UWAGA!

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY

NA PORTAL

www.zimozielonyogrod.pl

ZNAJDZIECIE TAM

ZARÓWNO STARE JAK I NOWE WPISY


Partnerami portalu są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

wtorek, 5 listopada 2013

Ogrodowe porządki w listopadzie

Spadły już wszystkie liście z drzew. Pogoda sprzyja, nadszedł więc czas na zakończenie porządków w ogrodzie. Pomimo kilkukrotnego grabienia trawnika, część liści cały czas na nim zalegała. Jeszcze większa ich ilość leżała w miejscach, które wysypane są korą sosnową. Dziś praktycznie wszystkie zniknęły. Pozostało mi jeszcze zebrani części kupek liści z kory, skoszenie trawy oraz zgrabienie liści od strony ulicy. Do tego porządki w kąciku roboczym. Jak to zrobię to w ogrodzie będzie ładnie i czyściutko. Już dziś widać efekty prac porządkowych. 



Spod liści wyjrzał wreszcie kącik egzotyczny.



Oba gatunki moich kaktusów mrozoodpornych zupełnie już klapnęły. Odprowadziły wodę do gleby i teraz spokojnie czekają na nadejście zimy. Wiosną znów powrócą do życia i będą się dumnie prężyć przy oczku wodnym.



Oczyszczanie kamieni nad oczkiem wodnym oraz roślin przy nim rosnących jest wyjątkowo uciążliwe. Trzeba to robić ręcznie. Żadna dmuchawa ani tym bardziej grabie nie pomogą w tych czynnościach. Liście i igliwie na ogół wpadają między kamienie i się tam zakleszczają, dlatego używają dmuchawy można by tylko narobić jeszcze większego bałaganu.

Podobnie rzecz się ma z kącikami tematycznymi (egzotyczny i azaliowo - różanecznikowy), które wysypane są drobnymi kamieniami.


Po tym jak opadły liście z drzew i krzewów bardzo dobrze prezentują się wszystkie liściaste rośliny zimozielone.



A tak ogród wygląda dziś z góry.



Jutro czas na ciąg dalszy prac, jeśli oczywiście tylko pogoda na to pozwoli.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Nawożenie, koszenie trawy - ostatni moment na zabiegi pielęgnacyjne

Pogoda póki co pozwala nam na przeprowadzanie ostatnich porządkowych prac w ogrodach. Możemy jeszcze skosić trawnik najprawdopodobniej już po raz ostatni w tym roku. Pamiętajmy jednakże żeby skoszona murawa była odpowiedniej wysokości. 

Ostatnie koszenie trawnika powinniśmy przeprowadzić w październiku, ale tak naprawdę jest to uzależnione od pogody. Jeżeli jest ciepła jesień to czasem nawet w listopadzie konieczne jest ponowne koszenie trawy. Ogólnie rzecz biorąc trawa przed zimą powinna mieć wysokość ok 8 - 10 cm. Tak więc zależnie od szybkości wzrostu naszego trawnika, musimy sami ocenić kiedy po raz ostatni skosić trawę. Pamiętajmy jedynie, żeby po skoszeniu miała ona szansę dorosnąć do minimalnej wysokości 8 cm. Uwaga! Nie jest to więc wysokość ustawienia noży kosiarki. Proponuję skosić trawnik do wysokości 5-6 cm.


Wciąż możemy jeszcze zasilić nasze rośliny w ogrodzie specjalnymi nawozami jesiennymi. Ale to ju naprawdę ostatni moment na taki zabieg! W sklepach dostępne są specjalne mieszanki przeznaczone zarówno dla roślin iglastych jak i dla liściastych roślin zimozielonych. Po co to robić? Zadaniem nawozów stosowanych jesienią jest przede wszystkim odpowiednie przygotowanie roślin do ujemnych temperatur oraz do właściwej gospodarki wodnej, która zimą jest znacznie utrudniona z uwagi na zamarznięty grunt oraz mroźne i wysuszające wiatry. Poza tym nawozy te działają również wczesną wiosną, kiedy roślina rozpoczyna odradzanie się po zimie, a grunt jeszcze jest trochę zmarznięty i za wcześnie jest na stosowanie nawozów wiosennych. Dlatego też warto poświęcić trochę czasu i pieniędzy na przygotowanie naszych roślin do zimy. 

UWAGA! Nie polecam stosowania teraz nawozów jesiennych do trawników. Na to już jest wg mnie troszkę za późno.


Pamiętajmy natomiast o śledzeniu prognoz pogody. Szczególnie ważne są teraz opady. Jeżeli będzie ich za mało to przed nadejściem mrozów należy porządnie podlać rośliny w ogrodzie. Dotyczy to szczególnie liściastych roślin zimozielonych. Iglaki są lepiej przystosowane do mrozów więc na pewno i bez podlewania sobie poradzą. Mimo wszystko jeśli i je porządnie nawodnimy to na pewno im to nie zaszkodzi. Nie wiemy przecież jaka jest wilgotność gleby przy korzeniach krzewów, a trudno przy każdym z nich kopać dołek i to sprawdzać. 

Wilgotność gleby zależy od jej rodzaju. Gleba gliniasta będzie znacznie bardziej mokra niż przepuszczalne i lekkie piachy. Dlatego tez przed dokonywaniem jakichkolwiek zabiegów ogrodniczych, niezależnie od pory roku dobrze jest wiedzieć jakie właściwości ma gleba w naszym ogrodzie.

niedziela, 3 listopada 2013

Ogród botaniczny w Berlinie 3

Zapraszam dziś na ostatnią odsłonę spaceru po Ogrodzie botanicznym w Berlinie. Wrócimy tu jeszcze, ale już tylko do szklarni, i to dopiero wtedy, gdy na zewnątrz zrobi się zimowo. mam nadzieję, że nieprędko to nastąpi.

Dziś nasze kroki skierujemy do arboretum ogrodu, czyli części leśnej. Można tu znaleźć bardzo wiele ciekawych okazów drzew. Poniżej wspaniała sosna.


No i piękny okaz dębu czerwonego.


Wróćmy teraz do historii miasta. Jak podaje Wikipedia po przejęciu władzy przez nazistów w 1933 Berlin stał się stolicą utworzonej przez Hitlera III Rzeszy. W 1936 odbyły się w Berlinie igrzyska olimpijskie. Planowano znaczną rozbudowę miasta na stolicę świata (tzw. plan Germania), czemu przeszkodziła klęska Niemiec w II Wojnie Światowej oraz znaczne zniszczenia miasta. W czasie alianckich bombardowań i walk o zdobycie miasta, znaczne obszary zabudowy zostały dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi. Niestety Warszawa była bardziej zburzona. Poza tym pamiętajmy o tym, kto rozpoczął tę szaleńcza wojnę.

W trakcie lektury historii zapraszam do obejrzenia kilku wspaniałych klonów. Pierwszy z nich to Acer dawidii.


Po II wojnie światowej Berlin został podzielony na 4 sektory okupacyjne. Stąd też przed ponownym zjednoczeniem Niemiec miasto było podzielone na część wschodnią stanowiącą dawny sektor radziecki  i od 1949 stolicę NRD i część zachodnią (Berlin Zachodni)  będącą specjalnym obszarem administrowanym przez aliantów ze statusem zbliżonym do wolnego miasta (błędem jest stwierdzenie, że Berlin Zachodni należał do RFN) powstałą z francuskiego, brytyjskiego i amerykańskiego sektora okupacyjnego. 

W przerwie kolejny klon. tym razem to Acer monspessulanum.

 
W latach 1948–1949 Sowieci wprowadzili blokadę Berlina Zachodniego, na co alianci zachodni odpowiedzieli uruchomieniem mostu powietrznego z zaopatrzeniem. W latach 1961–1989 Berlin Zachodni był otoczony murem, którego zburzenie w 1989 r. stanowi symbol zjednoczenia dwóch części miasta oraz dwóch państw niemieckich. Decyzją Bundestagu, od 1991 Berlin jest stolicą zjednoczonych Niemiec. Od 1999 w Berlinie swoje siedziby mają parlament i rząd. 

Na koniec opowieści historycznych kolejne klony. Niestety tabliczki były nieczytelne albo nie było ich w ogóle.



Na koniec opowieści jestem winien Państwu kilka informacji logistycznych dotyczących ogrodu.

Ogród czynny jest przez cały rok i to codziennie za wyjątkiem 24 grudnia. I to jest urzekające, bo w Polsce często ogrody są w okresie zimowym nieczynne, bądź otwarte tylko w wybrane dni. 

Godziny otwarcia zależą od miesiąca i wyglądają następująco:

styczeń, listopad, grudzień: 09.00 - 16.00
luty: 09.00 - 17.00
marzec, październik: 09.00 - 18.00
kwiecień, sierpień: 09.00 - 20.00
maj, czerwiec, lipiec: 09.00 - 21.00
wrzesień: 09.00 - 19.00

Najłatwiej i najszybciej dojechać tam można z centrum Berlina kolejką miejską S-bahn, linia nr S1. Następnie należy przejść spacerkiem ok. 800 metrów, do głównego wejścia. Mapę dojazdu można znaleźć na nw. stronie internetowej. Przy wejściu znajdują się kasy. Bilet normalny kosztuje 6 EURO.

Więcej informacji (po niemiecku i angielsku) na stronie internetowej ogrodu http://www.bgbm.org/en

Na koniec jesze przepiękny okaz berberysa Julianae...


bluszczu kolchidzkiego (odmiana podstawowa)...


oraz bluszczu pospolitego.


Zapraszam do codziennej lektury bloga!

Wspaniałe niedzielne przedpołudnie

Dziś dość leniwie podniosłem się z łóżka tuż przed 09.00. Moim oczom ukazał się wspaniały widok panujący za oknami. Nie wytrzymałem i zrobiłem kilka zdjęć. To takie optymistyczne! Musze się koniecznie podzielić z Państwem moimi wrażeniami. Cóż za miła listopadowa niespodzianka.



Wspaniałe słońce oświetlało całą okolicę.


Temperatura o 10.00 doszła do +15 stopni C.


Jak dla mnie taka pogoda może utrzymywać się do końca jesieni i przez całą zimę. Ale nie łudźmy się. Listopad to kapryśny miesiąc i tak jak pisałem wczoraj aura może się zmienić z dnia na dzień. Z informacji satelitarnych ze strony www.sat24.com wynika, że od Zachodu nad Cetrum kraju już nadciągają chmury i opady. Ale te też są potrzebne. Póki co cieszmy się ładną i ciepłą aurą.


A już popołudniu zapraszam na kolejną relację z Berlina.

sobota, 2 listopada 2013

Ogród botaniczny w Berlinie 2

Witam wszystkie Czytelniczki i wszystkich Czytelników. Już na wstępie serdecznie zapraszam do zapisywania się do grona obserwatorów bloga. Można to zrobić poprzez kliknięcie przycisku "Dołącz się do tej witryny", który znajduje się pod moim profilem po lewej stronie tekstu bloga.

A teraz zapraszam na dalszy ciąg foto spaceru po Ogrodzie botanicznym w Berlinie. 

Jak podaje Wikipedia miasto znajduje się w umiarkowanej strefie klimatycznej. Przeciętna temperatura roczna wynosi +9,1 °C, średnia roczna ilość opadów wynosi 581 mm. Najcieplejszymi miesiącami są lipiec (+14,3 °C) i sierpień (+14,1 °C), a najzimniejszy jest styczeń (–1,9 °C) i luty (–1,5 °C). Dokładną statystykę zawiera poniższa tabela:

Miesiąc
Minimalna
temperatura
Maksymalna
temperatura
Ilość
opadów
Dni
deszczowe
Styczeń
–1,9 °C
2,9 °C
42,3 mm
10
Luty
–1,5 °C
4,2 °C
33,3 mm
8,0
Marzec
1,3 °C
8,5 °C
40,5 mm
9,1
Kwiecień
4,2 °C
13,2 °C
37,1 mm
7,8
Maj
9,0 °C
18,9 °C
53,8 mm
8,9
Czerwiec
12,3 °C
21,6 °C
68,7 mm
9,8
Lipiec
14,3 °C
23,7 °C
55,5 mm
8,4
Sierpień
14,1 °C
23,6 °C
58,2 mm
7,9
Wrzesień
10,6 °C
18,8 °C
45,1 mm
7,8
Październik
6,4 °C
13,4 °C
37,3 mm
7,6
Listopad
2,2 °C
7,1 °C
43,6 mm
9,6
Grudzień
–0,4 °C
4,4 °C
55,3 mm
11,4

Dzięki takim warunkom klimatycznym rośnie tu sporo liściastych roślin zimozielonych. Jak pisałem w pierwszej części spaceru po ww. ogrodzie Berlin leży w strefie USDA 7A. To tak jak Poznań czy Wrocław. Szczecin leży już w ciut cieplejszej strefie 7B, a Warszawa w ciut chłodniejszej 6B. O strefach mrozoodporności przeczytacie państwo na mojej stronie internetowej.

Poniżej wspaniałe bluszcze pospolite.


Powróćmy jednak na chwilę do historii miasta. Wikipedia pisze również, że Berlin w swojej historii pełnił kilkakrotnie rolę stolicy różnych państw niemieckich: Marchii Brandenburskiej, Królestwa Prus, od 1864 r. stanowił stolicę Związku Północnoniemieckiego, a od 1871 zjednoczonych Niemiec – jako cesarstwa, a później Republiki Weimarskiej, III Rzeszy, NRD oraz współczesnych zjednoczonych Niemiec.

Miasto Cölln (słowiańskie Kolno), położone na wyspie na Sprewie część podwójnego osiedla Berlin-Cölln, zostało po raz pierwszy wspomniane w 1237, zaś Berlin, położony na prawym (północnym) brzegu rzeki w 1244. W 1307 zbudowano wspólny ratusz dla obu miast.

A tymczasem w ogrodzie możemy podziwiać pięknie rozrośnięte i gęste cisy.


Od 1451 Berlin był rezydencją branderburskich margrabiów i elektorów. W XVII wieku Berlin został rozbudowany o kilka przedmieść, a w 1701 podniesiony przez Fryderyka I do rangi stolicy. Ponadto w 1709 zjednoczono miasta i gminy Berlin, Cölln, Friedrichswerder, Dorotheenstadt i Friedrichstadt w jedno miasto Berlin. Wkrótce powstały dalsze przedmieścia. Obszar miasta został ponownie rozszerzony w 1861, gdy włączono miejscowości Wedding, Moabit oraz przedmieścia po stronie Tempelhofu i Schönebergu. W 1871 miasto zostało stolicą nowo powstałej Rzeszy Niemieckiej.

Wśród wielu gatunków zimozielonych można tu znaleźć laurowiśnię wschodnią Caucasica.


Mnie oczywiście bardzo zauroczyła wspaniała aukuba japońska. Szczególnie ta odmiana o ciemnym ulistnieniu. Takiej nie mam jeszcze w ogrodzie.


Po I Wojnie Światowej w 1918 ogłoszono w Berlinie republikę. W 1920 na podstawie tzw. Ustawy o wielkim Berlinie ponownie znacznie rozszerzono obszar miasta, przyłączając kilka miast i kilkadziesiąt wsi. Berlin osiągnął wówczas około 4 mln mieszkańców.

27 sierpnia 1922 r. do sądu w Berlinie wpływa wniosek o rejestrację Związku Polaków w Niemczech. 3 grudnia 1922 r. sąd zatwierdza statut i odbywa się pierwsze Walne Zebranie Związku, na którym Stanisław Sierakowski zostaje wybrany pierwszym jego prezesem. 14 stycznia 1922 ukonstytuowała się 2. dzielnica Związku Polaków w Niemczech. Swoim zasięgiem obejmowała teren Berlina i Ziemi Połabskiej. 6 marca 1938 do Berlina przyjeżdża ok. 5000 Polaków z całej Rzeszy na I Kongres Polaków w Niemczech.

Klikając w podkreślone i wyróżnione niebieskim kolorem słowa przejdziecie Państwo automatycznie do linku informującego o danej osobie czy wydarzeniu.

Tymczasem proszę podziwiać pięknie przebarwiające się klony, rosnące w berlińskim ogrodzie botanicznym.


 
Niektóre z nich były jeszcze zupełnie zielone! I też piękne!


A już jutro zapraszam na trzecią odsłonę (i na razie ostatnią) spaceru po berlińskim ogrodzie okraszoną najnowszą historią miasta. W chłodniejsze dni pokażę Państwu szklarnie z tego ogrodu, ale mam nadzieję, że będzie to dopiero za jakiś czas. Nie dlatego, że nie chcę, ale dlatego, że wolałbym żeby jak najdłużej było ciepło.

Serdecznie zapraszam do lektury!

Post ten (jak i poprzedni z tej serii)  powstały dzięki wykorzystaniu informacji zawartych na www.wikipedia.pl 

Zdjęcia są mojego autorstwa i zgodnie z prawem nie moga byc wykorzystywane bez mojej zgody!

Zimozielony ogród - coś jubileuszowego

Ostatnie dni przyniosły mojemu blogowi kilka jubileuszy. Podczas mojego pobytu w Berlinie liczba odwiedzających osób przekroczyła 150 000, a dziś opublikowałem posta nr 500. Wasze odwiedziny, komentarze, maile czy uwagi są dla mnie zawsze inspirujące. Bardzo dziękuję za to co było do dzisiaj i proszę o więcej.


Do tej pory na blogu pojawiły się posty i informacje o różnych liściastych (i nie tylko) roślinach zimozielonych (tu też muszę napisać, że nie tylko o takich), relacje z moich wizyt w różnych parkach i ogrodach botanicznych czy zwykłe relacje z codziennego życia ogrodu. Mam nadzieję, że były dla Państwa przydatne. 

Ze swojej strony postaram się coraz bardziej profesjonalnie pisać bloga i zamieszczać na nim wiele ciekawych i użytecznych informacji.

W podziękowaniu za Państwa obecność zamieszczam w tym poście dwa zdjęcia. Pochodzą one z berlińskich Ogrodów Świata. Można na nich zobaczyć pięknie przebarwiające się klony. Niech to piękno będzie dla Was moim podziękowaniem.


Już wkrótce zapraszam na kolejne relacje zarówno z Ogrodów Świata w Berlinie jak i z innych ciekawych miejsc. Zapraszam również do śledzenia życia mojego ogrodu. Być może coś Państwa zainspiruje lub zaciekawi. 

A dziś jeszcze w ramach podziękowań za tak liczne grono Czytelniczek i Czytelników zamieszczę kolejną fotorelację z Ogrodu botanicznego w Berlinie. Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga oraz do zapisywania się do grona jego obserwatorów.

Przełom października i listopada 2012/2013

Pisałem ostatnio o Berlinie. Zamierzam oczywiście powrócić do tego tematu, tym bardziej, że wielu stałych bywalców bloga oczekuje na kolejne informacje i zdjęcia. Zanim jednak powrócimy do zwiedzania Berlina dziś chciałbym podzielić się z Państwem porównaniem pogody na przełomie października i listopada w latach 2012 i 2013. Jakże inną mieliśmy aurę.  W naszym klimacie jednak powinniśmy spodziewać się, że okres ten może zarówno być stabilny pogodowo, tak jak w tym roku, może jednak przynieść zmianę aury wręcz z dnia na dzień. 

Ubiegłoroczny październik był dosyć łaskawy. Ładna pogoda utrzymywała się dosyć długo, a brak przymrozków spowodował, że liście na drzewach utrzymywały się przez dosyć długi okres. Kwiaty doniczkowe również miały się w ubiegłym roku całkiem nieźle. 26 października 2012 przyniósł wspaniałą, słoneczną pogodę.



Ubiegłoroczny okres wegetacyjny drzew i krzewów był znacznie dłuższy niż tegoroczny. Wiosna rok temu zawitała do nas praktycznie ponad miesiąc wcześniej niż w tym roku. Dosyć wilgotne lato i jesień 2012 oraz brak październikowych przymrozków (o czym pisałem już wyżej) sprawiły, ze liście na drzewach utrzymywały się praktycznie aż do listopada. 


Niestety, pogoda spłatała figla i już następnego dnia czyli 27 października spadł pierwszy śnieg.


Kolejny poranek przyniósł już lekki mróz i znaczne opady śniegu. Kwiaty padły natychmiast, jedynie chryzantemy jeszcze kilka dni wytrzymały, ale to też był już początek ich końca.


O tym jak wyglądał listopad 2012 przypomnę Państwu pod koniec miesiąca, w kolejnym podsumowaniu.

W tym roku październik przywitał nas słońcem ale wraz z nim przyniósł niestety pierwsze jesienne przymrozki. Potem się ociepliło, ale dwa poranki z temperaturą lekko poniżej zera zabiły większość kwiatów. Przeżyły odporne na takie warunki chryzantemy oraz pelargonie na balkonie, bo tam przymrozek nie dotarł. Co ciekawe pod koniec miesiąca temperatury w dzień w cieniu znów przekroczyły 20 stopni i można było wreszcie mówić o złotej polskiej jesieni. Co prawda końcówkę miesiąca spędziłem w Berlinie, ale nie przeszkodziło mi to w śledzeniu pogody w okolicach Warszawy. 

W tym roku pelargonie na balkonie nie są tak bujne jak pod koniec października 2012, ale wciąż jeszcze są! Rok temu ściął je mróz i zabił śnieg.


Na schodach zostały jedynie wspomniane wcześniej pelargonie. 


Spadły już wszystkie liście. Trawnik mam praktycznie oczyszczony. Musze jeszcze pograbić liście z kory sosnowej.


Przydałoby się również po raz ostatni skosić trawę oraz uzupełnić korę. No i oczywiście powoli muszę już myśleć o zabezpieczeniach zimowych niektórych roślin.

piątek, 1 listopada 2013

Ogród botaniczny w Berlinie 1

Pisząc o ogrodach Berlina nie mógłbym napisać kilku słów o samej stolicy Republiki Federalnej Niemiec. Miasto to zamieszkuje prawie 3 500 000 osób, co czyni go jedną z większych europejskich metropolii. Daleko mu może do Londynu, Paryża czy Moskwy, ale mimo wszystko wciąż mieści się w czołówce. Wieloletni podział miasta z czasów zimnej wojny wciąż jest tam widoczny ale równie widoczne są prace, których celem jest ponowne zespolenie miasta. I nie mam tu namyśli jedynie Placu Poczdamskiego czy gmachu Reichstagu, ale również budowę nowej linii metra pod aleją Unter den Linden (czyli Pod Lipami). 

Źródła historyczne podają, że już w XII w p.n.e. na terenie dzisiejszego berlina zamieszkiwały plemiona wczesnogermańskie. nie możemy jednak zapominać o tym, że przez setki lat wczesnego średniowiecza teren tan zamieszkiwali Słowianie Zachodni. Od ok. 1200 roku Berlin wszedł w obszar wpływów niemieckich, ale o tym oraz o nowożytnej historii Berlina napiszę więcej w kolejnych postach.

Dziś zapraszam na pierwszą część spaceru po tamtejszym ogrodzie botanicznym. Tak jak pisałem w poprzednim poście ogród ten nie odznacza się szczególną pięknością, jest wręcz dosyć surowy, ale mimo wszystko z uwagi na bogactwo roślin jest jednym z bardziej urokliwych. Uważam, że ogrody można zwiedzać o każdej porze roku. Także teraz, jesienią można tu znaleźć wiele pięknych miejsc.


Już niedaleko od głównego wejścia zwiedzających zachwyca piękny okaz bluszczu krzewiastego.


Berlin leży w tej samej strefie klimatycznej co Poznań czy Wrocław, rośnie tu wiele liściastych roślin zimozielonych. Wśród nich można tu spotkać m.in. mahonię media.


Rosną tu także laurowiśnie, poniżej odmiana Caucasica.


Pierwotnie ogród był usytuowany w dzielnicy Schoeneberg, jednakże z uwagi na brak miejsca w centrum, na początku XX wieku przeniesiono go do dzisiejszej siedziby w Dahlem. W chwili obecnej rośnie tu ponad 22 000 gatunków drzew i krzewów. Ogromne wrażenie robią wspaniałe i zadbane szklarnie, którym poświęcę oddzielny post. Ogród zajmuje powierzchnię ponad 43 ha i jest jednym z największych i najważniejszych ogrodów botanicznych świata. 

Szczególnie zachwycająca jest kolekcja klonów, które rosną zarówno w arboretum będącym częścią  ogrodu jak i w pozostałych jego częściach. O tej porze roku wyglądały przepięknie, przebarwiając się we wszystkich chyba kolorach tęczy. Mnóstwo klonów można znaleźć w orientalnych Ogrodach Świata, ale im też poświęcę oddzielny post.


Inne drzewa też nie ustępowały im swoją urodą.


Bardzo ciekawie wygląda kolekcja mrozoodpornych kaktusów i juk.


Zaintrygował mnie również dąb hiszpański, który jest gatunkiem półzimozielonym.


A więcej informacji o ogrodzie oraz o historii Berlina już wkrótce na moim blogu. Zapraszam do lektury!