UWAGA!

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY

NA PORTAL

www.zimozielonyogrod.pl

ZNAJDZIECIE TAM

ZARÓWNO STARE JAK I NOWE WPISY


Partnerami portalu są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

piątek, 20 czerwca 2014

Róże w Ogrodzie botanicznym UW - 15.06.2014

W ostatnią niedzielę odwiedziłem Ogród botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego w Alejach Ujazdowskich. Pogoda nie była zbyt piękna, niebo zachmurzone, brakowało słońca, a i temperatury nie rozpieszczały. Na szczęście nie padał deszcz. Mimo kiepskich warunków wizytę mogę jednak zaliczyć do bardzo udanych. W Ogrodzie kwitną róże. Ich kolory oraz zapachy niektórych kwiatów są wręcz zniewalające. 




Więcej zdjęć można obejrzeć na fanpage'u na portalu społecznościowym Facebook. Wystarczy kliknąć TUTAJ

Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku!

czwartek, 19 czerwca 2014

Ogrodowe rewolucje - egzotyczny zakątek 1

Zaczął się kolejny tegoroczny długi weekend. Co prawda nie wszyscy mają jutro wolne, należę do tej grupy, która będzie pracować, ale część osób może cieszyć się dłuższą chwilą odpoczynku. Zgodnie z obietnicą przedstawię dziś Państwu zmiany, jakie od wtorkowego popołudnia zachodzą w egzotycznym zakątku przy oczku wodnym.

Skąd się wzięły? Żeby to wyjaśnić musimy cofnąć się prawie o rok. Na początku lipca 2013 kupiłem magnolię wielkokwiatową oraz araukarię chilijską. Postanowiłem je posadzić niedaleko oczka wodnego, w miejscu gdzie jest najwięcej słońca, czyli w okolicy egzotycznego zakątka. Wtedy też pojawił się pomysł przedłużenia zakątka w stronę północną, tak, żeby objął on nowe nasadzenia. Wymyśliłem sobie tzw. łezkę, którą otoczyłem kamieniami, a środek wysypałem korą sosnową. Poniżej widać jak wyglądało to miejsce tuż przed rozpoczęciem robót. Niestety, z czasem stwierdziłem, że "łezka" niezbyt pasuje kształtem do otoczenia oczka.


Z pomocą szpadla FISKARS zaznaczyłem nowe granice przedłużenia zakątka oraz wykopałem mocno zakorzenioną darń. Trudno w to uwierzyć ale trawa miała bardzo głębokie korzenie! Dlaczego użyłem szpadla FISKARS? Bo daje on gwarancję niezawodności raz wygody pracy! Kiedyś używałem zwykłych szpadli, ale moją cierpliwość nadwyrężały pękające trzonki, tępe końce szpadla czy nieergonomiczne kształty. Szpadel, który widać poniżej spełnia wszystkie moje oczekiwania i na pewno będzie dobrze służyć każdemu, kto chociaż troszkę pracuje w ogródku. Aha, no i na pewno z trzonka szpadla FISKARS nie wejdzie nam w rękę zadra!


Zacząłem od wybierania darni na obwódkach. Potem zabrałem się za usuwanie trawy w środku poletka. 


Tu muszę dodać, że w ostatnią niedzielę byłem w Ogrodzie botanicznym UW w Alejach Ujazdowskich. Polskie Towarzystwo Miłośników Kaktusów (oddział warszawski) zorganizowało w weekend wystawę kaktusów. Towarzyszył jej kiermasz. Udało mi się kupić dwie nowe odmiany opuncji mrozoodpornych. Napiszę o nich oddzielny post. 

Całe nowe poletko obłożyłem kamieniami otoczakami, w taki sposób, aby nie zahaczać o nie kosiarką  Są wkopane w ziemię. Kamienną granicę uzyskała również palma mrozoodporna. Powiększyłem obszar wysypany białym kamieniem. Przesadziłem tam jedną z juk (Bacata), gdyż w starym miejscu miała za mało słońca i kiepsko rosła. Zbudowałem z kamieni podwójny mini skalniak dla nowych kaktusów i je posadziłem.

Tak wyglądał powiększony egzotyczny zakątek wczoraj wieczorem.


A tak prezentował się dziś rano.Póki co jeszcze widać ślady dawnej "łezki". Jest to miejsce, gdzie leży wysypana kora sosnowa.



To nie koniec prac! Dziś jest święto i nic nie robię w ogrodzie. Ale w sobotę jadę na targ do Brwinowa albo Grodziska Mazowieckiego zakupić... No właśnie, to tajemnica. Na pewno w sobotnie popołudnie dowiecie się Państwo jak zakończyły się ogrodowe rewolucje w kąciku egzotycznym.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

środa, 18 czerwca 2014

Ogród botaniczny UW - 15.06.2014 - część 2

W Ogrodzie botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego królują obecnie wspaniale kwitnące róże. Tym wspaniałym kwiatom warto poświęcić oddzielny post. Poza różami kwitną również inne kwiaty i w Ogrodzie przy Alejach Ujazdowskich robi się coraz bardziej kolorowo. Widać, że w przyrodzie mimo, że w kalendarzu jeszcze wiosna, króluje już lato. 

Dziś jednak nie będę pisał o kwiatach. Zapraszam do obejrzenia zdjęć niektórych liściastych roślin zimozielonych rosnących w OB UW. Specjalnie pominąłem takie okazy jak różaneczniki czy bluszcze kolchidzkie, gdyż te pierwsze już przekwitły, a te drugie opisałem w poście z 16 czerwca 2014.

Na początek spaceru barwinek większy. W moim ogrodzie rośnie odmiana Variegata tu jednak widać roślinę odmiany podstawowej. Muszę koniecznie nabyć tę ogrodową piękność.


Poniżej barwinek pospolity. Ta popularna krzewinka rośnie wielu polskich ogrodach i parkach.


To również barwinek pospolity, z tym, że jest to odmiana Ilumination. Bardzo podobają mi się te żółto-zielone listki.


Spośród roślin o pstrych liściach zdecydowanie wyróżnia się bluszcz pospolity Profesor Seneta. Jest to odmiana wyselekcjonowana w Polsce! Ma dosyć duże marmurkowe liście. Są one na ogół pięcioklapowe i osiągają rozmiary od 8 do 12 cm. Może rosnąć w półcieniu oraz w miejscach nasłonecznionych. W tym drugim przypadku potrzebuje więcej wody, a wczesną wiosną może przemarzać. Jest to spowodowane dużą amplitudą temperatur. pomimo mrozu, wczesnowiosenne słońce podwyższa ogrzewa na krótko liście podnosząc ich temperaturę. Roślina zbyt szybko się nagrzewa i gwałtownie schładza. Słońce powoduje również zwiększenie parowania wody i rośliny usychają.
 

Kolejny bluszcz to odmiana krzewiasta. Roślinki te posadzono niedawno. Są jeszcze małe, ale za kilka lat powinny osiągnąć ponad 120 cm wysokości.


Poniżej wspaniała trzmielina Fortunea. Jest to odmiana płożąca. Nadaje się do sadzenia w cieniu gdzie świetnie zadarni miejsca, w których z powody braku światła słonecznego nie chce rosnąć trawa.


A to już ostrokrzew kolczasty. Ten krzew też posadzono niedawno i jeszcze jest malutki. W innym miejscu ogrodu rośnie znacznie starszy i większy okaz. Niestety jest trochę zniszczony. 


 Juki Filamentosy już szykują się do kwitnienia.


W Ogrodzie poza różanecznikami rosną inne spore okazy liściastych roślin zimozielonych. Należą do nich pieris japoński...


... oraz kalina sztywnolistna. Ta akurat z powodu obecności innych krzewów i drzew rozrosła się tylko w jedną stronę. Ale i tak jest piękna.

A już wkrótce zapraszam do obejrzenia ogrodowych rewolucji w Zimozielonym ogrodzie! W weekend uchylę rąbka tajemnicy i opiszę co się kryje za rewolucjami!

Serdecznie zapraszam do lektury bloga!

wtorek, 17 czerwca 2014

Kwiaty w ogrodzie rodziców

Wczoraj przedstawiłem Państwu kwiaty, które rosną na moim balkonie oraz w ogrodzie w doniczkach. Dziś zapraszam na krótki spacer po ogrodzie moich rodziców. 

Czerwiec to miesiąc, w którym zaczynają kwitnąć róże. Na ogół w pierwszej kolejności kwiaty pojawiają się na różach pnących, ale zaraz potem kwitną również róże rabatowe.

Niestety rodzicom poginęły karteczki z nazwami odmian róż, dlatego nie podzielę się nimi z Państwem.

 

To już inna z róż pnących. Koło niej widać piękne clematisy, które rosną już po mojej stronie ogrodu.


Są tu dwie odmiany powojników: Empress oraz Josephine. Ich kwiaty są do siebie dosyć podobne. Szczerze mówiąc to jedne z najpiękniejszych powojników jakie widziałem. Ich pełne i bardzo egzotyczne kwiaty zrobiły ogromne wrażenie na gościach mojego ogrodu w czasie Festiwalu Otwarte Ogrody 2014.
 
 
To kolejna i bardzo ciekawa róża pnąca. Pąki są z zewnątrz jasnoczerwone, kiedy się rozwiną kwiat jest ciemnożółty. Z czasem jednak zmienia kolor na blado różowy! To przepiękna odmiana róży pnącej.

 


 
  

A to już clematisy u moich rodziców. Są przepięknie wybarwione, a ten po lewej ma wspaniałe pełne kwiaty. 


A to już kwiaty róż rabatowych. Zawsze zachwycają mnie ich kolory i budowa. Do tego niektóre z nich przepięknie pachną.




Róże kwitną również w Ogrodzie botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego, który miałem przyjemność odwiedzić w ubiegłą niedzielę. Już wkrótce przedstawię Państwu zdjęcia tych pięknych i eleganckich kwiatów. 

Serdecznie zapraszam do lektury bloga!

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Kwiaty w ogrodzie 2

W ubiegły wtorek pisałem o kwiatach w moim ogrodzie, które rosną przede wszystkim na balkonie, w doniczkach na schodach oraz w altance. Pokazałem również wspaniałe Clematisy, które pną się po siatce oddzielającej ogród rodziców od mojego. W ciągu ostatnich kilku dni pojawiły się jednak nowe kwiaty. Dziś chciałbym je Państwu zaprezentować.

W sobotę dostałem w prezencie przepiękną i bardzo dużą surfinię. To jedna z niewielu odmian, która cudownie pachnie!

Wcześniej, we czwartek na parapecie pojawiło się piękne czerwone cudo!




Również we czwartek powiesiłem dwie surfinie w doniczkach. Te niestety nie pachną, ale mają za to piękne kolory.


 
Na schodach również zaszły zmiany. Bratki ostatecznie zakończyły swój żywot i powędrowały na kompostownik.



 W ich miejsce pojawiła się ozdobna werbena.


Nowością sa małe sadzonki aksamitek. Posadziłem po 3 sztuki w każdej z donic. Sadzonki pochodzą z uprawy mojej mamy. Aksamitki wyrosły z nasionek!


Na schodach pojawiły się również takie kwiaty. Na noc płatki się zamykają. Na słońcu szybko się otwierają. Niestety nie wiem co o za kwiatek.


W wieszakach na altance pięknie kwitną niecierpki. Służy im cień i spora wilgotność.Na stole stoją dwa kosze z begoniami i miniaturową różą.


A tak wygląda balkon widziany z dołu. Pelargonie zwisające mają coraz więcej kwiatów.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

niedziela, 15 czerwca 2014

Ogród botaniczny UW - 15.06.2014 - część 1

Pogoda niezbyt dziś sprzyjała spacerom czy zwiedzaniu. Jednak mimo niskiej temperatury (18 stopni C) wybrałem się do Ogrodu botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego, który położony jest w samym centrum Warszawy przy Alejach Ujazdowskich. W tym urokliwym miejscu rośnie mnóstwo ciekawych i rzadko spotykanych roślin. Zapraszam na pierwszą część zdjęć z mojej dzisiejszej wizyty.

Niedaleko wejścia do ogrodu przy Pl. na Rozdrożu kwitną piękne i kolorowe begonie.



W samym ogrodzie spotkać można np. wspaniałe okazy bluszczu kolchidzkiego.


W niektórych miejscach bluszcz ten pnie się po drzewach.


Poniżej wspaniały i dorodny jesion, a na nim bluszcz kolchidzki. Drzewo to jest jednym z wielu pomników przyrody, które znaleźć można w Ogrodzie botanicznym UW.


A to już kasztan jadalny. Rośnie tu kilka drzew tej odmiany.
 


A teraz kolejny pomnik przyrody. W Ogrodzie botanicznym UW rośnie jeden z najstarszych na terenie Polski okazów miłorzębu dwuklapowego. W obecnym miejscu ogród zaczął działać w 1818 roku. Wiele z drzew, które dziś są pomnikami przyrody sadził założyciel i pierwszy dyrektor Ogrodu Michał Szubert. Co ciekawe wizerunek liścia tego drzewa jest symbolem Ogrodu botanicznego UW!


Poniżej widać czubki miłorzębu. Przed nim rośnie dereń jadalny, również bardzo stary okaz drzewka!


Oczy zwiedzających przyciąga również piękna i olbrzymia katalpa.


A na zakończenie pierwszej części spaceru po Ogrodzie piękny dywan z runianki japońskiej. Ta zadarniająca roślinka świetnie toleruje cień i można ją sadzić tam, gdzie trawa nie chce rosnąć z powodu braku światła słonecznego.


A już wkrótce pokażę Państwu kolejne zdjęcia z Ogrodu!