Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 20.00

Sobota: 08.00 - 20.00

Niedziela: 09.00 - 20.00

Tel. 605 490 480

niedziela, 9 lutego 2014

Odwilż 2

Wczoraj zaprosiłem Państwa na spacer po zimozielonym ogrodzie, w którym zagościła odwilż. Dziś zaprezentuję drugą część zdjęć zrobionych wczoraj. Na zdjęciach widać jak poszczególne liściaste rośliny zimozielone przetrwały mroźne i śnieżne dni. Najważniejsze dla mnie jest to, że w zasadzie żadna z nich nie ma drastycznych uszkodzeń spowodowanych niską temperaturą. 

Zaczniemy od ostrokrzewu Silver van Tol. Nie okrywałem go na zimę, nie przysypałem go również śniegiem. mimo tego, że jest to dosyć wrażliwy krzew tylko na niektórych listkach widać delikatne ślady działania niskich temperatur.


Magnolia grandiflora również nie ma śladów uszkodzeń. Podobnie jak wspomniany wyżej ostrokrzew magnolia również nie została okryta ani obsypana śniegiem. Niestety silny wiatr wiejący podczas ubiegłotygodniowych mrozów zerwał kilka liści. Nie powinno to jednak mieć wpływu na wiosenne przyrosty drzewka.


Kolejny krzew, który świetnie przetrwał mrozy to laurowiśnia wschodnia Caucasica. To już jej druga zima w moim ogrodzie. Mimo braku okrycia w tym i w ubiegłym roku krzew przetrwał niskie temperatury bez żadnych uszkodzeń.


Ostrokrzew pedunculosa został przeze mnie przysypany śniegiem. Bałem się, że tak mała roślina może zginąć w czasie mrozów. Jak widać na poniższym zdjęciu póki co ostrokrzew ma się całkiem nieźle.


Laurowiśnia wschodnia Otto Luyken to najbardziej odporna na niskie temperatury odmiana laurowiśni. Ani ta ani ubiegła zima nie zrobiły na niej żadnego wrażenia.


Trzmielina japońska to dosyć delikatny krzew. jest wrażliwa na temperatury poniżej -15 stopni. Przysypana sniegiem przetrwała jednak najgorsze. Cieszę się, że żaden listek nie jest przemarznięty.


Berberys brodawkowaty (gruczołkowaty) to jedna z niewielu odmian tego rodzaju krzewów, które w naszym klimacie pozostają zielone przez cały rok. Ten jeszcze jest malutki, ale widać, że mimo braku zimowych zabezpieczeń nie poniósł on żadnych strat spowodowanych mrozem.


A oto kolejny z ostrokrzewów. To odmiana Myrtifolia. Ma piękne wąskie liście i nie są mu straszne nasze zimy. 


Głogownik Davidiana rośnie u mnie od ubiegłego roku. Sprzedawca podał mi, że powinien wytrzymywać spadki temperatur do ok. -25 stopni C. Dlatego też niczym go nie okrywałem. O dziwo nawet młode, jesienne listki nie mają śladów uszkodzeń.


A tak wczoraj wyglądał japoński zakątek. Miło popatrzeć na zieleń różaneczników, pierisów czy skimii japońskich.


Oczko wodne powoli rozmarza. Dziś otwór przy napowietrzaczu jest już o wiele większy. 


Mamy dopiero początek lutego. Co prawda prognozy długoterminowe nie wskazują na powrót zimy. Ale aura bywa kapryśna i mogą nadejść jeszcze siarczyste mrozy. Jak takie warunki wpłyną na moje rośliny? O tym na pewno przeczytają Państwo na moim blogu!

Zapraszam do lektury!

2 komentarze:

  1. Ale u Ciebie Andrzejku zima! Tyle śniegu jeszcze leży. A u nas prawdziwa wiosna, trawka się zieleni i ptaki śpiewają. Twoje roślinki są w świetnej kondycji. Mam nadzieję, że u mnie też nie będzie większych strat. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poza Podkową już prawie nie ma śniegu, ale tu w lesie i w cieniu mimo tego, ze jest ciepło i słonecznie to wciąż jeszcze jest śnieg :) Twoje roślinki na pewno będą pięknie rosnąć bo dbają o nie wspaniałe ręce i serce gospodyni! Pozdrowienia Ewuniu!

      Usuń