Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

środa, 10 października 2018

Ogród rodziców 10 października 2018

Dziś nie będę Wam pisał o tym, że jest jesień, ani o tym, że za oknami mimo jesieni panuje lato. Nie będę też pisał o tym, że jest ciepło i słonecznie, bo o tym wszystkim doskonale wiecie. Dziś w ogóle nie będę wiele pisał, bo wszystko zobaczycie na zdjęciach. Będzie kolorowo i smacznie, nie zabraknie tez liściastych roślin zimozielonych. Odwiedzimy dziś ogród moich rodziców. Położony tuż za niewielkim ogrodzeniem, bardzo mi bliski ale również zupełnie inny od mojego. Zapraszam Was na kolorowy jesienny spacer.


Mimo jesieni wciąż kwitnie wiele kwitów. Dalie, aksamitki, które moja mama sama siała i pikowała, róże i hortensje... W donicach pięknie prezentują się begonie i pelargonie. Wciąż też wspaniale kwitną i pachną surfinie, które tata dostał na imieniny (w maju). Niestety zapomniałem zrobić im zdjęcie.


Jak wspomniałem, w ogrodzie moich rodziców można znaleźć sporo liściastych roślin zimozielonych. Oprócz bluszczy czy bukszpanów są tu prawdziwe perełki takie jak chociażby poniższa magnolia grandiflora DD Blanchard.  U mnie nie chciały one rosnąć i przemarzły. U rodziców magnolia zrzuciła po zimie wszystkie liście, ale pięknie się wiosną zregenerowała. No i świetnie rośnie!


Rosną tu także trzmieliny, laurowiśnia Etna oraz berberysy Julianae, które teraz pięknie się wybarwiają. 


Teraz pora na kwiaty! Cudowne dalie, róże i hortensje. 


To już ponad 30-letnia azalia pontyjska. 


Skalniaczek i funkie. 


Paprocie już powoli odchodzą w niepamięć. Przypomną o sobie wiosną. Za to na tujach dojrzewają owoce. Pod osnówką są ich nasiona.


W części owocowo-warzywnej są jeszcze winogrona, cukinie i selery.


Ogromna dzika róża przygotowała już swoje owoce dla ptaków. Zimą na pewno im się przydadzą.  


Na zakończenie spaceru jeszcze olbrzymia leszczyna. Tu z kolei stołują się wiewiórki.  


I to już koniec spaceru. Jak Wam się podobał?

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

8 komentarzy:

  1. Wspaniały ogród - kolorowo i smacznie. Pozdrawiam Ciebie Andrzeju i przesyłam ukłony dla Twoich rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lenko, bardzo dziękuję. Rodzice już czytali Twój komentarz i też Ciebie i Twoją mamę pozdrawiają :-) Serdeczności!

      Usuń
    2. Cała przyjemność po naszej stronie :-) Miłego weekendu!

      Usuń
  2. Piękny ogród, ale to chyba niemożliwe, żeby jeszcze kwitły dalie i aksamitki. U mnie jest bardzo ciepło, mieliśmy dwie noce z lekkim przymrozkiem, dalie i aksamitki trzeba było usunąć z ogrodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kwitną jeszcze begonie i niecierpki. W naszej okolicy nie było w tym sezonie przymrozków. Pelargonie w świetnym stanie. Mają sporo kwiatów i mnóstwo pąków. Gdyby temperatura spadła poniżej zera, to pierwsze padłyby begonie, pelargonie, dalie i cukinie (liście). Oby jak najdłużej nie było porannych przymrozków :-) PS. U mojej blogowej przyjaciółki (Małopolska) były poranki z -5 stopniami. Wiele roślin padło niestety :-( Serdeczności!

      Usuń
  3. Piękny jest ogród Twoich Rodziców. Aż trudno mi uwierzyć, że jeszcze jecie swoje cukinie, kwitną dalie, aksamitki. Są jeszcze dorodne winogrona.
    U mnie przymrozki wszystko zmroziły. Zmrożone winogrona zostały dla ptactwa. Jedynie pod folią rośnie fasolka szparagowa i rzodkiewka oraz świeżo nasadzono sałata. Jej przymrozek raczej nie zagrozi.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukinie mniam mniam, pewnie jutro lub w piątek będą znowu placki :-) Winogrona są teraz tak słodkie, że aż się buzia klei :-) Pogoda w tym roku płata figle, na szczęście u nas nie było jeszcze przymrozków. Ale w kilku miejscach kraju zniszczyły one kwiaty i warzywa. Jak nie susza to ulewy albo przymrozki :-( Serdeczności Lusiu :-)

      Usuń