Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

sobota, 29 listopada 2014

Dokarmianie zwierząt

Późna jesień, zima oraz wczesna wiosna to okres kiedy zwierzęta żyjące wokół nas wymagają opieki i dokarmiania. Nawet w warunkach naturalnych i na stanowiskach nie zmienionych przez człowieka zwierzętom czasami ciężko znaleźć pożywienie, a co dopiero w środowisku zmienionym przez ludzi. Pamiętajmy również o tym,że w okresie zimowym dostęp do pokarmu jest ograniczony, a bez naszej pomocy osłabione bądź chore zwierzęta mogą nie przetrwać okresu chłodów.

Idealnym rozwiązaniem dla ptaków czy wiewiórek jest karmnik. Powinien być porządnie zadaszony, tak aby na wysypane tam jedzenie nie padał śnieg czy deszcz.


Dziś kupiłem nowy karmnik i zastąpiłem nim stary i bardzo już wysłużony egzemplarz. Do karmnika od razu nasypałem ziarna zbóż oraz słonecznik, kukurydzę i otręby ze zbóż przeznaczone dla ptaków. W karmniku znalazło się również miejsce na orzechy włoskie dla wiewiórek.


Od kiedy w moim domu zamieszkał kot Dyzio, wiewiórki unikają mojego ogrodu. Ale prawdą jest też, że od kilku miesięcy nie wysypywałem dla nich orzechów. Teraz kot więcej czasu spędza w domu więc rude kitki nie powinny obawiać się jego towarzystwa. Wiewiórki ucieszą się również z kawałków marchewek czy jabłek. jabłka posłużą również ptakom.


W wielu sklepach dostępne są kule w siatach zrobione z pokarmu dla ptaków. Kule te należy powiesić na drucie, tak aby nie miały do nich dostępu duże ptaki. Kule z założenia służą mały ptaszkom takim jak np. sikorki. U mnie jedna z kul zawieszona jest na starym wiszącym karmniku.


Ptakom jako pokarm świetnie posłuży niesolona słonina czy smalec. Przysmakami ptaków są również suszone niesłodzone owoce. Nie zapomnijmy o dostępie do wody. Gdy na zewnątrz jest ujemna temperatura dobrze jest wlać do pojemniczka letnią wodę, tak żeby od razu nie zamarzła. Wodę powinniśmy stale uzupełniać i w miarę możliwości nie dopuszczać do jej zbyt szybkiego zamarzania.


Nie wolno dokarmiać zwierząt jedzeniem zepsutym czy przeterminowanym. Spleśniały chleb może zrobić więcej szkód niż nam się wydaje. Ptaki, które go spożyją mogą zdechnąć.

Jeśli chodzi o dokarmianie ptaków suchym pieczywem to nie jest ono zabronione ale nie powinno stanowić większości składników pożywienia. Jeśli już musimy dać ptakom chleb to używajmy pieczywa pełnoziarnistego. No i zadbajmy o to, żeby poza chlebem ptaki miały inne, bardziej wartościowe pożywienie.

piątek, 28 listopada 2014

Pierwszy mróz

Dzisiaj po raz pierwszy w tym sezonie chwycił prawdziwy mróz. Rano było -3 stopnie, ale za to świeciło piękne słońce. Niestety po 10.00 nad Warszawę i okolice nadciągnęły mgły i słońce na dobre się schowało. Dziś było zimno. Nawet w ciągu dnia temperatura ledwie doszła do 0 stopni C.Prognozy pogody na najbliższe dni nie są zbyt optymistyczne. W mojej okolicy ma być zimno. Nawet w ciągu dnia temperatury będą ujemne. Cieplej ma się zrobić dopiero w przyszłą środę. Wtedy tez nawet nocami temperatury będą dodatnie. Ale cóż. Taką mamy porę roku. W sumie to trzeba się cieszyć, że jeszcze nie zasypało nas śniegiem. Pamiętam takie lata, kiedy już na 1 listopada był śnieg i mróz.

Wracając jednak do ogrodu, chciałbym dziś pokazać Państwu jak rośliny bronią się przed ujemnymi temperaturami. Większość liściastych zimozielonych odprowadza wodę z liści do korzeni. Liście się zwijają, zmniejsza się parowanie wody, a roślina nie jest aż tak bardzo narażona na przemarznięcie. 

Poniżej różaneczniki i skimia japońska (Rubella).


To również skimia japońska, odmiana Fragrant Cloud. A za nią pierisy japońskie.


A to już trzmieliny Sunspot oraz Emerald Gaiety.


Aukuby japońskie również pozwijały swoje liście.





Dziś rano na oczku po raz pierwszy w tym sezonie pojawiła się cienka warstwa lodu.


Jutro chyba zamontuję napowietrzacz i sztuczny przerębel.


Kiedy temperatura spada poniżej zera lepiej nie wchodzić na trawnik. Źdźbła są zamarznięte i chodząc po nich spowodujemy ich łamanie. Trawa na naszych śladach zżółknie i murawa nie będzie ładnie wyglądać. 


A u moich rodziców wciąż widać ślady sezonu wegetacyjnego. Kwitną pierwiosnki...


A na różach są jeszcze pąki. Niestety przy takiej pogodzie raczej już się nie rozwiną. Na kwiaty róż musimy poczekać do wiosny!


Bardzo dziękuję  za zapisywanie się do grona obserwatorów bloga oraz za polubienia fanpage'a Zimozielony ogród na portalu społecznościowym Facebook. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

czwartek, 27 listopada 2014

Ogród botaniczny w Barcelonie 3

Pogoda za oknem przynajmniej w mojej okolicy nie sprzyja spacerom czy pracom ogrodowym. Jest zimno (+2 stopnie C) i wilgotno. Co prawda nie pada ale w powietrzu cały czas unosi się lekka mgiełka. Dlatego też aby uprzyjemnić ten szary dzień zapraszam Państwa na kolejną odsłonę spaceru po Ogrodzie botanicznym w Barcelonie.


Tutejsza kolekcja składa się przede wszystkim z roślin charakterystycznych dla klimatu śródziemnomorskiego. Klimat ten charakteryzuje się gorącym i suchym latem oraz łagodną zimą. Co ciekawe najwięcej opadów odnotowuje się wiosną i latem. 

Poniżej dąb portugalski.


Roślinność śródziemnomorska jest jedną z najbogatszych i najbardziej zróżnicowanych na świecie. Szacuje się, że 1,7% masy zielonej na Ziemi pochodzi właśnie z rejonów, w których panuje klimat śródziemnomorski. Rośnie tu aż 25% znanych nam gatunków roślin. Z uwagi na działalność człowieka środowisko to jest zagrożone! 


Dlatego też głównymi celami działalności tutejszego Ogrodu botanicznego są: 
- zachowanie bioróżnorodności Katalonii oraz innych obszarów położonych w strefie klimatu śródziemnomorskiego,
- promocja podejścia naukowego w celu podwyższenia świadomości społecznej dotyczącej ochrony środowiska.

A to wspaniałe drzewo oliwne.


Jak już pisałem we wcześniejszych postach basen Morza Śródziemnego nie jest jedynym obszarem na ziemi, gdzie panuje łagodny klimat śródziemnomorski. Klimatem tym mogą cieszyć się równiez inne regiony świata takie jak: Kalifornia, środkowe Chile, południowe rejony RPA, południowa i południowo-zachodnia Australia. 

Poniżej zagajnik palmowy z dracenami Draco.


W położonej wyżej części Ogrodu królują krajobrazy leśne. W środkowej i niższych partiach Ogrodu możemy znaleźć rośliny krzewiaste.


Wśród krzewów można spotkać np. ostrokrzew kanaryjski...


..oraz piękny krzew z rodziny laurowatych Apollonias barbujana. Wygląda trochę jak laurowiśnia. W końcu należy do tej samej rodziny. Pochodzi jednak z Madery i Wysp Kanaryjskich.


W Ogrodzie panują wspaniałe śródziemnomorskie klimaty.


A na zakończenie jeszcze kaktusiarnia.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

środa, 26 listopada 2014

Ostatnie jesienne porządki

Ostatnio trochę pada. W Warszawie w nocy z poniedziałku na wtorek spadł już nawet pierwszy śnieg. Na szczęście praktycznie od razu topniał. U mnie śniegu jeszcze nie było. W poniedziałek wieczorem intensywnie padało. Na szczęście zdążyłem do końca posprzątać ogród. Od końca września aż do wczoraj trwało nieustające usuwanie liści. W tym roku było ich rekordowo dużo. W sumie zgromadziłem prawie 100 dużych worków liści. Na szczęście samorząd lokalny podpisał umowę na wywóz odpadów biologicznych. Dzięki temu firma sprzątająca odbiera wszystkie worki z liśćmi w nieograniczonych ilościach. Mieszkańcy dostają co prawda tylko kilka worków na jeden dom (zależnie od ilości osób zamieszkujących), ale można kupić swoje worki (10 sztuk ok. 6 PLN). Nie ma problemu z ich wywozem.

Kącik roboczy jest już przygotowany na zimę. Nawozy pochowane do piwnicy, sadzonki krzewów, które sam ukorzeniłem powędrowały do szklarenki. Pochowałem również większość narzędzi ogrodniczych.


Dużym problemem jest oczyszczenie z liści trzmielin rosnących na skarpach koło wejścia do domu. Niestety liście trzeba wybierać ręcznie.


Trzmieliny są już oczyszczone. 


Kącik japoński też został wysprzątany.


Dookoła roślin usypałem niewielkie "wały", które zapobiegną niekontrolowanemu rozlewaniu wody  podczas podlewania.


Soro liści było jeszcze pomiędzy roślinami przy altance. Teraz jest tam już czysto.


Podobnie sytuacja wygląda dookoła aukub japońskich, gdzie rośnie bluszcz pospolity.


Wejście do ogrodu również jest czyściutkie. Zarówno od strony domu...


 ... jak i od strony ulicy.


W ogrodzie jest czyściutko. Ciekawe kiedy spadnie śnieg i przykryje białą kołderką całą okolicę. W każdym razie ogród jest już przygotowany do zimy.





Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

wtorek, 25 listopada 2014

Podkowa Leśna pod koniec listopada

W niedzielę pogoda zachęcała do spaceru. Co prawda długo się zbierałem do wyjścia, ale po obiedzie udało mi się ponad godzinę pospacerować po Mieście-Ogrodzie Podkowie Leśnej. Zabrałem ze sobą aparat i porobiłem zdjęcia różnych liściastych roślin zimozielonych. W Podkowie rośnie ich dosyć sporo.

Poniżej kiścień Waltera. Krzew ten jest dosyć mocno rozrośnięty. Ma już pewnie ok. 120 cm. wysokości.


W zagajniku otaczającym od północy półkolem centrum Podkowy doskonale teraz widać bluszcze, które wspinają się po drzewach.W sezonie wegetacyjnym, gdy a drzewach są liście pnącza te nie są aż tak widoczne.


Na jednej z posesji zauważyłem młody jeszcze, ale już całkiem ładnie rozrośnięty bluszcz.


W ogrodzie przy Kościele pw. Św. Krzysztofa wciąż jeszcze kwitną róże. W donicach rosną za to drobne kolorowe chryzantemy. 



Kościół Ogród  otoczony jest pięknymi roślinami. Można tu np. znaleźć dosyć rzadko uprawianą kalinę sztywnolistną Pragense. Podstawowa odmiana kaliny sztywnolistnej jest dosyć często sadzona w ogrodach, ale jej czeską koleżankę trudno spotkać w naszym kraju.


W ogrodzie rosną wspaniałe różaneczniki, które wiosną całe obsypane są kwiatami. Są już na tyle duże i stare, że nikt nie obrywa przekwitniętych kwiatostanów. 


W tym samym ogrodzie rośnie małe poletko lawendy.


Idąc dalej przez Podkowę natknąłem się na tak lubiane przeze mnie trzmieliny. Poniżej Emerald'n Gold. Na zdjęciu doskonale widać, że liście które są w pełnym cieniu nie wybarwiają się tak ładnie jak te, które mają większy dostęp do słońca. 


W innym miejscu rosną przepiękne odmiany Emerald'n Gold oraz Interbolwi. Krzewy te są bardzo rozrośnięte i przerastają ogrodzenie.



A kawałek dalej przepiękny bluszcz pospolity obrósł całą siatkę i służy teraz jako szczelny żywopłot.Bardzo podoba mi się taka ściana zieleni.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

poniedziałek, 24 listopada 2014

Oczko wodne i egzotyczny zakątek późną jesienią

Ładna pogoda sprzyja ostatnio pracom w ogrodzie. Co prawda dziś nie było zbyt ciepło, temperatura wczesnym popołudniem ledwie sięgnęła +6 stopni, ale za to świeciło piękne słońce, zachęcając do spędzenia czasu w ogrodzie. Z drzew opadły już praktycznie wszystkie liście, dlatego też można robić już ostatnie przed zimą porządki w ogrodzie. 

Wczoraj zdjąłem siatkę zabezpieczającą oczko wodne przed wpadaniem do niego liści. Wybrałem też wszystkie liście, które utknęły gdzieś między kamieniami. Praca ta jest dosyć żmudna, ale przed nadejściem zimy trzeba to zrobić. Wyczyściłem też samo oczko. Wyłowiłem te liście, które mimo siatki znalazły się w akwenie.


Przy oczku pięknie zielenią się liściaste krzewy zimozielone. Na pierwszym planie niedawno opisywana trzmielina pnąca Canadale Gold.

Poniżej klon japoński Dissectum Garnet, który zgubił już wszystkie listki. Po jego lewej stronie widać mozgę trzcinowatą Ta ozdobna trawa zostanie ścięta dopiero wczesną wiosną, tuż przed rozpoczęciem sezonu wegetacyjnego.


A to już kącik egzotyczny. Opuncje rozłożyły się na kamieniach. Do swojego wyprostowanego kształtu powrócą wiosną, kiedy zrobi się ciepło. Zgodnie z wcześniejszą obietnicą wkrótce opublikuję na blogu cykl artykułów poświęconych kaktusom mrozoodpornym.


W innej części kącika rosną juki oraz palma mrozoodporna Trachycarpus Wagnerianus. Zobaczymy czy palma przeżyje kolejną zimę.


Araukaria chilijska ma spore tegoroczne przyrosty.


Magnolia wielkokwiatowa jakoś specjalnie w tym roku nie urosła, ale za to kwitła i ma sporo nowych liści.


To ju inne opuncje. To ubiegłoroczny nabytek. A te mniejsze, widoczne w dolnej części zdjęcia nabyłem w tym roku na kiermaszu i wystawie PTMK.


Azalie japońskie zmieniły kolory liści. Są to krzewy półzimozielone i tylko od pogody zależy czy zgubią teraz wszystkie listki. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!