Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

sobota, 8 lutego 2014

Odwilż - czyżby to już przedwiośnie?

Od kilku dni robi się coraz cieplej. Dopiero jednak dziś w mojej okolicy można było poczuć prawdziwe przedwiośnie. Mimo tego, że śnieg jeszcze w zasadzie wszędzie zalega, to jednak słońce i temperatura przekraczająca w cieniu 10 stopni C sprawiły, że w powietrzu poczułem prawdziwe przedwiośnie. Śnieg znika w oczach a śpiewające ptaki oznajmiają światu nadejście ocieplenia. 

We wtorek, 28 stycznia część bardziej wrażliwych na mrozy roślin zabezpieczyłem kopcami zrobionymi ze śniegu. Pozwoliły na to jego dosyć obfite opady. Wcześniej rośliny takie jak aukuby japońskie, skimie japońskie, osmantus, trzmielina japońska czy ostrokrzew pedunculosa pozostawały bez okrycia. Musze tu dodać, że przed ich "zakopczykowaniem" było kilka dosyć mroźnych nocy. 

Teraz pogoda się poprawiła, a dodatnie temperatury pozwoliły mi na odsłonięcie roślin spod śniegu. Zdjąłem również zimowe zabezpieczenia z palmy mrozoodpornej i dwóch juk. Oto jak wyglądają rośliny po poczatkowo mroźnym a później śnieżnym ataku zimy.

Aukubom rosnącym w miejscu zacieniony mroźne noce nie zaszkodziły. Późniejsze okrycie ich śniegiem tylko poprawiło ich kondycję. Liście nie mają praktycznie żadnych śladów uszkodzeń.


Troszkę gorzej wyglądają te, które rosną w miejscu gdzie w ciągu dnia zagląda czasem słońce. Niektóre liście lekko zbrązowiały, ale mam nadzieję, że na wiosnę rośliny odbiją


Delikatne ślady uszkodzeń ma również osmantus. To dosyć wrażliwa na mrozy roślina.


Podobnie rzecz się ma z ostrokrzewem Argentea Marginata. Niektóre listki noszą ślady uszkodzeń spowodowanym mroźnym powietrzem i świecącym w tym samym czasie słońcem.


Świetnie za to wygląda laurowiśnia wschodnia Herbergii. I to mimo tego, że nie była niczym osłonięta ani przysypana śniegiem.


Równie pięknie wyglądają skimie japońskie. Te jednak spędziły ostatnie kilka dni pod śniegiem. Jednak najmroźniejsze noce przeżyły bez okrycia. Nie mają żadnych śladów uszkodzeń. Nawet pąki kwiatowe wyglądają na nietknięte mrozem.



Dziś odsłoniłem również palmę Trachycarpus Wagnerianus. Liście są lekko pogniecione ale wyglądają zdrowo. Stożek wzrostu palmy wygląda dosyć zdrowo. Czas pokaże czy palma przeżyje zimę bez uszkodzeń.


Zimowe "koszulki' zdjąłem dziś również z dwóch juk. Pierwsza to Gloriosa.


Druga natomiast to Gloriosa Variegata. 


Obie wyglądają doskonale i nie widać na nich żadnych śladów zimowych uszkodzeń.

Kolejna roślina to araukaria chilijska. Tej niczym nie osłaniałem ani nie obsypałem jej śniegiem. Póki co nie ma na niej żadnych śladów uszkodzeń powstałych na skutek mrozów.


A już jutro zapraszam na druga część spaceru po ogrodzie w czasie odwilży. Pokażę Państwu kolejne rośliny i opiszę ich stan po krótkim ale odczuwalnym ataku zimy.

Serdecznie zapraszam do lektury!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz