Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

czwartek, 13 września 2018

Kolory późnego lata

Słońce i wysokie temperatury przedłużają nam wspaniałe lato. I wszystko byłoby super, gdyby nie ta okropna susza. Lato powoli się kończy, kalendarza i rytmu pór roku nie da się oszukać. Liczę jednak na to, że po niezwykle ciepłym i suchym lecie nadejdzie złota polska jesień z opadami przeplatanymi wspaniałą, słoneczną pogodą. Susza niestety daje się we znaki. Z drzew spadają już liście. Ale robi się także kolorowo. I chociaż jesiennie, to jednak niezwykle pięknie.


Zapraszam na kolorowy spacer po moim ogrodzie.  Na schodach dominują koleusy, które przez całe lato bardzo się rozrosły. Kwitną jeszcze letnie kwiaty, ale pewnie za chwilę miejsce begonii zajmą wrzosy i tak lubiane przeze mnie chryzantemy.


O tym, że kończy się lato świadczą chociażby powoli przebarwiające się liście mahonii, dojrzałe już owoce zimozielonej kaliny Henryi czy ostrokrzewów. 


Te ostatnie będą zimą idealną naturalną stołówką dla ptaków. 


Ale w ogrodzie pojawiły się też inne kolory. Po raz drugi w tym roku zakwitł berberys tępołuskowy. To dośc rzadkie zjawisko w środkowej Polsce. Na przełomie sierpnia i września powtarzały kwitnienie laurowiśnie, teraz niespodziankę sprawił mi berberys.


A już jutro zapraszam na kolejny post z nowego cyklu poświęconego zimozielonym roślinom zadarniającym i okrywowym.  


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

6 komentarzy:

  1. To już powoli początki jesieni :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przyroda niewątpliwie przygotowuje się do okresu jesiennego i coraz krótszych dni, przez co rośliny dostają znacznie mniej światła :-( Ale taka to już kolej rzeczy :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Andrzejku, Twoje Koleusy są bardzo ładne, zadbane.
    Czy przez okres zimowy te duże doniczki przetrzymujesz w domu, a możesz bierzesz sadzonki i wiosną je rozmnażasz.
    Bardzo mnie to ciekawi.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu. Muszę się przyznać, że jeszcze nigdy nie zimowałem koleusów, ale w tym roku mam zamiar spróbować. Niestety mam dość ciemną piwnicę i jest tam dość ciepło, ale w tym roku np. przezimowałem z sukcesem pelargonie angielskie. Więc z tym roku pora na próbę z koleusami i begoniami :-) A może koleusy w domu przezimują? Serdeczności!

      Usuń
    2. Jestem pełna podziwu, że z sukcesem przezimowałeś pelargonie angielskie.
      Kupowałam je każdego roku ponieważ są bardzo urokliwe i u mnie zdobiły okno tarasowe. Niestety, w ubiegłym roku po strasznym lipcowym huraganie, który zniszczył mi w skrzyniach i donicach wszystkie kwiaty zdecydowałam, że już nie posadzę żadnych pelargonii ani surfinii. Czy zauważyłeś, że te kwiaty strasznie śmiecą?
      W tym roku postawiłam na begonie stale kwitnące (Begonia semperflorens-cultorum)
      Świetnie się sprawdziły na balkonach, tarasie przez całą wiosnę i lato. Jestem z nich bardzo zadowolona i najważniejsze, że jeszcze cieszą nasze oczy ponieważ nic nie straciły na swym uroku.
      Myślę, że koleusy przezimują w domu. To przepiękne rośliny i są w niezwykle urokliwych kolorach.
      Miłej niedzieli, Andrzejku:)

      Usuń
    3. Sam byłem zdziwiony, że się udało. Moja mam porobiła z nich sadzonki, ale o dziwo przetrwały tylko rośliny mateczne. Sadzonki padły. No ale te dwie wciąż są u mnie i kwitną pięknie. W tym sezonie tez będę chciał je przezimować. Koleusy wezmę do domu, a co tam. Zawsze można spróbować. Dziś na blogu opublikuję ich zdjęcia, specjalnie dla Ciebie Lusiu :-) A tej begonii muszę poszukać. U mnie pelargonie strasznie śmiecą. Begonia dragon też śmieciuch. No ale są piękne :-) Serdeczności Lusiu, miłego niedzielnego popołudnia :-)

      Usuń