Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 22 marca 2017

Kwiaty, pąki, listki i... ślimaki

Ostatnie dni to wysyp symptomów rozpoczynającej się właśnie wiosny. Zainspirowany blogami moich znajomych oraz zdjęciami wiosennych zmian w przyrodzie, które publikujecie na portalach społecznościowych postanowiłem pochwalić się kwiatami, pąkami i żyjątkami, które oznaczają wkraczanie w moje rejony Pani Wiosny. Pamiętacie jak w poniedziałek serdecznie i czule ją witałem? Ona już jest. Póki co nieco spłoszona i niespokojna. W niektórych miejscach słoneczna, gdzie indziej pochmurna... Ale już jest! I to najważniejsze! 

Co prawda dziś wiosnę poczuć można było jedynie od Wrocławia przez Poznań, Szczecin, i Bydgoszcz aż po Trójmiasto, ale u nas, mimo, że pochmurno wcale nie było zimno. A przed wieczorem nawet się trochę wypogodziło. 

Zapraszam do obejrzenia moich zwiastunów wiosny. 

Na schodach kwitną już wiosenne kwiaty. Co prawda dziś z braku słońca krokusy się nie pootwierały, ale i tak wspólnie z bratkami i przygotowującymi się do kwitnienia hiacyntami wyglądają bardzo kolorowo i wiosennie.


Zadziwia mnie pieris japoński Bonfire, który powoli zaczyna kwitnąć. To dla niego troszkę za wcześnie! 


Skimia japońska Rubella ma mnóstwo pąków.. Niektóre z nich zaczynają już pękać, co oznacza dość szybkie kwitnienie. Oczywiście jeśli pozwoli na to pogoda. 


Druga Rubella też szykuje się do kwitnienia. 


Kalina Pragense pąki zawiązała już późną jesienią. 


Podobnie zresztą jak jej kuzynka, kalina sztywnolistna. 


W tym roku pąki mahonii ostrolistnej (pospolitej) są wyjątkowo małe jak na koniec marca. Ale krzew ma ich sporo i jak tylko zrobi się cieplej wybuchnie złotym kolorem i wspaniałym miodowym zapachem. 


Nie tak dawno na ostrokrzewach było mnóstwo owoców. Zimą zjadły je ptaki. Ale wkrótce na roślinach pojawią się nowe kwiatki. Pączki już rosną! 


Wygląda na to, że w tym roku po raz pierwszy w historii zakwitną moje kalmie. bardzo jestem ciekaw ich kwiatów!


Już od jesieni pąki różaneczników czekają na wiosenne kwitnienie.


Miniaturowy różanecznik Princess Anne szykuje się do kwitnienia. 


Azalie wielkokwiatowe mają coraz większe pąki. Jeszcze miesiąc i będą rozpoczynać kwitnienie. 


Za chwilę zakwitnie leszczyna Concorta. Pąki na listki też już się pojawiły.


Hortensje po styczniowym przemarznięciu powoli tworzą nowe pąki na liście. Ciekaw jestem czy w tym roku zakwitną. 


Ostrokrzew japoński mnie zadziwia. To wyjątkowo odporna na mrozy i niezwykle egzotyczna roślina. Jego liście przypominają listki fikusa beniaminka. Na krzewie pojawiły się już nowe, tegoroczne maleńkie jeszcze listki.


Spore pąki są też na stranwesji Dawida. Część liści krzewu przemarzła ale jego ogólna kondycja jest bardziej niż zadowalająca.


Wczoraj pisałem o laurowiśniach. Odmiany Otto Luyken i Herbergii mają już całkiem spore pąki. I chociaż ich otoczki lekko przemarzły i troszkę zbrązowiały to same pąki są zdrowe. 


Do pełni wiosny przygotowują się także klony japońskie. Poniżej odmiana Dissectum Garnet. Ten klonik bardzo ładnie wybarwia się na purpurowo.


A to odmiana Disscectum. Ma soczyście zielone listki. 


Ale wiosna to nie tylko kwiaty czy pąki. To również różne stwory, które dziś zaatakowały moje schody. 


Inne potwory baraszkowały na korze sosnowej. 


A jak wygląda u Was początek wiosny?

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

15 komentarzy:

  1. Super zdjęcia! U mnie dużo sprzątania liści, ktore pospadały przez zimę np. dębowe.// Ostrokrzewy nie przemarzły? U mnie i sąsiadow trochę tak, do kilkunastu procent jakoś u mnie, u sasiadow mniej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aa znaczy chodzilo mi o MACHONIE.

      Usuń
    2. Hej hej! Dzięki :-) Moja mahonia rośnie przy ścianie i może to jej pomaga? Poza tym to bardzo osłonięte miejsce... Te, które przesadzałem jesienią troszkę podmarzły, ale ogólnie mahonie źle znoszą przesadzanie i czasami padają po taki zabiegu :-( Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Wiosna, to nie tylko to co widać, ale i słychać. Ptasie trele coraz głośniej słychać nawet w mieście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie też ptaki szaleją! Śpiewają, ganiają się... Wiosna :-) Serdeczności!

      Usuń
  3. Masz taką różnorodność pięknych krzewów, że kiedy już będą w pełni kwitnienia zapewne będzie pięknie i pachnąco. Jeszcze chwila i je będziemy u Ciebie podziwiać, bo rzeczywiście wiosna u progu. Pozdrawiam!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dziękuję bardzo :-) Miło mi. Tak, już niedługo będzie cieplutko, słonecznie i kolorowo :-) Serdeczności!

      Usuń
  4. Ileż ciekawych roślin:) I nawet zakochane ślimaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, dzięki. A jeden ze ślimaków z tej miłości aż się... zresztą widać na zdjęciu ;-) Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Piękne skimie.

    Przy okazji pozwolę sobie wytknąć błąd gramatyczny - zamiast "Czerwone kulki pozjadały ptaki" należało napisać "Czerwone kulki zostały zjedzone przez ptaki". Przy użyciu strony czynnej zamiast biernej tajemnicze czerwone kulki okazują się krwiożerczymi amatorami ptaków.

    Pozdrawiam,
    Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Tomaszu. Dziękuję za miłe i pouczające słowa.

      Usuń
  6. Lepiej niech ta wiosna się za mocno nie spieszy. Najlepiej jak przychodzi na dobre a nie na chwilę by wkrótce dopuścić zimę i szkody od przymrozków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech przyjdzie szybko, i niech nie będzie już przymrozków :-)

      Usuń
  7. Ależ ja mam zaległości w czytaniu Twoich postów.
    Podziwiam Twój piękny ogród bo mój mnie nie cieszy.
    Zaczyna się plaga ślimaków. Jednak największe spustoszenia robią nornice.
    W warzywniku wykopaliśmy dwa wiadra cebulek kwiatowych, które zmagazynowały nornice.
    Między kostką chodnikową zaczęły wyrastać krokusy. Eryk ściągnął tylko metr²kostki, która była ułożona na piasku i cemencie. Tam były złożone kolejne zapasy. Przypuszczam, że są jeszcze magazyny w innych miejscach.
    Nic nie pomaga, w kilku miejscach włożone są przyrządy elektryczne wydające dźwięki. Jestem rozgoryczona.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a jakie ja mam zaległości Lusiu. Ostatnio znów nie miałem dostępu do swojego konta na google i do ustawień administratora (komentarze, posty itp). I tak jakimś cudem udało mi się we czwartek napisać kilka słów. Ale wczoraj i w piątek znów miałem problemy z publikowaniem. Współczuję problemów ze szkodnikami... U mnie niestety trawnik po zimie wygląda masakrycznie. Teraz jest po wertykulacji i może w ciągu dwóch tygodni odbije. Serdeczności!

      Usuń