UWAGA!

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY

NA PORTAL

www.zimozielonyogrod.pl

ZNAJDZIECIE TAM

ZARÓWNO STARE JAK I NOWE WPISY


Partnerami portalu są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

piątek, 23 grudnia 2016

Magnolia grandiflora DD Blanchard

Jak wiecie od wielu już lat pasjonuję się liściastymi krzewami zimozielonymi. W moim ogrodzie z roku na rok przybywa różnych gatunków i odmian tych roślin. Kiedy kilka lat temu dowiedziałem się, że istnieją zimozielone magnolie postanowiłem poszukać tej rośliny w szkółkach. Niestety w Polsce były one praktycznie niedostępne. Ale od czego jest internet. Poszukałem troszkę i znalazłem ładne i przystępne cenowo sadzonki magnolii wielkokwiatowej Edith Bogue.


Krzew rósł u mnie kilka lat, nawet zakwitł. Ale w tym roku coś zjadło jej korzenie i magnolia praktycznie wciągu kliku dni obumarła.

Postanowiłem się jednak nie poddawać. Po wakacjach dzięki pomocy zaprzyjaźnionych miłośników zieleni udało mi się znaleźć w Polsce dosyć tanie i ładne sadzonki tej samej odmiany. Co więcej, kupiłem też jeszcze inną odmianę magnolii wielkokwiatowej. To DD Blanchard, której dziś poświęcę kilka słów. 


Magnolia wielkokwiatowa DD Blanchard (magnolia grandiflora DD Blanchard) została wyselekcjonowana w jednej ze szkółce w Karolinie Północnej w USA. Została introdukowana do Europy i dzięki  swej urodzie podbiła serca ogrodników w krajach zachodu i południa kontynentu. Jest zimozielonym krzewem liściastym, dorastającym do wysokości nawet 5 – 8 metrów, przy szerokości ok. 3 – 4 m. W naszym klimacie raczej takich rozmiarów nie osiągnie, ale w dobrych warunkach dorosła roślina powinna mieć ok. 3-4 metry wysokości. Ma regularny i wzniesiony, lekko piramidalny pokrój i powinna rosnąć stosunkowo szybko. Jest to dosyć gęste nieduże drzewo.


Jej duże, ciemnozielone liście są większe niż u odmiany Edith Bogue. Ponadto przy końcach są szersze niż przy szypułce. Do tego od spodu pokryte są rudawo-brązowym meszkiem. 

Różne strony internetowe podają, że uprawa odmiany „Edith Bogue” możliwa jest w strefach USDA od 9 do 7A. Ale powinna poradzi sobie również w strefie 6B. Czas pokaże jak wytrzyma nasze zimy, ale jestem jak zawsze dobrej myśli. Taki ze mnie trochę niepoprawny optymista. 

W łagodniejszym klimacie powinna rosnąć w pełnym słońcu. W naszych warunkach klimatycznych należy chronić roślinę przed wczesnowiosennym, ostrym słońcem, które w mroźne dni (luty, marzec)  może uszkodzić jej liście. 

Latem na krzewi powinny pojawić się duże, białe kwiaty (do 20 cm średnicy) kształtem przypominające filiżankę. 

Tak wyglądają obie magnolie. Rosną u mnie w tzw. egzotycznym zakątku, w towarzystwie m.in. sośnicy japońskiej czy araukarii chilijskiej.
 

Już po Nowym Roku na mojej stronie internetowej www.zimozielonyogrod.pl znajdziecie więcej informacji o tej odmianie.

Ciekaw jestem jak krzew poradzi sobie w moim ogrodzie. I na pewno o tym napiszę.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

czwartek, 22 grudnia 2016

Ogród malowany szronem

Czwartek obfitował w słońce. Piękna pogoda i rześkie powietrze sprawiły, że w przerwie przygotowań do Świąt z przyjemnością pospacerowałem z aparatem po ogrodzie. Efekt spaceru znajdziecie poniżej. Musiałem podzielić się z Wami tym pięknem. Magnolia DD Blanchard będzie jutro. 


Rano było u mnie -5 stopni. W ciągu dnia niecałe +2. Ale w miejscach, gdzie nie docierało słońce, a tych nie brakuje w moim ogrodzie lekki mróz utrzymał się przez cały dzień. Wilgoć, która jeszcze do wczorajszego wieczora królowała w mojej okolicy w połączeniu z lekkim mrozem pięknie pomalowały rośliny.

Zapraszam na krótką przechadzkę po oszronionym ogrodzie.

Trawnik osiwiał, ale w takich barwach wygląda pięknie i dostojnie. 


Oczko wodne w nocy zamarzło, dlatego też rano włączyłem napowietrzacz i grzałkę, która znajduje się w spodniej części styropianowego sztucznego przerębla. 


Czyż tak oszronione azalie japońskie i miniaturowy różanecznik nie wyglądają pięknie?


No to do kolekcji jeszcze dodam bukszpany. 


Nie mogłem pominąć też ostrokrzewów.


Urzekł mnie wygląd bluszczu pospolitego Erecta. 


A to już jałowiec Blue Carpet.


Do tego dodam pąki kaliny sztywnolistnej. Krzew zakwitnie dopiero na wiosnę. 


To był bardzo piękny dzień!


A już jutro na blogu zagości obiecywana ostatnio magnolia wielkokwiatowa DD Blanchard. 

Serdecznie zapraszam do lektury.

środa, 21 grudnia 2016

Najkrótszy dzień roku w Zimozielonym ogrodzie

Dziś o 11.44 w Warszawie rozpoczęła się astronomiczna zima. Dziś był także najkrótszy dzień roku. Niestety w mojej okolicy był on dość pochmurny. I faktycznie krótki. Na szczęście już najbliższe dni przyniosą wydłużanie się okresu, w którym słońce będzie gościć nad naszym horyzontem. W Warszawie dzień dziś trwał 7 godzin i 43 minuty. W stolicy słońce wzeszło o 07.42, a za horyzontem zniknęło już o 15.25. Środa była krótsza od najdłuższego dnia w roku o 9 godzin i 4 minuty. Dzień dłuższy był na południu kraju. Np w Krakowie słońce wzeszło o 07.36, a zaszło o 15.40. Za to w Gdańsku wschód słońca odnotowano o 08.04, a zachód o 15.22. O długości dnia decyduje oczywiście szerokość geograficzna miejsca, gdzie jest ona mierzona. 

A jak ten dzień wyglądał w Zimozielonym ogrodzie? Zapraszam na krótki spacer!


Rośliny wyglądają tak, jakby to był początek wiosny, a nie zimy. Nie lubię dużych mrozów, ale przydałby się choć krótki okres z prawdziwą zimą. Przy takiej pogodzie jak jest teraz, niektóre krzewy mogą wkrótce rozpocząć wiosenną wegetację. Tym bardziej, ze na Święta ma być znacznie cieplej niż ostatnio. Plusem ostatnio panującej pogody jest to, że nocami pojawia się lekki mróz. To na szczęście usypia praktycznie wszystkie zimozielone krzewy liściaste.


Patrząc na laurowiśnię Herbergii można dostrzec całkiem spore pąki, z których wiosną wyrosną liście i kwiaty.


Na schodach wciąż jeszcze stoją kapusty ozdobne oraz wrzosy i bambusy. Mrozy jakie pojawiały się w tym miesiącu nie są im straszne. Kapusty mam od początku listopada i jeśli taka aura będzie panowała dalej to pewnie postoją jeszcze trochę czasu.


Kilkanaście dni temu na trawniku rozsiałem dolomit. Powoli się rozpuszcza i prawie cały wniknął już w murawę. 


Jedynie opuncje wyraźnie odczuły spadki temperatur. Jesienią kaktusy wypuściły z członów nadmiar wody i oklapły. Wiosną jednak szybko się podniosą. Nie są im straszne nawet spore mrozy. Natomiast to co może je zgubić to zbyt duża wilgotność podłoża połączona z niskimi temperaturami. Dlatego należy je sadzić w bardzo przepuszczalnej glebie, najlepiej na niewielkim wzniesieniu. 


Ryby w oczku sennie pływają. Teraz są uśpione, a ich aktywność ograniczona jest do minimum. 


Popołudniu, kiedy słońce już zachodziło w mojej okolicy zaczęło się rozpogadzać. Niestety nie mieliśmy dziś tyle szczęścia co mieszkańcy większości rejonów Polski i nie dane nam było oglądać słońca w najkrótszy dzień roku. Rozkład chmur i mgieł nad naszym krajem o godzinie 14.10 obrazuje poniższa mapa satelitarna pochodząca ze strony internetowej www.sat24.com


Już wkrótce na blogu opublikuję kolejne artykuły, w których opisuję ostrokrzewy rosnące w moim ogrodzie. A jutro na blogu zagości magnolia wielkokwiatowa DD Blanchard. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

wtorek, 20 grudnia 2016

Druga dekada grudnia w latach 2012 - 2016

W domu przygotowania do Świąt pełną parą! Sprzątanie, część zakupów... Gotowanie jeszcze nie, bo na to przyjdzie pora w czwartek i piątek, żeby wszystko było świeże. Rok temu o tej porze było prawie 13 stopni. Taka nietypowa trochę jak na koniec jesieni pogoda. W tym roku na szczęście jest chłodniej.  To dobre dla roślin. W ubiegłym roku wariowały. Wszystko przez ciepły grudzień. A potem nagle przyszedł mróz. Dziś mamy ostatni dzień kalendarzowej jesieni. Jutro tuż przed południem powitam zimę. A jeśli już mówimy o temperaturach i pogodzie to dziś zobaczymy jak wyglądał koniec drugiej dekady grudnia w latach 2012 - 2016. Różnice są spore co doskonale widać na zdjęciach! 

W 2012 roku zima trzymała już od początku grudnia. Druga dekada miesiąca kończyła się mgliście i mokro. Tuż przed Wigilią złapał lekki mróz, ale na Święta śnieg stopniał i zrobiło się cieplej. Zima wróciła dopiero po Nowym Roku.


Koniec drugiej dekady grudnia 2013 przyniósł dosyć wysokie jak na tę porę roku temperatury. Zresztą taka pogoda utrzymała się aż do połowy stycznia 2014, kiedy na kilkanaście dni pojawiła się zima. W pierwszej połowie lutego powróciła ciepła aura i już się utrzymała do wiosny! Potem było już tylko cieplej.


W 2014 roku też było ciepło. Do tego jeszcze świeciło słońce. Zima była bardzo krótka i ciepła. Śniegu było jak na lekarstwo, a najniższa temperatura jaką odnotowałem to -12 stopni. I to tylko jednej nocy!



W ubiegłym roku pogoda znów nas rozpieszczała. Popołudniu niebo zaczęło się wypogadzać i wyszło słońce. Przyjemnie było pochodzić sobie troszkę po ogrodzie! oczywiście w przerwie sprzątania!


Wszystko wskazuje na to, że i w tym roku śniegu na Święta nie będzie. Ostatnio słońce przeplatało się z deszczem i śniegiem. A dodatnie temperatury z ujemnymi.


Przez kilka najbliższych dni temperatury w mojej okolicy będą oscylować w okolicach 4-5 stopni w ciągu dnia. Nocami może chwytać lekki mróz. W drugi dzień Świąt ma być jednak aż 7 stopni C. Nie są to tak wysokie temperatury jak w roku ubiegłym, ale wciąż jednak utrzymają się lekko powyżej normy. Dopiero pod koniec roku ma się bardziej ochłodzić. Wtedy też średnia dobowa temperatura może nawet spaść poniżej 0 stopni C. Czy jednak tak się stanie? Na pewno napiszę o tym na blogu!

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

środa, 14 grudnia 2016

Magnolia - styczniowy numer

Przed nami Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. Z kiosków dopiero co zniknął grudniowy numer Magnolii. Jego miejsce zajęło już nowe - styczniowe wydanie miesięcznika. 


Zanim jednak napiszę o tym, co ciekawego można w nim znaleźć, mam do Was kilka pytań.

- Czy w Waszej okolicy są problemy z zakupem miesięcznika ogrodniczego Magnolia?
- Czy podoba się Wam zawartość magazynu? 
- Czego brakuje Wam w miesięczniku? Czy są tematy, które wg Was powinny zagościć w Magnolii?

Będę wdzięczny za przesłanie odpowiedzi na maila: info@zimozielonyogrod.pl lub pozostawienie ich w komentarzach pod postem. 

Wróćmy jednak do numeru styczniowego. Tematem stycznia jest "Ogród piękny zimą". Dowiemy się z niego jakie rośliny urozmaicą nam zimowe krajobrazy. Nie brak tu również kolorów, o które tak trudno o tej porze roku.


A jeśli zimowe piękno to w numerze nie mogło zabraknąć artykułu z serii "Zieleń non stop". Tym razem piszę w nim o bluszczach. Zarówno tych pospolitych, ja i tych rzadziej spotykanych - kolchidzkich.


Ponadto styczniowa Magnolia wprowadzi nas we wspaniały świat egzotyki. I to bez wyjeżdżania do ciepłych krajów. Miesięcznik prezentuje wspaniałą palmiarnię gliwicką. Mam nadzieję, że po lekturze artykułu odwiedzicie to wspaniałe miejsce. Ja na pewno się wybiorę!


Dyrektor stołecznego Zoo dr Andrzej Kruszewicz rozwiązuje zagadkę dokarmiania zwierząt zimą. I nie chodzi tylko o ptaki! Robić to czy nie? Wyjaśnienie znajdziecie w wyjątkowo interesującym artykule. 

W styczniowym numerze znajdziecie także kalendarz prac ogrodniczych, ciekawy artykuł o roślinach pojawiających się w Piśmie Świętym, a także o tych, które kwitną przed sezonem wegetacyjnym. Oprócz Gliwic zwiedzimy tez angielskie ogrody z epoki Tudorów oraz ogród czytelniczki - Pani Dominiki. Wśród roślin prezentowanych w styczniowej Magnolii są m.in. brzoza pożyteczna, storczyki czy chamelacjum oraz rośliny ozdobne z kolorowych liści.  Jak zawsze w numerze znajdziecie mnóstwo porad, a także kalendarium krajowych i zagranicznych imprez poświęconych szeroko pojętemu ogrodnictwu. 

Serdecznie zapraszam do zakupu i lektury styczniowego numeru Magnolii!

wtorek, 13 grudnia 2016

Mroźny dzień

Tym razem prognozy pogody sprawdziły się w stu procentach. Wczoraj wieczorem zaczął chwytać mróz. Na południowo-zachodnich przedmieściach Warszawy dziś rano było prawie - 7 stopni, podobni jak we Wrocławiu i okolicach. Ostatnia noc najzimniejsza była na południu kraju. W Tatrach słupki rtęci spadły do -18 stopni! W Zakopanem -13, niewiele cieplej w Kielcach  czy Jeleniej Górze -11. W na ogół ciepłej Zielonej Górze było -5, tyle co w Gdańsku. Ale w Gdyni czy Pucku było już tylko -2. Nad ranem najcieplej było w Ustce, Kołobrzegu i Kamieniu Pomorskim gdzie termometry wskazywały po -1,6 stopnia C. Takie temperatury to sprawka zimnych mas powietrza podążających nad Polskę znad północno-zachodniej Rosji. Oprócz mrozu przyniosło ono jednak piękną i słoneczną pogodę. 

Dziś w ciągu dnia w Świnoujściu i na południowym zachodzie kraju były ok. +2 stopnie, w okolicach Trójmiasta, Warszawy czy na Warmii i Mazurach ok. -1 stopnia C. Najchłodniej było w Małopolsce i na Podkarpaciu -2 stopnie C. 

Najbliższa noc przyniesie kolejny front, tym razem znad północnego Atlantyku. Dlatego na zachodzie kraju możemy spodziewać się dodatnich temperatur i deszczu, a w Centrum czy na Wschodzie lekkiego mrozu. Jutro w Warszawie mają być +3 stopnie i ma padać deszcz. 

Dziś piękna pogoda nakazywała wręcz spacer po ogrodzie. Chwyciłem więc aparat i zrobiłem kilkanaście zdjęć oszronionych roślin. 

Wilgotne powietrze w połączeniu z ujemną temperaturą malują na liściach piękne wzorki.

Poniżej trzmieliny pnące.


A to już wzorki na ostrokrzewach. W tym roku na odmianie ilex meserveae Blue Princess jest wyjątkowo dużo owoców.


Mróz spowodował zwinięcie się liści nie tylko różaneczników ale także wielu innych roślin. Dlaczego tak się dzieje? O tym zjawisku napisze już wkrótce. 


 Wyjątkowo pięknie wyglądały dziś liście bluszczu kolchidzkiego Sulphur Heart.


Szron osiadł też na jukach karolińskich.


Oczko wodne w nocy zamarzło. Na omszonych kamieniach osadził się szron.


Na szczęście wczoraj  udało mi się umieścić w oczku sztuczny przerębel z grzałką i napowietrzaczem. 


Dziś większa część kraju była skąpana w słońcu. I w tych miejscach temperatura była na ogół niższa od 0 stopni C. Tam, gdzie w ciągu dnia pojawiły się chmury (zachód) słupki rtęci podskoczyły do +1 czy +2 stopni. Rozkład chmur nad Europą o godz. 13.30 obrazuje poniższe zdjęcie satelitarne pochodzące ze strony internetowej www.sat24.com


Natomiast temperatury na Starym Kontynencie (godz. 13.45) widoczne są na mapie pochodzącej ze strony internetowej www.wetterzentrale.de


W mojej okolicy słońce nie podgrzało dziś zbytnio powietrza.  Szron na trawniku i na rośłinach utrzymał się przez cały dzień. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!