Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

poniedziałek, 2 lipca 2018

Gdzie jest lato?

Kilka dni temu narzekaliśmy na upały. A potem przyszło ochłodzenie i tak potrzebny deszcz. Niestety w mojej okolicy wcale nie spadło go jakoś dużo. Po kilku tygodniach suszy deszczu powinno spaść znacznie więcej. Rośliny naprawdę go potrzebują! Do tego jeszcze wysuszające wiatry, które szczególnie źle znoszą zimozielone rośliny liściaste. Upał źle, deszcz źle... Najlepiej jakby w ciągu dnia świeciło słońce, a nocą padał deszcz. Ale to chyba nieosiągalny ideał. 

Wczasowicze czekają na słońce, rolnicy i sadownicy na deszcze i na słońce. A ja czekam na umiarkowane, słoneczne i lekko wilgotne lato! Takie jak poniżej na zdjęciach.


Lipiec przywitał nas temperaturami rodem z października. 15 stopni w ciągu dnia i 12 w nocy to już lekka przesada. Lato jednak nie zapomniało o nas i już od jutra będzie coraz cieplej. Oby tylko znów nie powróciły ponad 35 stopniowe upały, a wraz z nimi niebezpieczne zjawiska atmosferyczne. 

Na dzisiaj to tyle moich "letnich" refleksji. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

4 komentarze:

  1. U nas dziś wróciło lato. Przyznam, że wolałam te chłodniejsze dni, lepiej się wtedy czuję. Deszczu niestety brak, straszna susza, natura zwiastuje, że szybko przyjdzie jesień. U Ciebie Andrzeju przepięknie, widać ile serca wkładasz w dbanie o roślinki, a one Ci się odwdzięczają. Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyznać, że zdjęcia w tym poście są z ubiegłego roku. W poszukiwania lata musiałem się wczoraj cofnąć o 12 miesięcy. U mnie dziś jeszcze było częściowo pochmurno, ale już przynajmniej cieplej. Za upałami też nie przepadam. A i deszczu brakuje, znów ledwie pokropiło :-( Pozdrowienia!

      Usuń
  2. U mnie od trzech dni jest upalne lato.
    Wybacz, że odwiedzam Cię z doskoku.
    Mam niemal całkowity zakaz komputerowy.
    Tydzień temu i dzisiaj byłam na (drugiej) konsultacji i badaniach.
    Mam już wyznaczony termin operacji oczu - 25 lipca.
    Trochę mi żal, że mój blog przejdzie w stan hibernacji. Mam nadzieję, że niezbyt długo.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nic nie wiedziałem o operacji! Jaskra? Żółta plamka? Lusiu, szanuj teraz wzrok i wykorzystuj Pana Eryka do czytania i pisania ;-) Będę trzymał kciuki! 25 lipca to dzień Św. Krzysztofa, patrona kierowców i podróżników. Na pewno on też będzie chciał żebyś mogła jeszcze zwiedzać i oglądać piękne miejsca, więc nie martw się o efekty operacji. Trzeba tylko z nim wcześniej pogaworzyć ;-) Głowa do góry. Musi być dobrze! Serdeczności i uściski.

      Usuń