Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

wtorek, 28 lutego 2012

W oczekiwaniu na wiosnę


Nie mogę się już doczekać się wiosny. Te kilka cieplejszych dni sprawiło, że natychmiast chce się wyjść do ogrodu, zrobić grilla i podziwiać zieleń trawy, drzew i krzewów. Mimo tego, że w moim ogrodzie jest dużo krzewów zimozielonych i to co na poziomie do 2 metrów wygląda bardzo ładnie to na zieleń drzew przyjdzie nam niestety jeszcze poczekać. Póki co za oknem 0 stopni i prószy drobny śnieżek. No ale w końcu jest jeszcze luty. Wczoraj opisywałem stan aukub japońskich po zimie. Dziś kilka słów o innych roślinach. W moim ogrodzie znaleźć można kilka odmian bluszczu (Hedera). Jedną z nich jest mało popularna w Polsce odmiana Hedera Colchica. Na poniższym zdjęciu widać Hedera Colchica Dentata Variegarta. Zima nie zaszkodziła temu bluszczowi. Powoli wspina się na drzewo i chociaż rośnie znacznie wolniej niż bluszcz pospolity (Hedera Helix) to jest bardziej ozdobny z uwagi na duże liście (nawet do 20 cm długości i 15 szerokości) i ich kolor. Bluszcz ten nie był na zimę niczym przykryty!


Równie dobrze tegoroczne mrozy (a przy tym brak lub niewielką ilość śniegu) wytrzymały kiścienie wawrzynowate oraz skimmie japońskie (Skimmia japonica). Skimmie mam już trzeci rok i jak do tej pory ani razu ich nie okrywałem na zimę. Te urodziwe krzewy w naturalnych warunkach dorastają do kilku metrów. Więcej informacji o skimmiach i innych krzewach dostępnych będzie wkrótce na mojej stronie internetowej. Poniżej zdjęcia dwóch moich skimmi (mam ich więcej). Pąki kwiatowe widoczne na zdjęciach zawiązały się już w grudniu.


  
Czekam też z niecierpliwością, kiedy moje opuncje (Opuntia) zaczną się poodnosić po zimowym odpoczynku. Opuncje rosną u mnie już 3 rok. W lipcu 2011 były przesadzane. Niestety jeszcze nie kwitły. W tej chwili wyglądają jak dziurawe baloniki, ale proszę mi wierzyć, że kiedy tylko temperatura się podniesie i słońce zacznie je ogrzewać natychmiast pobiorą wodę z gruntu i pięknie się wyprężą. Kaktusy te nigdy nie były okrywane na zimę, jedynym ich zabezpieczeniem była warstwa śniegu. W tym roku niestety nie było go zbyt wiele. Wkrótce pojawi się moja strona internetowa gdzie znajdziecie więcej informacji o warunkach uprawy kaktusów w gruncie. A oto i one w pełnej (albo pustej) krasie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz