Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 10 listopada 2016

Dokarmianie ptaków


Za oknami robi się coraz chłodniej. Jesień coraz bardziej daje się nam we znaki. I choć ostatnio słońce czasem wygląda zza chmur (o tym jutro na blogu), to niestety przez większość dni jest szaro i ponuro. Do tego dochodzi jeszcze krótki dzień. W połączeniu z pochmurną i dżdżystą pogodą jest to dosyć nieprzyjemne. Ale nie tylko ludzie cierpią z powodu takiej aury.

Ptaki czy wiewiórki dokarmiamy przede wszystkim w okresie od późnej jesieni do wczesnej wiosny. Nie da się ustalić konkretnego terminu, gdyż wszystko zależy od pogody. najważniejsze jest to, żeby po rozpoczęciu dokarmiania robić to bardzo regularnie. Ptaki i inne drobne zwierzęta przyzwyczają się, do tego że w karmniku mogą znaleźć uzupełnienie dla swojej diety i gdy go zabraknie narazimy je na głód! Pamiętajmy również, że to tylko uzupełnienie ich pokarmów, a nie jedyne źródło jedzenia. Jeżeli ptakom brakuje w okolicy naturalnych źródeł pokarmu to powinniśmy kontynuować dokarmianie również w okresie od wiosny do jesieni.
Podstawowym błędem jest dokarmianie ptaków czy zwierząt resztkami z naszych stołów! Zawierają one sól i przyprawy, które mogą być dla nich szkodliwe. Nie wolno również dawać im produktów przeterminowanych lub zgniłych, bo w ten sposób w skrajnych przypadkach doprowadzimy zwierzaki do śmierci.

Małym ptakom np. leśnym czy wróblom można drobno kruszyć chleb, ale pod warunkiem, że jest on obeschnięty. Najlepiej jeśli jest to pieczywo pełnoziarniste. 

Wiewiórkom możemy zaserwować orzechy (w łupinach). nie pogardzą one również chlebem czy suszonymi owocami. Nie wolno natomiast dawać im owoców kandyzowanych! Dobrze jest jeśli codziennie podamy zwierzętom wodę. Najlepiej nalać do naczynia letnią wodę. Przy mrozach na pewno szybko ostygnie, ale trochę dłużej niż zimna pozostanie niezamarznięta. Nie wolno nalewać wrzątku, gdyż ptaki czy wiewiórki mogą się sparzyć gorącą wodą. 

Ptakom sypiemy ziarna zbóż (np. pszenicy) oraz np. słonecznik (łuskany albo w łupinach). Nie pogardzą one również siekanymi owocami suszonymi czy drobno posiekanym świeżym jabłkiem. Sikorki uwielbiają słoninę. Wieszamy ją wtedy, kiedy temperatura spadnie poniżej zera. Powinna to być surowa słonina bez żadnych przypraw, najlepiej ze skórą, wtedy wygodnie nam będzie ją powiesić, a ptakom będzie łatwiej ją jeść. Gdy temperatura wzrośnie powyżej zera należy zdjąć słoninę gdyż wtedy szybko jełczeje i staję się niejadalna dla ptaków. Słonina nie powinna wisieć dłużej niż 3-4 tygodnie!


Oprócz ziaren zbóż możemy wysypać ptakom drobne kasze czy np. płatki owsiane. W sklepach ogrodniczych czy w marketach możemy kupić gotowe mieszanki karmy dla ptaków zarówno w postaci sypkiej jak i w postaci zwartych kul umieszczonych w drobnej siatce. Te ostatnie zawieszamy na druciku, tak aby kula się mogła swobodnie kołysać. jest to szczególnie ważne dla sikorek! 

Ptaki skorzystają na pewno z naturalnych źródeł pokarmu takich jak np. owoce ostrokrzewu, bluszczy czy ognika. Możemy również pomyśleć wcześniej  o dokarmianiu ptaków i zamrozić późnym latem lub jesienią owoce porzeczki czy jarzębiny i zimą podawać je ptakom. Mrożone owoce są bardziej wartościowe niż suszone. Mają więcej witamin i minerałów.

Przede wszystkim należy pamiętać, że dokarmianie zwierząt to nie zabawa na jeden dzień czy na weekend. Mamy im pomagać a nie szkodzić!

4 komentarze:

  1. ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ, ŻE DOKARMIANIE ZWIERZĄT TO NIE ZABAWA NA JEDEN DZIEŃ CZY NA JEDEN WEEKEND!
    JEDNAK WIELE OSÓB KUPUJE DO SWOICH OGRODÓW KARMNIKI, KTÓRE SA TYLKO OZDOBĄ.
    ŚMIEJEMY SIĘ, ŻE DO NAS PRZYLATUJE PTACTWO Z CAŁEJ OKOLICY I O TYM, ŻE KARMNIKI SA PEŁNE PODAJĄ SOBIE PRZEZ PTASIE RADIO. DZISIAJ NAZBIERALIŚMY 9 SKRZYNEK JABŁEK. TO SĄ STARE ODMIANY Z OGRODU DZIADZIA. WIĘKSZOŚĆ Z TYCH ZBIORÓW ZJEDZĄ NASZE SARENKI BO MAJĄ APETYTY. NA TARGU KUPILIŚMY KOLEJNY WOREK PSZENICY, KOLEJNE 2 WORKI ZIEMNIAKÓW I KILKA KILOGRAMÓW SŁONECZNIKA I KUKURYDZY.
    HMM, DZISIAJ DO KORYTEK PRZYSZŁY KOLEJNE DWIE OBCE SARNY. JEŻELI ZOSTANĄ TO NAS TROCHĘ PRZEROŚNIE. UTRZYMAĆ 5 DUŻYCH ZWIERZĄT TO W NIEDŁUGIM CZASIE BĘDZIEMY ZMUSZENI IŚĆ PO KREDYT DO PKO.
    SERDECZNIE POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja Lusiu! Dokarmianie zwierząt to nie zabawa...

      Usuń
  2. Wczoraj cieszyłam się moimi sarenkami a dzisiaj już ich nie ma... Wczoraj około 21 -szej jakiś nieodpowiedzialny gość spuścił ze smyczy swoje dwa owczarki niemieckie bo prawdopodobnie wyczuły na pobliskiej łące sarenki. Zaniepokoiło mnie, że o 6,30 rano nie czekały jak zwykle na pożywienie. Wołałam bez rezultatu. Spieszyłam się bo miałam wizytę w serwisie na zmianę opon. Przy drodze lokalnej kontem oka zobaczyłam leżące dwie zabite sarny. Prawdopodobnie uciekały przed psami i wpadły pod jadący samochód. Podjechałam na policję i zgłosiłam o ich zabiciu. Prawdopodobnie zostały zabrane do utylizacji. Ryczymy cały dzień. One były takie śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro... Nie wiem co Wam napisać... Biedne zwierzątka :-(

      Usuń