodendron araliowaty (trochodedndron aralioides). Sadzonki tego krzewu jest bardzo trudno zdobyć, a jeśli już gdzieś się znajdą to zaporą jest ich cena. W ubiegłym roku udało mi się jednak kupić niewielką sadzonkę w szkółce przy Arboretum w Rogowie. Co ważniejsze krzaczek pochodzi z ich własnej hodowli! Tak wyglądał na początku sierpnia, dwa miesiące po posadzeniu. Posadzony w czerwcu trochodendron przyjął się i zaczął rosnąć.


Nazwa krzewu bądź niewielkiego drzewa pochodzi z greki i oznacza koło (trochos) i drzewo (dendron). W języku angielskim nazywany jest więc wheel tree. W języku polskim używamy łacińskiej nazwy wraz z przymiotnikiem "araliowaty". Różne źródła podają, że można go uprawiać aż do strefy 6 wg klasyfikacji USDA. Czyli powinien wytrzymywać spadki temperatur co najmniej do ok. -24 stopni. Co ciekawe krzew ten można znaleźć m.in. w Skandynawii. O ile nie dziwi mnie jego obecność na terenach ogrzewanych przez Prąd Zatokowy (południowa i zachodnia Norwegia oraz południowa Szwecja) to już jednak uprawa trochodendrona w fińskim arboretum w Mustila może wzbusić zainteresowanie. Dodam, że arboretum to położone jest na północny wschód od Helsinek, pomiędzy miejscowościami Lahti i Kotka. Trochodendron araliowaty to zimozielony krzew liściasty, który do naszej części świata przywędrował z Dalekiego Wschodu. Jego ojczyzną je Japonia i Tajwan. W swojej ojczyźnie dorasta do nawet 9 metrów wysokości. Jednak w naszym klimacie na pewno taki nie urośnie.

Tak krzew wyglądał 01 maja 2018.


Ma piękne ciemno zielone liście. Rośnie na stanowiskach słonecznych i półcienistych. Jednakże w Polsce lepiej sadzić go w miejscach osłoniętych i nie narażonych na działanie wczesnowiosennych promieni słonecznych. Wiosną trochodendrony pięknie kwitną. Kwiatostany są początkowo żółto-zielone. W czasie kwitnienia zmieniają barwy na brązowo-czerwone. Mój trochodendron jeszcze nie kwitł, ale pewnie jest na to zbyt młody.

A tak trochodendron prezentuje się dzisiaj.


Moje ogrodowe marzenia powoli się spełniają. W nowym cyklu artykułów opiszę je Wam.

Wciąż poszukuję ładnych sadzonek krzewiastej odmiany bluszczu kolchidzkiego Fall Favourite (dawna nazwa Arborescens) oraz mahonii bealei. A może Wy znacie jakieś interesujące i wciąż mało znane odmiany liściastych roślin zimozielonych? Będę wdzięczny za każdą informację. Zapraszam do pozostawiania ich w komentarzach pod postem lub w wiadomościach e-mail wysyłanych na info@zimozielonyogrod.pl

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

10 komentarzy:

  1. Trochodendron to bardzo interesująca roślina. Przyznam się, że nie miałam o niej pojęcia.
    Nasz ogród w okresie letnim z powodu mojej niedyspozycji był dosyć mocno zaniedbany. Eryk robił w nim najpotrzebniejsze rzeczy. Miał przecież wiele obowiązków w domu i dodatkowo doszły mu dojazdy (odwiedziny) do szpitala.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dość spore krzewy albo niewielkie drzewa pamiętają czasy dinozaurów. Macie wielki ogród i niemożliwością jest samemu o to wszystko zadbać. Tym bardziej, że najważniejsza osoba dla Pana Eryka potrzebowała wtedy opieki :-) Cudnie, że o Ciebie zadbał Lusiu, dzięki temu możemy znowu cieszyć się Twoimi pięknymi postami i zdjęciami :-) A przede wszystkim Twoim zdrowiem :-) Serdeczności Lusiu i pozdrowienia dla Pana Eryka :-)

      Usuń
  2. Cześć. Trochodendron to prawdziwy trudnodostępny okaz :-) Liście o ciekawym kształcie i nie tak bardzo ciemnozielone jak np. Laurowiśni karłowej, piękne :-) U mnie pojawił się "produkowany" w Polsce, ale rzadko dostępny ostrokrzew J.C Van Tol! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Konrad. Trochodendron można kupić w sklepiku w Arboretum w Rogowie. W innych miejscach go niestety nie widziałem 🙁 Gratuluję J.C van Tol. To przepiękny ostrokrzew 🙂🙂 Serdeczności.

      Usuń
  3. tu znalazłem ciekawą mahonię
    https://www.futuregardens.pl/mahonia-nitens-cabaret.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za pomoc :-) Odmianę Cabaret już jednak mam w ogrodzie :-) Jest piękna :-) Szukam wciąż odmiany bealei. Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Mi trochodendron padł, ale rósł pod folią, za gorąco miał. W Niemczech bardzo łatwo go dostać.
    Z mahonii posiadam M. eurybracteata Soft Caress, liście przemarzają poniżej -15C, przy -20 wymarzają pędy, ale odbija z korzeni. Lepiej ją uprawiać jako roslinę pojemnikową. Podobna jest Sweet Winter, chyba ma liście trochę szersza. Mahonia fortunei u nas raczej szans nie ma, a bardzo ładna jest. Równie ciekawa M. nevinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda trochodendrona. Co do mahonii... W mojej okolicy (zachodnie przedmieścia Warszawy) Soft Caress raczej nie ma szans na przetrwanie. Sweet Winter czy fortunei podobnie. Zobaczę jak przezimuje mi Winter Sun. W sumie nie powinna tu rosnąć, ale u mnie jest specyficzny mikroklimat. Aukuby japońskie wytrzymują i nawet bluszcz algierski daje radę zimą, chociaż czasami przemarza. Pozdrowienia!

      Usuń
    2. U mnie na Lubelszczyżnie Soft Caress pod śniegiem całkiem ładnie zimuje, ale wiadomo, duża nie będzie, bo ogromnej hałdy sniegu budować nie będę.
      Winter Sun straciłem. Niestety nie będąc cały czas w domu, nie dam rady zabezpieczyć niektórych roslin, dlatego sadzę raz, jeśli wymarznie- trudno, sadzę coś nowego itd.

      Usuń
    3. Wcale się nie dziwię. Śnieg jest świetnym izolatorem. U nas niestety ostatnio mało śniegu jest zimą. I to nawet wtedy, gdy temperatury spadają nocami znacznie poniżej -20 stopni. Z roślinami robię podobnie. W zasadzie nic już nie osłaniam, poza juką Gloriosa, którą bardziej niż przed mrozem chronię przed wilgocią. Też stwierdziłem, że to co przeżyje bez osłaniania to będzie rosnąć. A jeśli nie przeżyje, to posadzę coś innego :-) Pozdrowienia!

      Usuń