UWAGA!

BLOG ZOSTAŁ PRZENIESIONY

NA PORTAL

www.zimozielonyogrod.pl

ZNAJDZIECIE TAM

ZARÓWNO STARE JAK I NOWE WPISY


Partnerami portalu są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

sobota, 16 marca 2013

Toruń - zimozielone rośliny pod śniegiem

Pozdrawiam wszystkich Czytelników z Torunia. Wybrałem się tu w celach krajoznawczych. I chociaż wciąż leży śnieg to toruńska Starówka prezentuje się naprawdę wspaniale. To jedno z najstarszych miast w Polsce na pewno o każdej porze roku wygląda pięknie. Ujęły mnie wspaniałe budynki, kamienice, wąskie uliczki oraz architektoniczne detale obecne na wielu fasadach czy dachach budynków. Poniżej toruński Dwór Artusa w otoczeniu staromiejskich kamieniczek.


W 1997 roku toruński zespół staromiejski został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO! Ja podaje Wikipedia osadnictwo na obszarze dzisiejszego Torunia rozwijało się już od paleolitu. Osadnicy pojawili się tu ok. 9 000 lat p.n.e. Ok. 1 100 lat p.n.e. istniała tu osada łużycka. przez miasto od wieków prowadził szlak bursztynowy co na pewno przyczyniło się do powstawaniu to różnych osad. Początek miastu w 1230 roku dali jednak rycerze Zakonu Krzyżackiego. już 50 lat później miasto zostało członkiem Hansy! W 1454 roku król Kazimierz Jagiellończyk wydał akt inkorporacyjny, na mocy którego wcielił wraz z Prusami Toruń do Polski. Potwierdził to zawarty w 1466 roku drugi Pokój Toruński. Na poniższym zdjęciu widać Rynek Nowomiejski.


Dalsza część ciekawej historii miasta już jutro. Dziś tylko wspomnę, że do 1793 roku, czyli do drugiego rozbioru Polski Toruń pozostawał w granicach Rzeczypospolitej obojga narodów. 

Teraz pozwolę sobie nawiązać do głównego tematu bloga, a więc do roślin zimozielonych. Przy hostelu przystanek Toruń, w którym się zatrzymałem rośnie kilka z nich. Większość krzewów jest młoda i niezbyt wysoka, ale jest też jedna perełka. to trzmielina pnąca szczepiona na pniu.


Są tu również mahonie.


Spod śniegu nieśmiało wyglądają młodziutkie juki nitkowate.


W tej zimowej scenerii jest jedna oznaka zbliżającej się wiosny. To mała magnolia, której pąki tylko czekają na nadejście ciepłych dni. Niestety nie jestem w stanie rozpoznać jaka to odmiana, jest za mała i nie ma kwiatów. Na to wciąz jeszcze trzeba poczekać. Oby do wiosny.


Pisząc o Toruniu nie można zapomnieć o Mikołaju Koperniku czy toruńskich piernikach. Na Starym Mieście stoi statuetka piernikarki. 


Więcej o Toruniu, Mikołaju Koperniku i tutejszych liściastych roślinach zimozielonych przeczytacie Państwo już jutro na moim blogu.

Tymczasem zapraszam wszystkich Państwa na moja stronę internetową www.zimozielonyogrod.pl

sobota, 9 marca 2013

Marzec - powrót zimy

W ostatnią środę było +17 stopni C! We czwartek +13, a piątek przyniósł kilkunastostopniowe ochłodzenie i opady śniegu. W nocy z piątku na sobotę było -2 C. Dziś przed południem temperatura podskoczyła ledwie do +2 stopni. Wczoraj wieczorem i w nocy po zachodniej stronie Warszawy spadło prawie 10 cm śniegu! Tak naprawdę jednak cieszy mnie to, gdyż śnieg jest doskonałym izolatorem i w sytuacji gdy temperatura spadnie jeszcze bardziej będzie chronił rośliny przed mrozem. A jak stopnieje dostarczy wody roślinom. Marzec to dla nich bardzo trudny okres. Ciepłe dni spowodowały szybki przyrost wiosennych kwiatów oraz pobudzenie krzewów i drzew. Nadchodzące ochłodzenie może im zaszkodzić. 

Mój ogród jest pełen śniegu. Wszędzie biało i pięknie. I chociaż zaczyna kapać z dachu mam nadzieję, że śnieg się utrzyma, gdyż koniec przyszłego tygodnia ma przynieść spadki temperatur w moje okolicy nawet do -8 stopni w nocy.


Altanka znów znalazła się pod śniegiem. Marzę już o grillowaniu na zewnątrz, póki co jednak muszę się jeszcze trochę wstrzymać.


W ostatnią środę, czyli 3 dni temu posadziłem już bratki w ogrodzie. Rosną przy wejściu, od strony ulicy oraz w donicach na schodach. Proszę mi wierzyć, że pod śniegiem są kwiaty! Zapraszam do lektury posta z 06 marca 2013. Tam są zdjęcia bratków! Teraz niestety ich nie widać.


Oczko wodne również zostało zasypane śniegiem, jednak dodatnia temperatura oraz napowietrzacz powodują, że póki co oczko nie zamarzło.


Na trawniku zaczęły rozkwitać już krokusy. Cebulki posadziłem jesienią 2011 roku. Kwitły już rok temu. Nie wyjmowałem cebulek na lato. W lutym tego roku znów wykiełkowały. W niektórych miejscach jest ich więcej niż rok temu. Przypuszczam, że cebulki się rozrosły. Niestety w kilku miejscach w ogóle nie wykiełkowały. Jestem prawie w 100 procentach pewien, że latem cebulki zostały zjedzone przez karczownika. Ale o tym napiszę w osobnym poście. Dziś krokusy całkowicie przykryte są śniegiem.


Mój ulubiony kącik różanecznikowy także cały jest w bieli.


Zapraszam serdecznie do codziennej lektury bloga. Wszelkie uwagi, komentarze lub spostrzeżenia czy pytania proszę przesyłać na adres: info@zimozielonyogrod.pl lub umieszczać je w polu komentarzy pod postem.

Serdecznie zapraszam Państwa do zapisywania się jako członkowie - obserwatorzy bloga!

piątek, 8 marca 2013

Dzień Kobiet!

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet! Taki dzień powinien być codziennie i tego Wszystkim Paniom życzę :) Życzę Wam abyście były codziennie doceniane i szanowane, kochane i kochające..., żeby każdy Was rozumiał i umiał pomóc w potrzebie... albo chociaż chciał wysłuchać i pozwolił wypłakać się... Żebyście były radosne nie dlatego, że musicie tylko dlatego, że są ku  temu powody! 


Życzę Wam 365 (366) Dni Kobiet w każdym roku.

czwartek, 7 marca 2013

Zimozielone rośliny na początku marca 1

Po słonecznym początku dnia popołudnie przyniosło trochę chmur. Mimo tego wciąż jest ciepło. Po 14.00 termometr wskazywał +13 stopni C. Niestety temperatura spada, a prognozy na najbliższe kilka dni wyraźnie mówią o powrocie zimy. Dlatego też dziś wyruszyłem z aparatem fotograficznym do ogrodu. Zapraszam na krótki foto spacer. 

Zima trwa już ponad 3 miesiące. Początek grudnia przyniósł śnieg i mróz. Pisałem o tym kilkanaście dni temu. Rośliny póki co nie wyglądają źle. Nawet te, które są bardziej wrażliwe na mrozy wyglądają na nieuszkodzone. 

Osmantus Goshiki prezentuje się całkiem nieźle. Wczoraj go podlałem, gdyż na pewno potrzebuje teraz wody.


Opuncje przy oczku wodnym również nie ucierpiały z powodu mrozów. Są one jednak bardzo odporne na niskie temperatury i nie straszne są im spadki temperatur nawet poniżej - 20 stopni C. 


Równie dobrze prezentuje się berberys Julianae. Wczoraj pojechałem obejrzeć żywopłot posadzony z tych roślin. Wygląda bardzo okazale i nie nosi żadnych śladów uszkodzeń. Mam nadzieję, że moje berberysy też szybko urosną i będą ładnie prezentować się jako żywopłot.


Laurowiśnia wschodnia Otto Luyken jest już gotowa do dalszego rozwoju. Ma wielkie pączki, z których wiosną wyrosną nowe łodyżki i liście.


Najgorzej zimę przeżyła trzmielina japońska. Nie osłaniałem jej niczym i niektóre listki delikatnie zbrązowiały. mam jednak nadzieję, że wiosną jej kondycja będzie lepsza. Porządnie ją podlałęm, gdyż nic tak nie szkodzi roślinom zimozielonym jak zimowa susza. 


Jesienią martwiłem się o laurowiśnię wschodnia Caucasica. Wygląda jednak na to, że póki co zima jej nie uszkodziła. Również ten krzew porządnie podlałem i mam nadzieję, że nadchodzące ochłodzenie jej nie zniszczy. Wczesno wieosenne mrozy są najgroźniejsze dla roślin, gdyż są one osłabione po długiej zimie. 


Zapraszam do codziennej lektury bloga. Na bieżąco będę Państwa informował o stanie roślin i zmianach zachodzących w ogrodzie. A już dziś mogę powiedzieć, że zmian tych trochę będzie!

środa, 6 marca 2013

Wiosenne porządki 2

Nie wytrzymałem. Dziś rano pod pretekstem kupna wiejskich jajek pojechałem na targ do Grodziska Mazowieckiego. W głębi duszy jednak jechałem sprawdzić, czy już są w sprzedaży bratki. Były!!! Pal sześć jajka! Bratki ważniejsze. Rozsądek nakazywał mi poczekanie jeszcze kilka dni. Wiem, wiem. Ma być jeszcze zimno. Ale bratkom nie powinny zaszkodzić ujemne temperatury, a przecież wiosna już coraz bliżej. Rozsądek przegrał. I bardzo się z tego cieszę! Kupiłem bratki, jajka też. Szybko wróciłem do domu i natychmiast zabrałem się za sadzenie kwiatów.

Część bratków posadziłem jak zwykle przed furtką, od strony ulicy.


Inne sadzonki trafiły do dużych doniczek, które postawiłem na schodach. Wreszcie nadszedł dzień, za którym strasznie tęskniłem. Mam kwiatki na schodach. I niech sobie jeszcze będzie zimno. Raczej nie powinno im to zaszkodzić. Sprzedawca zapewniał mnie, że pochodzą z tzw. zimnej uprawy. No cóż, zaufałem mu. A jakie będą efekty zobaczymy za kilka dni. W każdym razie jestem dobrej myśli.


Wracając jednak do ogrodowych porządków, dziś pogoda wyjątkowo sprzyjała wyjściu do ogrodu. Ok. 13.30 było +17 stopni w cieniu!


Ostatnie ciepłe i słoneczne dni pobudziły wiele roślin do życia. Nawet w moim zacienionym ogrodzie powoli widać oznaki wiosny. 

Krokusy powinny zakwitnąć lada moment.


Hiacynty również zaczęły szybko rosnąć.


Trawnik po przegrabieniu nie wygląda najlepiej, ale jeśli będzie ciepło i słonecznie to szybko się zazieleni.


Oczyszczenia z liści i igliwia doczekały się również skarpy przy wejściu do domu.


Teraz czekam na dłuższe ocieplenie. Wtedy będę mógł przyciąć trzmieliny. Chciałbym, żeby pokryły zimozielonym dywanem całe skarpy.


Niestety prognozy pogody nie są zbyt optymistyczne. Od piątku czeka nas ochłodzenie. Nocami temperatura może spadać nawet do -10 stopni C. Na szczęście nie potrwa to długo. Początek kalendarzowej wiosny powinniśmy przywitać już temperaturami w okolicach +10 stopni w ciągu dnia.

Zapraszam na moją stronę internetową www.zimozielonyogrod.pl


wtorek, 5 marca 2013

60 000 gości!

Szanowni Państwo, drodzy czytelnicy! Dziś mojego bloga odwiedził gość nr 60 000!!! Ostatnio 28 stycznia świętowałem 50 000 odwiedziny! Przez miesiąc i kilka dni przybyło 10 000 gości. Bardzo dziękuję za tak liczne odwiedziny! Powoli rozpoczyna się sezon na prace ogrodowe, dlatego coraz częściej będę prezentował to, co na bieżąco dzieje się w ogrodzie.


Oczywiście nie zapomnę o nowych roślinach, kwiatach czy o pielęgnacji trawnika. Jeszcze raz bardzo dziękuję za tak liczne odwiedziny i zapraszam do codziennej lektury.

Korzystając z okazji zapowiem już dziś niespodziankę. Dodam, że wynika ona z Państwa zapytań o ogród, rośliny, projekty itp. Ale o tym za kilka dni!

Serdecznie pozdrawiam.

Wiosenne porządki 1

Stało się! Dziś po raz pierwszy zabrałem się za prawdziwie wiosenne porządki. Do tej pory jedynie zbierałem z trawnika połamane gałęzie lub odśnieżałem ścieżki i dokarmiałem ptaki i wiewiórki. Dziś jednak załapałem za grabie i zgrabiłem cały trawnik. Zrobiłem też porządki na klombach przy furtce. Póki co rosną tam jeszcze funkie. Jednak gdy wykiełkują na pewno przesadzę je w inne miejsce. Już praktycznie zaplanowałem ich nową "siedzibę" ale o tym napiszę za jakiś czas.


Po jednaj stronie wejścia przy drewnianej kratce rośnie bluszcz pospolity Goldheart. Wygląda na to, że przeżył zimę bez większych uszkodzeń. To młode sadzonki. Posadziłem je w ubiegłym roku. Więcej o tym bluszczu możecie Państwo przeczytać na mojej stronie internetowej www.zimozielonyogrod.pl Zapraszam do lektury!


Całkiem nieźle radzi sobie posadzony również w ubiegłym roku bukszpan wieczniezielony Variegata. Nie mogłem sobie odmówić zrobienia im zdjęcia. Zapraszam na stronę internetową www.zimozielonyogrod.pl Przeczytacie tam wiele ciekawych informacji o tym bukszpanie oraz o innych roślinach z mojego ogrodu.


Tak wyglądał dziś popołudniu trawnik. Po zgrabieniu nie prezentuje się najlepiej ale wystarczy kilkanaście ciepłych dni, trochę wilgoci i nawozu wiosennego i trawka się zazieleni. Mam nadzieję, że do Wielkanocy będzie już ładnie wyglądać. 


Zrobiłem także porządek w kąciku różanecznikowym. Wygrabiłem igliwie i resztki liści, które opadły w czasie zimy. Na pierwszym planie widać pieris japońskie. Po prawej i po lewej stronie różaneczników rosną skimie japońskie. To te małe krzewinki, na jednej z nich widać pąki kwiatowe.


A już jutro zapraszam na dalszą część relacji z porządków wiosennych.

niedziela, 3 marca 2013

Różanecznik Scintillation

Różanecznik Scintillation to jeden z piękniejszych krzewów wśród różaneczników. Rośnie średnio szybko. Ma gęsty, kulisty pokrój. Jego liście dochodzą do 15 cm długości. Są one ciemnozielone i dosyć szerokie jak na różanecznik.


Ta odmiana różanecznika rośnie z dosyć zwartym pokroju. Po ok. 10 latach osiąga 2 metry wysokości i podobną szerokość. Kwity są koloru jasno różowego. Kwitnie w drugiej połowie maja. 

Jak większość różaneczników lub kwaśne, próchnicze i wilgotne gleby. Najlepiej rośnie w miejscu pół cienistym. Jest dosyć odporny na mrozy, wytrzymuje spadki temperatur do ok. - 25 stopni. Jeśli posadzimy go w miejscu osłoniętym od wiatrów to powinien znieść nawet niższe temperatury.

sobota, 2 marca 2013

Początek marca w Warszawie

Kilka dni temu pisałem o końcówce lutego w Warszawie. Dziś pora na spacer po naszej stolicy w drugim dniu marca. Pogoda dopisała. Pomimo lekkiego wiatru było ciepło i przyjemnie. Dziś zapraszam na spacer po żoliborskim Parku im. Stefana Żeromskiego. 

Jest w nim sporo liściastych roślin zimozielonych. Po lewej stronie schodów (prowadzących od skweru przy wejściu) po skarpie i drzewach pnie się bluszcz. 


Powstał on jeszcze przed II wojną światową w 1932 roku na terenach dawnych fortyfikacji rosyjskich. Ciekawostką jest to, że przy jego budowie pracowali bezrobotni zatrudnieni w ramach robót publicznych.

Na innej skarpie rośnie runianka japońska. Ta niska, zimozielona krzewinka lubi cień i wilgoć. 


W latach 2003 - 2005 Park przeszedł gruntowną rewitalizację. Posadzono 68 nowych drzew, 5318 krzewów i 94580 roślin okrywowych. Wśród nich można znaleźć gatunki zimozielone. Od strony ul. Krasińskiego rośnie skupisko ostrokrzewów.


Obok nich widać różaneczniki. Jeszcze są niewielkie ale za kilka lat będą to spore okazy.


Główne wejście do Parku znajduje się od strony Pl. Wilsona. Tutaj też mieści się spory skwer.


Robi się coraz cieplej. W przyszłym tygodniu temperatura ma przekroczyć +10 stopni C. Nie mogę się już doczekać prawdziwej wiosny i ciepłych, słonecznych dni. Nie mogę się doczekać chwili, kiedy wyjdę z kosiarką na trawnik, czy gdy zasadzę pierwsze kwiatki w ogrodzie. Ale być może już w przyszłym tygodniu uda mi się kupić bratki. na pewno o tym napiszę.

piątek, 1 marca 2013

Marzec - przygotowania do wiosny w ogrodzie

Dziś 01 marca. Zima powoli ma się ku końcowi i czas zacząć myśleć o przygotowaniach do wiosennych prac ogrodowych. Rozpoczęła się również meteorologiczna wiosna. Co prawda mogą zdarzyć się jeszcze zimne dni z opadami śniegu, ale świecące coraz mocniej słońce i zmiany napływu mas powietrza na atlantyckie bądź południowe powodują, że temperatura powoli ale nieustannie będzie rosła. Również prognozy długoterminowe wskazują, że po chwilowym weekendowym delikatnym ochłodzeniu nadejdą ciepłe i, co najważniejsze słoneczne dni. Możemy już powoli przygotowywać się do prac ogrodowych, które czekają nas w tym miesiącu. Najważniejszą na pewno będzie posprzątanie ogrodu po zimie. Trzeba usunąć z trawnika połamane gałęzie oraz resztki liści, które opadły już zimą. Możemy również zagrabić trawnik. Na razie trzeba to jednak robić delikatnie. Na wertykulację czy aerację trawnika przyjdzie jeszcze czas. 

Możemy pokusić się już o posadzenie w ogrodzie pierwszych kwiatów. To bratki!


Bratek ogrodowy (albo fiołek ogrodowy) jest sztucznie wyhodowanym mieszańcem trzech odmian fiołków. Jest rośliną dwuletnią, osiągającą wysokość do ok. 25 cm. Istnieje bardzo wiele odmian bratka ogrodowego, w każdym praktycznie kolorze. Ponadto wiele rodzajów bratka jest dwubarwne. Kwitnienie przypada na okres od marca, aż do lipca. W ciepłe zimy bratki mogą kwitnąć już od grudnia. Są to rośliny dwuletnie. Co ciekawe bratek ogrodowy znosi spadki temperatur poniżej 0 stopni, oczywiście pod warunkiem, że pochodzi z zimnej uprawy. Bratki lubią stanowiska słoneczne i lekko wilgotną glebę próchniczą. W miejscach zacienionych rośliny będą przerośnięte, a kwiaty bardzo małe lub nie będzie ich wcale.

A już wkrótce zapraszam na kolejne odsłony marcowych prac ogrodowych! 

Więcej informacji o pielęgnacji krzewów, trawnika czy oczka wodnego znajdziecie Państwo na mojej stronie internetowej www.zimozielonyogrod.pl 

Pytania bądź sugestię proszę kierować na adres e-mail: info@zimozielonyogrod.pl

czwartek, 28 lutego 2013

Koniec lutego w Warszawie

Drugi rok pisania bloga zaczynam od spaceru po Warszawie. Wczoraj miałem do załatwienia kilka spraw na mieście. Korzystając z dość ciepłego dnia pospacerowałem sobie w rejonie ulic Akacjowej i Fałata na Starym Mokotowie. Później przeniosłem się na Muranów. Zdjęcia robiłem telefonem, dlatego też przepraszam za nie najlepszą ich jakość.

Pierwszą rośliną, która mnie zachwyciła była laurowiśnia wschodnia, najprawdopodobniej jest to odmiana Herbergii.


Na jednym z okolicznym płotów zaobserwowałem bardzo ładny bluszcz pospolity Woerneri.


Jak widać na zdjęciach jest to zakątek stolicy gdzie rośnie mnóstwo liściastych roślin zimozielonych. Nawet teraz, gdy zwykłe drzewa czy krzewy pozbawione są liści w rejonie wspomnianych ulic jest naprawdę zielono! Wygląda to bardzo urokliwie, szczególnie teraz, gdy otaczają nas szarości końca zimy.

Wszędzie są bukszpany, mahonie czy bluszcze.


Nawet niewielkie rośliny dają wrażenie ogólnej zieleni w tym miejscu. Poza tym po drzewach pną się wspaniałe bluszcze, które swoją zieloną pierzynką otaczają pnie. 


Tuż obok odkryłem mały krzew bambusa.


A na jednej z sąsiednich działek wspaniały pieris japoński. Niestety możliwości sfotografowania go były prawie zerowe, stąd też zdjęcie nie jest zbyt piękne.


Następnie przeniosłem się na Muranów. Na tyłach Alei Solidarności jest enklawa roślin zimozielonych. Wśród nich znalazłem wspaniały i duży okaz ognika szkarłatnego.


Rejon ten w czasie wojny został przez Niemców dosłownie zrównany z ziemią. Było tu wówczas getto. Po powstaniu w getcie w 1943 roku ta część miasta przestała istnieć. Jej losy podzieliła niestety reszta Warszawy po Powstaniu Warszawskim, kiedy Niemcy w odwrocie wysadzali i podpalali niemal każdy budynek. Wracając jednak do roślin, na jednej z kamienic wypatrzyłem wspaniały pnący się po niej bluszcz.


Oto dlaczego warto sadzić w ogrodzie (i nie tylko) liściaste rośliny zimozielone. Dzięki swej urodzie i zieleni zapewnią nam dobre samopoczucie przez cały rok.