Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

piątek, 31 stycznia 2014

Styczeń 2014 - podsumowanie

Tegoroczny styczeń przyniósł nam całą gamę zjawisk pogodowych, które miały olbrzymi wpływ na rośliny rosnące w naszych ogrodach. oczywiście moje podsumowanie dotyczyć będzie miejsca, w  którym mieszkam. Skupię się więc na południowo-zachodnich przedmieściach Warszawy.

Początek miesiąca przyniósł prawdziwą wiosnę. Temperatury sięgały +12 stopni, a rośliny powoli budziły się do życia. Trawnik cieszył oczy swoją zielenią i wręcz domagał się koszenia, bo z uwagi na temperatury i wilgoć trawa cały czas rosła. Oczywiście nie kosiłem murawy, spodziewając się nadejścia zimy.



Pogoda zaczęła się zmieniać 15 stycznia. Tego dnia przed południem zaczął padać śnieg.


Wieczorem było już zupełnie biało. Zmiany pogodowe najlepiej widać na zdjęciach przedstawiających oczko wodne.


Początek drugiej połowy miesiąca to przeplatanie się lekkiej zimy i jesieni. Ogólnie rzecz biorąc był to okres mało sprzyjający dla liściastych roślin zimozielonych. A wszystko to z powodu wiatrów, padających na przemian śniegu i marznącego deszczu oraz osadzającego się na liściach lodu. 


Trzecia dekada stycznia przyniosła kolejne silne wiatry i ochłodzenie. Na szczęście zanim temperatura znacząco spadła, było sporo opadów. Dzięki temu liściaste rośliny zimozielone (i nie tylko) otrzymały sporą dawkę wody, która powinna je uchronić przed zimową suszą. Wypogodziło się i w ciągu dnia sporo było słońca. Przez 3 noce temperatura spadała do ok. -15 stopni C. W ciągu dnia utrzymywała się na poziomie ok. -8. 


Ostatnie dni przyniosły lekki wzrost temperatury, ale za to spadło sporo śniegu. 


Dziś rano znowu było -12 stopni C. Jednak temperatura zaczyna wyraźnie rosnąć. Nadchodzi oczekiwane ocieplenie, które do centrum Polski powinno nadejść już dziś popołudniu. Początkowo temperatury w ciągu dnia będą oscylować wokół 0 (w nocy ok. -8), jednak już od wtorku temperatura w dzień powinna być dodatnia. Na razie jednak jest sporo śniegu. Kiedy stopnieje dostarczy glebie sporo wody.


2 komentarze:

  1. Ja nie miałam tyle szczęścia - najpierw przyszły mrozy a dopiero potem spadł śnieg. Martwię się o rośliny. Dopiero wiosna pokaże konsekwencje tej niekorzystnej pogody. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas powoli robi się cieplej. Buziaki Ewuniu! Oby wiosna przyszła jak najszybciej.

      Usuń