Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

wtorek, 8 kwietnia 2014

Pierwsze upały


Dzisiaj po raz pierwszy w tym roku słupki rtęci przekroczyły w cieniu +25 stopni C! Już od rana było bardzo ciepło. na niebie co jakiś czas pojawiały się drobne chmurki, ale ogólnie rzecz biorąc było słonecznie. No i naprawdę ciepło. Uwielbiam okres, kiedy zaczynają zielenić się brzozy. W mojej okolicy rośnie ich dosyć sporo, dlatego z przyjemnością oglądam zieloną "mgiełkę" która okrywa te piękne drzewa.




Oficjalna strona pogodowa Sat 24 o 14.00 podała, że w Warszawie było +22 stopnie C. Pamiętajmy jednak, że temperatura ta mierzona jest na otwartym terenie na wysokości 2 metrów. U mnie w zacisznym i osłoniętym miejscu w tym samym czasie było już +24 stopnie!


 

Po 15.00 termometr wskazał +26 stopni i to był dzisiejszy oraz tegoroczny rekord! Do tego było dosyć duszno i zapowiadało się n burzę. Przed wieczorem nadszedł długo oczekiwany deszcz. Niestety nie spadło go zbyt wiele. Mimo tego wszystko dookoła wypiękniało. Sceptyków zapewniam, że zdjęcia nie są podkolorowane. Tak po prostu wyglądał mój ogród po opadach deszczu.



Drzewa i krzewy również poczuły magię wilgoci. W oczach zaczyna robić się coraz bardziej zielono!



Ciekawe czy w nocy jeszcze popada. Deszcz jest bardzo potrzebny.

Zapraszam do codziennej lektury bloga!


2 komentarze:

  1. Leśny świat niedaleko domu, tęsknię za tym. Wychowałem się przy lesie w Zielonej Górze. We Wrocławiu i okolicach jest wiele pięknej przyrody, ale porządnego lasu i jeziora trzeba szukać co najmniej 70 km od miasta. Dlatego życzliwie zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! W okolicach Warszawy (po zachodniej stronie) też nie ma zbyt wiele lasów. Wyjątkiem jest Puszcza Kampinowska. Pasmo zachodnie (czyli Piastów, Pruszków, Podkowa Leśna, Brwinów, Milanówek i Grodzisk Mazowiecki) to w zasadzie przedłużenie Warszawy na przedmieściach. Jedynie Podkowa położona jest w lesie. Mam to szczęście, że mieszkam na pograniczu Podkowy i Brwinowa i stąd u mnie sporo drzew :) Zieloną Górę uwielbiam, chyba chciałbym w tej okolicy spędzić emeryturę. Tym bardziej, że klimat tam jest znacznie przyjaźniejszy liściastym zimozielonym. Pozdrowienia!

      Usuń